To prawo już nie obowiązuje. Jak to czytać
Opisujemy sprawę sprzed lat na podstawie źródeł historycznych. Realia i imiona bywają zrekonstruowane, bo dawne zapisy sądowe są skąpe. Źródło podajemy przy tekście.
Kronika pokazuje, jak kiedyś rozstrzygano podobne spory. Dzisiejszy stan prawny znajdziesz w sekcji na końcu artykułu.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Beata Rutkowska
konsumentka
Trzydziestoparoletnia nauczycielka, kupuje sprzęt na raty. Umowa ma sześć stron drobnym drukiem, sprzedawca prosi o podpis w trzech miejscach i mówi, że to standardowy formularz, którego się nie zmienia.
-
Sprzedawca w salonie
przedstawiciel przedsiębiorcy
Nie oszukuje i nie ma takich intencji. Posługuje się wzorcem przygotowanym przez centralę i sam nie ma uprawnień, żeby cokolwiek w nim zmienić. To właśnie dlatego umowa nie została uzgodniona indywidualnie.
-
Radca prawny z organizacji konsumenckiej
pełnomocnik w sporze
Nie próbuje wykazać, że sprzedawca kłamał. Wykazuje coś innego: że punkt 17 wzorca jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta, więc go nie wiąże.
-
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
organ kontroli abstrakcyjnej wzorców
Do 17 kwietnia 2016 roku oceniał wzorce w oderwaniu od konkretnej umowy, a uznane za niedozwolone postanowienia trafiały do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK.
Umowa miała sześć stron i była wydrukowana czcionką, przy której instrukcja obsługi wyglądała na plakat.
Sprzedawca odwrócił ją i wskazał trzy miejsca na podpis. Powiedział to, co mówiło się wtedy w każdym salonie: to standardowy formularz, tego się nie zmienia.
Beata Rutkowska podpisała. Do punktu 17 wróciła osiem miesięcy później, kiedy okazało się, że mówi on coś zupełnie innego, niż usłyszała przy stoliku.
Skąd ten problem w ogóle się wziął
Polska gospodarka po 1989 roku ruszyła szybciej niż polskie prawo umów.
Kodeks cywilny z 1964 roku opierał się na klasycznym założeniu: umowa to porozumienie dwóch równorzędnych stron, które ustaliły treść zobowiązania. Kto podpisał, ten się zgodził, a swoboda umów działa w obie strony.
To założenie ma sens przy umowie negocjowanej. Traci sens przy umowie adhezyjnej, czyli takiej, którą jedna strona przygotowała z góry dla tysięcy odbiorców, a druga może ją tylko przyjąć albo nie zawierać w ogóle.
Lata dziewięćdziesiąte przyniosły masową sprzedaż ratalną, abonamenty, umowy z operatorami, wzorce bankowe i regulaminy. Konsument podpisywał dokumenty, których nie miał jak negocjować, i formalnie rzecz biorąc zgadzał się na każdą ich literę.
Co dokładnie zmieniło się w 2000 roku
Ustawa z 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271, wprowadziła do Kodeksu cywilnego przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych, wdrażając dyrektywę Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku.
Rdzeń to art. 385(1) § 1 k.c.: postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione z nim indywidualnie, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Przepis stawia więc trzy warunki naraz. Musi chodzić o umowę z konsumentem. Postanowienie nie może być uzgodnione indywidualnie. I musi jednocześnie być sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszać interesy konsumenta.
Jest też wyłączenie, które później okaże się kluczowe w zupełnie innych sprawach: oceny nie stosuje się do postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, ale tylko wtedy, gdy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zapis niejednoznaczny wraca pod kontrolę, nawet jeśli dotyczy świadczenia głównego.
Dwa dalsze przepisy dopełniają konstrukcję.
Art. 385(1) § 3 i § 4 k.c. definiuje postanowienia nieuzgodnione indywidualnie jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności przejęte z wzorca umowy, i przerzuca ciężar dowodu: to przedsiębiorca musi wykazać, że coś było negocjowane, a nie konsument, że nie było.
Art. 385(3) k.c. wylicza dwadzieścia trzy przykładowe klauzule, co do których w razie wątpliwości uważa się, że są niedozwolone. Znalazły się tam między innymi zapisy wyłączające odpowiedzialność wobec konsumenta, pozwalające przedsiębiorcy jednostronnie zmieniać umowę bez ważnej przyczyny w niej wskazanej czy narzucające rozpoznanie sprawy przez sąd niewłaściwy miejscowo. To lista przykładowa, tak zwana szara lista: wpisanie na nią nie przesądza sprawy automatycznie, ale przerzuca punkt wyjścia oceny.
Sankcja, która nie wywraca całej umowy
Poniższa sprawa jest rekonstrukcją typowego sporu konsumenckiego z początku lat dwutysięcznych. Postacie są fikcyjne; przepisy, konstrukcje prawne i tryb kontroli wzorców odtworzone na podstawie Kodeksu cywilnego i praktyki orzeczniczej.
Pełnomocnik Beaty Rutkowskiej nie próbował w sądzie dowodzić, że sprzedawca ją okłamał. To byłoby trudne i najczęściej nieprawdziwe, bo sprzedawca w salonie zwykle nie ma nic wspólnego z redakcją wzorca.
Argument szedł inną drogą: punkt 17 pochodzi z wzorca, nie był negocjowany, a jego treść jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta. Więc go nie wiąże.
Tu tkwi elegancja tej konstrukcji. Art. 385(1) § 2 k.c. przesądza, że jeżeli postanowienie nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Umowa zostaje, wypada z niej tylko wadliwy zapis.
Obok tej ścieżki, indywidualnej, działała przez lata druga: kontrola abstrakcyjna wzorców. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów badał postanowienie w oderwaniu od konkretnej umowy, a uznane za niedozwolone trafiało do jawnego rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Model ten działał do 16 kwietnia 2016 roku. Od 17 kwietnia 2016 roku o uznaniu postanowienia wzorca za niedozwolone rozstrzyga decyzją Prezes UOKiK w postępowaniu administracyjnym.
Wejście do Unii i to, co przyszło potem
1 maja 2004 roku Polska weszła do Unii Europejskiej. Przepisy o klauzulach abuzywnych, wcześniej wzorowane na dyrektywie, stały się przepisami wdrażającymi ją w pełnym sensie prawnym: trzeba je wykładać zgodnie z dyrektywą 93/13/EWG i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Dziesięć lat później doszła ustawa z 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta, Dz.U. 2014 poz. 827, obowiązująca od 25 grudnia 2014 roku, wdrażająca dyrektywę 2011/83/UE. To ona ujednoliciła prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa i ustaliła je na czternaście dni, bez podawania przyczyny.
Nikt w 2000 roku nie przewidywał natomiast, gdzie art. 385(1) k.c. trafi naprawdę. Przepis pisany z myślą o umowach ratalnych i regulaminach usług stał się piętnaście lat później podstawą prawną w tysiącach spraw o kredyty indeksowane i denominowane do walut obcych, właśnie dzięki zastrzeżeniu o jednoznacznym sformułowaniu świadczenia głównego.
Co z tej historii wynika
Podpis nie jest zgodą na wszystko, jeśli nie było czego negocjować. Prawo konsumenckie wyszło od spostrzeżenia, że przy umowie adhezyjnej fikcją jest równorzędność stron. Dlatego kontrola dotyczy postanowień nieuzgodnionych indywidualnie, a ciężar wykazania, że jednak były uzgodnione, spoczywa na przedsiębiorcy.
Niedozwolone postanowienie nie jest nieważne, tylko nie wiąże konsumenta. To inna sankcja niż nieważność i działa jednostronnie: przedsiębiorca nie może się na taki zapis powołać, konsument, jeśli byłby dla niego korzystny, tak. Umowa w pozostałym zakresie zostaje w mocy.
Lista z art. 385(3) k.c. jest przykładowa, a nie zamknięta. Wpisane na nią klauzule uważa się za niedozwolone w razie wątpliwości, co przesuwa punkt wyjścia oceny, ale nie zwalnia sądu z badania konkretnej umowy i okoliczności jej zawarcia zgodnie z art. 385(2) k.c.
Sposób kontroli wzorców zmieniał się, sama zasada nie. Do 2016 roku decydował sąd i rejestr, dziś decyduje Prezes UOKiK w drodze decyzji. Materialny test z art. 385(1) k.c. brzmi jednak tak samo od 2000 roku.
Przepis napisany dla jednej sytuacji potrafi zadziałać zupełnie gdzie indziej. Art. 385(1) k.c. powstał z myślą o drobnym obrocie konsumenckim, a stał się głównym narzędziem w największym sporze cywilnym ostatniej dekady. Dobrze napisana norma ogólna przeżywa kontekst, w którym ją tworzono.
Jak to się potoczyło
-
5 kwietnia 1993
Dyrektywa 93/13/EWG
Rada Wspólnot Europejskich przyjmuje dyrektywę o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Wyznacza standard, do którego Polska będzie się dostosowywać przez następną dekadę.
-
2 marca 2000
Nowelizacja Kodeksu cywilnego
Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271. Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów wprowadza do k.c. art. 385(1)-385(3) o niedozwolonych postanowieniach umownych.
-
1 lipca 2000
Przepisy zaczynają obowiązywać
Od tego momentu postanowienie wzorca sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta po prostu go nie wiąże, bez potrzeby unieważniania umowy.
-
1 maja 2004
Wejście Polski do Unii Europejskiej
Polskie przepisy o klauzulach abuzywnych trzeba odtąd wykładać zgodnie z dyrektywą 93/13/EWG i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości.
-
lata 2004-2016
Rejestr klauzul niedozwolonych
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznaje kolejne postanowienia wzorców za niedozwolone, a Prezes UOKiK wpisuje je do jawnego rejestru.
-
25 grudnia 2014
Ustawa o prawach konsumenta
Dz.U. 2014 poz. 827, wdrożenie dyrektywy 2011/83/UE. Czternaście dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa.
-
17 kwietnia 2016
Zmiana modelu kontroli wzorców
Kontrola abstrakcyjna przechodzi z sądu do Prezesa UOKiK, który rozstrzyga decyzją administracyjną. Do rejestru trafiają już tylko sprawy wszczęte wcześniej.
-
dziś
Art. 385(1) k.c. w sporach o kredyty
Ten sam przepis, napisany dla umów ratalnych i abonamentów, stał się podstawą tysięcy spraw o kredyty indeksowane i denominowane do walut obcych.
Jak to rozstrzygnięto
Ustawa z 2 marca 2000 r. wprowadziła do Kodeksu cywilnego art. 385(1) i następne, wdrażając dyrektywę 93/13/EWG. Postanowienie umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione z nim indywidualnie, nie wiąże go, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wyłączone spod tej oceny są postanowienia określające główne świadczenia stron, w tym cenę i wynagrodzenie, ale tylko wtedy, gdy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Art. 385(3) k.c. dodał listę dwudziestu trzech przykładowych klauzul, co do których w razie wątpliwości przyjmuje się, że są niedozwolone. Skutkiem uznania postanowienia za abuzywne jest brak związania konsumenta tym zapisem, przy czym strony pozostają związane umową w pozostałym zakresie.
Podstawa prawna
- art. 385(1) § 1 Kodeksu cywilnego: postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny
- art. 385(1) § 3 i § 4 k.c.: nieuzgodnione indywidualnie są postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności przejęte z wzorca umowy; ciężar dowodu, że postanowienie uzgodniono indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje
- art. 385(2) k.c.: zgodność postanowienia z dobrymi obyczajami ocenia się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz umowy pozostające w związku z umową obejmującą ocenianie postanowienie
- art. 385(3) k.c.: lista dwudziestu trzech przykładowych postanowień, co do których w razie wątpliwości uważa się, że są niedozwolone, m.in. wyłączające odpowiedzialność wobec konsumenta, uprawniające przedsiębiorcę do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w umowie czy narzucające rozpoznanie sprawy przez sąd niewłaściwy miejscowo
- art. 385(1) § 2 k.c.: jeżeli postanowienie nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie
- dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich: akt prawa unijnego wdrożony tą nowelizacją, do dziś podstawa wykładni polskich przepisów o klauzulach abuzywnych
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, potem Prezes UOKiK
Źródło: Ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271; art. 385(1)-385(3) Kodeksu cywilnego; dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
Dzisiaj
A jak to wygląda we współczesnym prawie
Art. 385(1)-385(3) Kodeksu cywilnego obowiązują nadal i są dziś jedną z najczęściej stosowanych podstaw w sporach konsumenckich, w tym w sprawach kredytów walutowych. Zmienił się natomiast tryb kontroli abstrakcyjnej: od 17 kwietnia 2016 r. o uznaniu postanowienia wzorca umowy za niedozwolone rozstrzyga decyzją Prezes UOKiK, a nie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Do tego doszła ustawa z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, Dz.U. 2014 poz. 827, obowiązująca od 25 grudnia 2014 r., z czternastodniowym prawem odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa.
Czytaj dalej
Jak odzyskać pieniądze od sklepu, praktyczny poradnik
Sklep nie chce oddać pieniędzy za wadliwy lub zwrócony towar? Sprawdź krok po kroku, jak dochodzić zwrotu i gdzie szukać pomocy, gdy sprzedawca zwleka.
2004-2024 Rata rosła, choć nikt nie zmieniał umowy. Spór o jedno zdanie w tabeli kursowej zajął sądom dziesięć lat
Kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego stały się największym sporem cywilnym III Rzeczypospolitej. Rozstrzygnęło go nie nowe prawo, lecz przepis o klauzulach niedozwolonych z 2000 roku, przeczytany przez Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy.
Historia z sądu Kupił auto do wożenia drewna. Pięć dni później diagnosta powiedział, że rama może się przełamać
4 920 zł za dostawczaka z 1997 roku i pytanie, czy pokazanie kupującemu rdzy na karoserii zwalnia sprzedawcę z odpowiedzialności za przeżartą ramę.
Nieuczciwe klauzule w umowach, jak je rozpoznać i co robić
Niedozwolone klauzule w umowach nie wiążą konsumenta. Wyjaśniamy, jak je rozpoznać, gdzie sprawdzić rejestr UOKiK i co zrobić z nieuczciwym zapisem.