Dział

Kroniki sądowe

Ludzie od zawsze spierali się o to samo: o miedzę, o spadek, o niezapłacony dług, o zniesławienie na rynku. Zmieniały się tylko sądy, kary i nazwy przepisów.

Idziemy po kolei, od najstarszych zapisów w księgach sądowych aż do dziś. Przy każdej sprawie pokazujemy, jak to samo zagadnienie wygląda we współczesnym prawie.

Średniowiecze

do 1500

Prawo zwyczajowe, sądy kasztelańskie, statuty Kazimierza Wielkiego


I Rzeczpospolita

1500–1795

Sądy grodzkie i ziemskie, prawo magdeburskie, procesy o czary


Pod zaborami

1795–1918

Trzy obce porządki prawne na ziemiach polskich


Dwudziestolecie

1918–1939

Budowa własnego prawa od zera, kodyfikacje II RP


PRL

1945–1989

Prawo w państwie, w którym sąd nie zawsze był niezawisły


III Rzeczpospolita

od 1989

Powrót do standardów państwa prawa


Ulica polskiego miasta wiosną 1989 roku: rząd rozstawionych łóżek polowych i drewnianych straganów z towarem, kobieta w kurtce ortalionowej wystawia ubrania na wieszaku, obok mężczyzna z tekturową tabliczką z ceną, w tle szara kamienica z neonem i kolejka ludzi, mokry bruk
1988-2001
Prawo administracyjne

Ustawa miała kilkanaście stron i dwa zdania, które wywróciły gospodarkę. Wystarczyło odwrócić domyślną zasadę

Ustawa z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej, zwana ustawą Wilczka, weszła w życie 1 stycznia 1989 roku i zamieniła regułę "wolno tylko to, na co jest zezwolenie" na regułę "wolno wszystko, czego prawo nie zakazuje". Skutki widać w polskiej przedsiębiorczości do dziś.

urząd gminy prowadzący ewidencję działalności gospodarczej
Sala wiejskiego domu kultury w maju 1990 roku: prowizoryczna urna wyborcza z tektury na stole nakrytym białym obrusem, przy niej trzy osoby komisji z opaskami, starszy mężczyzna w kurtce wrzuca kartę do urny, na ścianie plakaty kandydatów i godło, światło z wysokich okien
1990-1999
Prawo administracyjne

Gmina dostała własny majątek i osobowość prawną. Od tego dnia można ją było pozwać

Ustawa z 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym przywróciła w Polsce gminę jako odrębny podmiot prawa, z własnym majątkiem i własnymi zadaniami. Skutek uboczny okazał się najważniejszy: mieszkaniec zyskał przeciwnika procesowego, którego wcześniej nie było.

rada gminy i wojewódzki sąd administracyjny
Sala rozpraw Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie pod koniec lat dziewięćdziesiątych: pięcioro sędziów w czarnych togach z czerwonymi żabotami za wysokim stołem, przed nimi pulpit z mikrofonem i teczka akt, na ścianie orzeł w koronie, jasne drewno i wysokie okna
1997-1998
Prawo administracyjne

Przegrał sprawę w sądzie i miał rację co do faktów. Konstytucja z 1997 roku dała mu jeszcze jedno pytanie do zadania

Konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. wprowadziła w art. 79 skargę konstytucyjną: obywatel, który przegrał sprawę, może zakwestionować nie wyrok, lecz przepis, na którym wyrok się oparł. Pierwszy wyrok z takiej skargi zapadł 23 listopada 1998 roku.

Trybunał Konstytucyjny
Wnętrze salonu sprzedaży w Polsce około 2000 roku: kobieta w płaszczu pochylona nad wielostronicową umową na szklanym stoliku, długopis w dłoni, obok sprzedawca w koszuli wskazuje palcem miejsce na podpis, w tle regały z pralkami i kartonowe reklamy, jarzeniowe światło
2000-2014
Prawo konsumenckie

Podpisała umowę, w której punkt 17 mówił coś zupełnie innego niż sprzedawca. Od 2000 roku ten punkt jej nie wiąże

Ustawa z 2 marca 2000 r. wprowadziła do Kodeksu cywilnego art. 385(1) i przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych. Konsument przestał być stroną, która podpisała, więc się zgodziła, a stał się stroną, wobec której niektóre zapisy po prostu nie działają.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, potem Prezes UOKiK
Kuchnia w polskim mieszkaniu w bloku około 2015 roku: para po czterdziestce siedzi przy stole nad wydrukiem harmonogramu spłat i kalkulatorem, na blacie kubek z kawą i otwarty laptop z wykresem kursu waluty, za oknem szare osiedle, światło lampy nad stołem
2004-2024
Prawo konsumenckie

Rata rosła, choć nikt nie zmieniał umowy. Spór o jedno zdanie w tabeli kursowej zajął sądom dziesięć lat

Kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego stały się największym sporem cywilnym III Rzeczypospolitej. Rozstrzygnęło go nie nowe prawo, lecz przepis o klauzulach niedozwolonych z 2000 roku, przeczytany przez Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej