Kuchnia w polskim mieszkaniu w bloku około 2015 roku: para po czterdziestce siedzi przy stole nad wydrukiem harmonogramu spłat i kalkulatorem, na blacie kubek z kawą i otwarty laptop z wykresem kursu waluty, za oknem szare osiedle, światło lampy nad stołem

Rata rosła, choć nikt nie zmieniał umowy. Spór o jedno zdanie w tabeli kursowej zajął sądom dziesięć lat

Czy zapis pozwalający bankowi ustalać kurs waluty według własnej tabeli jest ważną częścią umowy, czy postanowieniem, które konsumenta nie wiąże.

Prawo konsumenckie 2004-2024 III Rzeczpospolita Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 5 min czytania
To prawo już nie obowiązuje. Jak to czytać

Opisujemy sprawę sprzed lat na podstawie źródeł historycznych. Realia i imiona bywają zrekonstruowane, bo dawne zapisy sądowe są skąpe. Źródło podajemy przy tekście.

Kronika pokazuje, jak kiedyś rozstrzygano podobne spory. Dzisiejszy stan prawny znajdziesz w sekcji na końcu artykułu.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Marek i Joanna Wiśniewscy, kredytobiorcy (postać fikcyjna)

    Marek i Joanna Wiśniewscy

    kredytobiorcy

    Para po czterdziestce, kredyt na mieszkanie wzięli w połowie lat dwutysięcznych, gdy rata w przeliczeniu wychodziła wyraźnie niżej niż przy kredycie złotowym. Umowę czytali, ale nigdzie nie było napisane, jak bank ustala kurs w swojej tabeli.

  • Doradca kredytowy z 2007 roku

    przedstawiciel banku przy zawarciu umowy

    Pokazuje symulację rat i tłumaczy, że kurs jest stabilny od lat. Sam korzysta z wzorca przygotowanego przez centralę i nie ma uprawnień, by zmienić w nim choćby przecinek.

  • Sąd okręgowy rozpoznający sprawę

    sąd pierwszej instancji

    Musi ocenić nie to, czy kurs franka wzrósł, lecz to, czy zapis pozwalający bankowi jednostronnie ustalać kurs był sformułowany jednoznacznie i czy wiąże konsumenta.

  • Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

    organ wykładni prawa unijnego

    Nie rozstrzyga polskiej sprawy i nie zasądza pieniędzy. Odpowiada na pytania prejudycjalne o wykładnię dyrektywy 93/13/EWG, a ta odpowiedź wiąże sądy krajowe.

W kuchni na stole leżał harmonogram spłat, wydruk z bankowości elektronicznej i kalkulator.

Marek Wiśniewski liczył po raz trzeci to samo. Rata poszła w górę, saldo kredytu też, a przecież nikt nie zmienił ani jednego zdania w umowie podpisanej kilka lat wcześniej.

Dopiero po kilku latach okazało się, że sądowy spór, który z tego wyrośnie, nie będzie sporem o kurs waluty.

Co właściwie było przedmiotem sporu

To jest pierwsza rzecz, którą trzeba w tej historii ustawić prosto, bo publicystyka zwykle ustawia ją odwrotnie.

Sprawy nazywane frankowymi w warstwie prawnej nie dotyczyły tego, że kurs waluty wzrósł. Ryzyko kursowe jest ryzykiem gospodarczym i samo w sobie nie czyni umowy wadliwą.

Dotyczyły czegoś węższego: zapisu, który pozwalał bankowi jednostronnie ustalać kurs przeliczenia według własnej tabeli, bez wskazania w umowie obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów, według których ten kurs powstaje.

Kredyt indeksowany albo denominowany do waluty obcej opiera się na dwóch przeliczeniach: przy wypłacie i przy każdej racie. Jeżeli o wysokości obu przeliczeń decyduje jedna strona umowy według reguł, których druga strona nie zna i nie może zweryfikować, to pytanie prawne brzmi: czy takie postanowienie wiąże konsumenta.

A odpowiedzi trzeba było szukać w przepisie napisanym w 2000 roku dla zupełnie innych spraw.

Przepis, który to rozstrzygnął, jest z 2000 roku

Art. 385(1) § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, że postanowienia umowy z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeśli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wprowadziła go ustawa z 2 marca 2000 roku, wdrażająca dyrektywę Rady 93/13/EWG.

Przepis wyłącza spod tej oceny postanowienia określające główne świadczenia stron, ale tylko gdy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. I właśnie to zastrzeżenie otworzyło drogę do badania klauzul przeliczeniowych: skoro sposób ustalania kursu nie był w umowie opisany jednoznacznie, wyłączenie nie działało.

Drugi ważny przepis to art. 385(2) k.c.: ocena następuje według stanu z chwili zawarcia umowy. Nie chodzi więc o to, czy bank rzeczywiście windował kurs, tylko o to, czy zapis dawał mu taką możliwość w momencie podpisania.

Trzeci filar to rozliczenie. Jeśli umowa nie wiąże, świadczenia spełnione na jej podstawie są nienależne i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.

Dekada sporu i cztery orzeczenia, które go domknęły

Postacie kredytobiorców w tym tekście są fikcyjne i przedstawiają typową sytuację. Orzeczenia, ich sygnatury, daty i treść są prawdziwe.

Między 2015 a 2019 rokiem polskie sądy orzekały rozbieżnie. Spór toczył się o dwie rzeczy naraz: czy po usunięciu klauzuli umowę da się utrzymać, wstawiając inny kurs, i jak strony mają się rozliczyć, jeśli się nie da.

3 października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-260/18, znanej jako sprawa Dziubak, po pytaniach prejudycjalnych sądu polskiego. Trybunał wskazał, że sąd nie może utrzymać umowy przez zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem o charakterze ogólnym wbrew woli konsumenta, a skutki ewentualnego unieważnienia ocenia się według stanu z chwili orzekania, przy czym decydujące jest stanowisko konsumenta.

7 maja 2021 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę III CZP 6/21 w składzie siedmiu sędziów, z mocą zasady prawnej. Opowiedział się w niej za teorią dwóch kondykcji: jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych.

Różnica wobec konkurencyjnej teorii salda jest praktyczna. Przy saldzie sąd sam odejmuje jedno od drugiego i zasądza różnicę. Przy dwóch kondykcjach każda strona musi swojego roszczenia dochodzić samodzielnie, ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym co do przedawnienia i zarzutu potrącenia.

15 czerwca 2023 roku TSUE orzekł w sprawie C-520/21, że po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu nieuczciwych warunków bank nie może dochodzić od konsumenta wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Bankowi należy się zwrot wypłaconego kapitału, a nie dodatkowe świadczenie za czas, przez który konsument nim dysponował.

25 kwietnia 2024 roku pełny skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego podjął uchwałę III CZP 25/22, która ma moc zasady prawnej. Domknęła ona cztery kwestie: niedozwolonego postanowienia o sposobie ustalania kursu nie zastępuje się innym sposobem wynikającym z przepisów lub zwyczajów; jeżeli kursu wiążącego obie strony ustalić się nie da, umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie; rozliczenie następuje według teorii dwóch kondykcji; żadnej ze stron nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie ze środków w okresie od spełnienia świadczenia nienależnego do jego zwrotu.

Rozstrzygnięcie bez nowej ustawy

Warto zauważyć, czego w tej historii nie ma.

Nie ma ustawy o kredytach walutowych. Kolejne projekty systemowego rozwiązania nie zostały uchwalone, a największy spór cywilny III Rzeczypospolitej rozstrzygnięto narzędziami, które już były w systemie: przepisem konsumenckim z 2000 roku, dyrektywą z 1993 roku, ogólnymi przepisami o świadczeniu nienależnym z Kodeksu cywilnego z 1964 roku.

Widać tu też, jak działa dwupoziomowy porządek prawny po 2004 roku. TSUE nie rozstrzygał żadnej polskiej sprawy i nikomu nie zasądził pieniędzy. Odpowiadał na pytania o wykładnię dyrektywy, a ta wykładnia wiązała sądy krajowe, które orzekały już samodzielnie.

Skutkiem ubocznym była skala. Sprawy frankowe przez lata zajmowały znaczną część wokand wydziałów cywilnych w największych sądach okręgowych, co samo w sobie stało się problemem organizacyjnym wymiaru sprawiedliwości.

Co z tej historii wynika

Spór dotyczył sposobu ustalania kursu, a nie jego wysokości. Wzrost kursu jest ryzykiem gospodarczym i sam nie wadzi umowie. Wadzi jej zapis, który pozwala jednej stronie ustalać wysokość świadczenia drugiej według nieujawnionych kryteriów. To rozróżnienie przesądziło o wyniku tysięcy spraw.

Klauzulę ocenia się na dzień zawarcia umowy, a nie po skutkach. Zgodnie z art. 385(2) k.c. liczy się, czy postanowienie dawało przedsiębiorcy nadmierną swobodę, a nie czy faktycznie z niej skorzystał. Bank, który stosował kurs zbliżony do rynkowego, i tak odpowiadał za treść zapisu.

Luki po klauzuli abuzywnej nie wypełnia się dowolnie. Wyrok C-260/18 i uchwała III CZP 25/22 zamknęły drogę do ratowania umowy przez wstawienie innego kursu. Gdyby sądy mogły swobodnie uzupełniać takie luki, przedsiębiorca nie ponosiłby żadnego ryzyka za stosowanie nieuczciwych wzorców.

Teoria dwóch kondykcji przenosi na strony ciężar dochodzenia własnych roszczeń. Sąd nie kompensuje świadczeń z urzędu. Każda strona musi wystąpić o swoje, co ma bezpośrednie konsekwencje dla przedawnienia, potrącenia i taktyki procesowej. To techniczne rozstrzygnięcie zmieniło przebieg wszystkich toczących się spraw.

Brak ustawy nie oznacza braku rozstrzygnięcia, tylko przesuwa je do sądów. Podobnie jak w sprawach dekretowych, ustawodawca nie uchwalił rozwiązania systemowego, więc reguły powstawały orzeczenie po orzeczeniu przez dekadę. Kosztem jest czas i niepewność obu stron w okresie, gdy linia orzecznicza dopiero się formuje.

Jak to się potoczyło

  1. 2004-2008

    Boom kredytów indeksowanych i denominowanych

    Banki masowo oferują kredyty mieszkaniowe powiązane z frankiem szwajcarskim. Rata w przeliczeniu jest niższa niż przy kredycie złotowym, a kurs waluty od lat stabilny.

  2. 2008-2015

    Kurs rośnie, umowa się nie zmienia

    Zmiana kursu podnosi ratę i saldo zadłużenia. Pojawia się pytanie prawne innego rodzaju niż ryzyko walutowe: o zapis pozwalający bankowi samodzielnie ustalać kurs w tabeli.

  3. 2015-2019

    Pierwsze pozwy i rozbieżne orzecznictwo

    Sądy dzielą się w ocenie skutków abuzywności: część utrzymuje umowy po zastąpieniu kursu, część je unieważnia. Konkurują teoria salda i teoria dwóch kondykcji.

  4. 3 października 2019

    Wyrok TSUE w sprawie C-260/18

    Trybunał przesądza, że luki po klauzuli abuzywnej nie wypełnia się przepisem ogólnym wbrew woli konsumenta, a skutki ocenia się na chwilę orzekania.

  5. 7 maja 2021

    Uchwała SN III CZP 6/21

    Skład siedmiu sędziów, moc zasady prawnej. Przy nieważności umowy każda strona ma odrębne roszczenie o zwrot świadczenia, czyli teoria dwóch kondykcji.

  6. 15 czerwca 2023

    Wyrok TSUE w sprawie C-520/21

    Bank nie może żądać od konsumenta wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po uznaniu umowy za nieważną wskutek nieuczciwych warunków.

  7. 25 kwietnia 2024

    Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN III CZP 25/22

    Niedozwolonego kursu nie zastępuje się innym. Bez możliwości ustalenia kursu umowa nie wiąże w pozostałym zakresie. Żadna ze stron nie dostaje wynagrodzenia za korzystanie ze środków.

  8. dziś

    Rozstrzygnięcie bez ustawy

    Odrębnej ustawy o kredytach walutowych nigdy nie uchwalono. Cały spór rozstrzygnięto na podstawie przepisów konsumenckich z 2000 roku i dyrektywy z 1993 roku.

Jak to rozstrzygnięto

Spór rozstrzygnięto na podstawie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, a nie odrębnej ustawy o kredytach walutowych, której nigdy nie uchwalono. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 przesądził, że sąd nie może uzupełniać luki po klauzuli abuzywnej przepisem ogólnym wbrew woli konsumenta, a ocenę interesu konsumenta odnosi się do chwili orzekania. Sąd Najwyższy uchwałą składu siedmiu sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, mającą moc zasady prawnej, opowiedział się za teorią dwóch kondykcji. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, domknęła linię: niedozwolonego kursu nie zastępuje się innym, a bez możliwości ustalenia kursu umowa nie wiąże w pozostałym zakresie. TSUE w wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21 wykluczył roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy.

Podstawa prawna

  • art. 385(1) § 1 Kodeksu cywilnego: postanowienia nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą konsumenta, jeśli kształtują jego prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; wyłączenie dla świadczeń głównych działa tylko przy sformułowaniu jednoznacznym, i to zastrzeżenie otworzyło drogę do badania klauzul przeliczeniowych
  • art. 385(2) k.c.: zgodność postanowienia z dobrymi obyczajami ocenia się według stanu z chwili zawarcia umowy, a nie według tego, jak przedsiębiorca później z niego korzystał
  • art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.: świadczenie nienależne podlega zwrotowi jak bezpodstawne wzbogacenie; to podstawa rozliczeń po stwierdzeniu, że umowa nie wiąże
  • dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r.: akt, którego wdrożeniem są polskie przepisy o klauzulach abuzywnych; jej wykładnia przez TSUE wiąże sądy krajowe
  • wyrok TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18: sąd nie może utrzymać umowy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej przepisem o charakterze ogólnym wbrew woli konsumenta, a skutki unieważnienia ocenia się według stanu z chwili orzekania
  • uchwała składu siedmiu sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, z mocą zasady prawnej: przy nieważności umowy konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych (teoria dwóch kondykcji)
  • uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22: niedozwolonego postanowienia o sposobie ustalania kursu nie zastępuje się innym sposobem wynikającym z przepisów lub zwyczajów; brak możliwości ustalenia kursu oznacza, że umowa nie wiąże też w pozostałym zakresie
  • wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r., C-520/21: po uznaniu umowy za nieważną z powodu nieuczciwych warunków bank nie może dochodzić od konsumenta wynagrodzenia za korzystanie z kapitału

Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Źródło: Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Dziubak; wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21; uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22; art. 385(1) i art. 405 oraz art. 410 Kodeksu cywilnego; dyrektywa Rady 93/13/EWG

Dzisiaj

A jak to wygląda we współczesnym prawie

Linia orzecznicza jest dziś ustabilizowana uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, która ma moc zasady prawnej. Jeśli postanowienie o sposobie ustalania kursu jest niedozwolone, nie zastępuje się go innym kursem, a gdy kursu wiążącego obie strony ustalić się nie da, umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie. Rozliczenie następuje według teorii dwóch kondykcji: każda strona ma własne roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego. Ani bankowi, ani konsumentowi nie przysługuje przy tym odrębne wynagrodzenie za korzystanie ze środków w okresie od spełnienia świadczenia do jego zwrotu.

Czytaj dalej