Ulica polskiego miasta wiosną 1989 roku: rząd rozstawionych łóżek polowych i drewnianych straganów z towarem, kobieta w kurtce ortalionowej wystawia ubrania na wieszaku, obok mężczyzna z tekturową tabliczką z ceną, w tle szara kamienica z neonem i kolejka ludzi, mokry bruk

Ustawa miała kilkanaście stron i dwa zdania, które wywróciły gospodarkę. Wystarczyło odwrócić domyślną zasadę

Czy państwo wymienia z góry, co obywatelowi wolno robić w gospodarce, czy odwrotnie: wymienia tylko to, czego mu robić nie wolno.

Prawo administracyjne 1988-2001 III Rzeczpospolita urząd gminy prowadzący ewidencję działalności gospodarczej 5 min czytania
To prawo już nie obowiązuje. Jak to czytać

Opisujemy sprawę sprzed lat na podstawie źródeł historycznych. Realia i imiona bywają zrekonstruowane, bo dawne zapisy sądowe są skąpe. Źródło podajemy przy tekście.

Kronika pokazuje, jak kiedyś rozstrzygano podobne spory. Dzisiejszy stan prawny znajdziesz w sekcji na końcu artykułu.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Mieczysław Wilczek

    minister przemysłu, współautor projektu

    Chemik i przedsiębiorca, minister przemysłu w rządzie Mieczysława Rakowskiego. Jego nazwisko przylgnęło do ustawy jako potoczna nazwa aktu, co jest faktem historycznym, a nie oceną.

  • Danuta Rzepecka, pierwsza pokoleniowa przedsiębiorczyni (postać fikcyjna)

    Danuta Rzepecka

    pierwsza pokoleniowa przedsiębiorczyni

    Czterdziestolatka, do 1988 roku szwaczka w zakładzie odzieżowym. W styczniu 1989 roku idzie do urzędu z jedną kartką i pyta, na co potrzebuje zezwolenia. Wychodzi z informacją, że na nic, o ile nie zamierza produkować broni ani prowadzić banku.

  • Urzędnik wydziału handlu

    organ prowadzący ewidencję

    Przez kilkanaście lat wydawał zezwolenia na prowadzenie rzemiosła, sprawdzając kwalifikacje, lokal i zapotrzebowanie terenu. Od stycznia 1989 roku jego rola sprowadza się do przyjęcia zgłoszenia i wpisania go do rejestru.

  • Kierownik dawnej spółdzielni

    konkurencja z poprzedniego systemu

    Zarządza zakładem, który przez lata miał zagwarantowany rynek zbytu i limity surowca. Nagle na tej samej ulicy pojawia się dwadzieścia małych warsztatów, które nie muszą pytać nikogo o zgodę na to, co produkują.

Kolejka do okienka w wydziale handlu ustawiła się przed dziewiątą. Dwie kobiety z teczkami, mężczyzna z rulonem papieru pod pachą, ktoś z rocznikiem “Rzeczpospolitej” złożonym na artykule o nowej ustawie.

Danuta Rzepecka miała ze sobą jedną kartkę i pytanie, które zadawała już trzeci raz w tym tygodniu, za każdym razem komuś innemu, bo nie mogła uwierzyć w odpowiedź.

Chciała szyć kurtki i je sprzedawać. Pytała, jakiego potrzebuje zezwolenia.

Urzędnik popatrzył na kartkę, potem na nią, i powiedział: żadnego. Ma pani zgłosić, co pani robi, a my to wpiszemy do ewidencji.

Co dokładnie zmieniła ustawa

Ustawa z 23 grudnia 1988 roku o działalności gospodarczej, Dz.U. 1988 nr 41 poz. 324, weszła w życie 1 stycznia 1989 roku. Ma kilkanaście stron. Cała jej siła mieści się w dwóch przepisach z początku.

Artykuł 1 stanowił, że podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa.

Artykuł 4 dopowiadał rzecz kluczową: podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione.

To wygląda na truizm. Nie jest. To jest odwrócenie domyślnej zasady.

W systemie sprzed 1989 roku prywatna działalność była wyjątkiem, na który trzeba było uzyskać zgodę. Organ badał, czy wnioskodawca ma kwalifikacje, czy ma lokal, a nierzadko też, czy na danym terenie w ogóle istnieje zapotrzebowanie na taką usługę. Decyzja miała charakter uznaniowy. Odmowa nie wymagała wykazania, że coś jest zakazane, wystarczyło, że nie było zezwolenia.

Po 1 stycznia 1989 roku kierunek pytania się odwrócił. Urząd nie pytał już przedsiębiorcy, dlaczego chce coś robić. To przedsiębiorca mógł zapytać urzędu, na jakiej podstawie prawnej mu tego zabrania.

Ewidencja to nie zgoda

Druga zmiana konstrukcyjna dotyczyła trybu.

Podjęcie działalności następowało po zgłoszeniu do ewidencji prowadzonej przez organ gminy. Zgłoszenie nie jest wnioskiem. Ewidencja nie jest zezwoleniem. Urzędnik przyjmujący zgłoszenie nie ocenia, czy pomysł jest sensowny, tylko czy zgłoszenie zawiera wymagane dane.

Różnica między rejestracją a zezwoleniem jest w prawie administracyjnym różnicą ustrojową. Przy zezwoleniu prawo do działania powstaje z chwilą wydania decyzji przez organ. Przy rejestracji prawo istnieje wcześniej, a rejestr je tylko ujawnia.

Reglamentacja nie zniknęła. Ustawa wyliczała zamknięty katalog dziedzin wymagających koncesji, początkowo jedenaście pozycji, w tym rzeczy oczywiste: wytwarzanie i obrót materiałami wybuchowymi, prowadzenie banku, obrót dewizami, poszukiwanie kopalin. Poza tym katalogiem obowiązywała zasada z art. 4.

I to jest rzecz, o której często się zapomina, oceniając tę ustawę. Nie była manifestem, tylko techniką legislacyjną: zamiast pisać zamkniętą listę tego, co wolno, państwo napisało zamkniętą listę tego, czego nie wolno bez zgody.

Rok 1989 na ulicy

Poniższa scena jest rekonstrukcją typowej sytuacji z pierwszych miesięcy obowiązywania ustawy. Postacie są fikcyjne; przepisy, tryb rejestracji i realia gospodarcze odtworzone na podstawie tekstu ustawy i opracowań historycznych.

Danuta Rzepecka szyła w domu, na maszynie, którą kupiła jeszcze w latach osiemdziesiątych. Przez cztery lata robiła to nieformalnie, dla znajomych, bo o zezwolenie nie występowała, wiedząc, jak wygląda procedura.

W styczniu 1989 roku poszła do urzędu i wyszła stamtąd z wpisem do ewidencji. W lutym kupiła drugą maszynę. W maju zatrudniła sąsiadkę. Sprzedawała z łóżka polowego przy ulicy, bo lokal był drogi, a nikt nie wymagał od niej lokalu.

Ten obraz, stragan z płótnem i kartonowa tabliczka z ceną, stał się ikoną epoki. Warto jednak zauważyć, o czym on właściwie świadczy: o tym, że próg wejścia do gospodarki spadł do wysokości jednego formularza.

Po drugiej stronie ulicy stała spółdzielnia, która przez lata miała zagwarantowany zbyt, przydział surowca i brak konkurencji. Jej kierownik nie zrobił niczego złego, a mimo to w ciągu dwóch lat świat wokół niego przestał działać według reguł, które znał.

To nie jest opowieść o dobrych i złych. To opowieść o tym, jak zmiana jednego domyślnego założenia w ustawie przenosi ciężar dowodu i przy okazji przenosi ryzyko gospodarcze z państwa na jednostkę.

Co przetrwało, a co się rozrosło

Ustawa z 1988 roku obowiązywała do 31 grudnia 2000 roku. Zastąpiło ją Prawo działalności gospodarczej z 19 listopada 1999 roku, Dz.U. 1999 nr 101 poz. 1178, obowiązujące od 1 stycznia 2001 roku.

W międzyczasie działo się to, co zwykle dzieje się z ustawami o krótkim, mocnym rdzeniu: rdzeń zostawał, a wyjątków przybywało. Katalog dziedzin koncesjonowanych rósł nowelizacja po nowelizacji, a kolejne akty dodały obok koncesji rozbudowany system zezwoleń i rejestrów działalności regulowanej.

Sama zasada okazała się jednak trwalsza niż ustawa, która ją wprowadziła. Powtórzyła ją ustawa o swobodzie działalności gospodarczej z 2004 roku, a dziś powtarza art. 8 Prawa przedsiębiorców z 6 marca 2018 roku, Dz.U. 2018 poz. 646: przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, o ile nie zakazują tego przepisy prawa.

Zmieniła się natomiast forma kontaktu z urzędem. Wpis do CEIDG składa się dziś elektronicznie i bez opłaty. Kolejka do okienka w wydziale handlu jest już tylko historią.

Co z tej historii wynika

Domyślna zasada w ustawie waży więcej niż długa lista szczegółów. Cała różnica między systemem sprzed 1989 roku a systemem po nim sprowadza się do tego, po której stronie leży ciężar wykazania. Jeśli wolno tylko to, na co jest zgoda, obywatel musi udowodnić, że mu się należy. Jeśli wolno wszystko, czego prawo nie zakazuje, to urząd musi wskazać przepis zakazujący.

Rejestracja i zezwolenie to dwie różne konstrukcje prawne, choć obie odbywają się w urzędzie. Przy zezwoleniu prawo powstaje z chwilą decyzji organu, przy rejestracji istnieje wcześniej, a rejestr tylko je ujawnia. Ta różnica decyduje o tym, czy urzędnik może odmówić i na jakiej podstawie.

Wyjątki mają skłonność do rozrastania się, zasady raczej nie. Regułę z art. 4 powtórzyły trzy kolejne ustawy przez trzydzieści lat. Katalog koncesji, zezwoleń i rejestrów regulowanych rósł przez cały ten czas. Ocena systemu reglamentacji zależy dziś nie od brzmienia zasady, tylko od tego, jak długa jest lista wyjątków.

Prosta ustawa działa szybko, ale nie rozwiązuje wszystkiego. Akt z 1988 roku otworzył drogę do gospodarki niemal każdemu, i jednocześnie nie zawierał tego, co dopiero miało powstać: ochrony konsumenta, reguł uczciwej konkurencji, przepisów o klauzulach niedozwolonych. Te elementy dopisywano do systemu przez następne piętnaście lat, w dużej mierze pod wpływem prawa Unii Europejskiej.

Jak to się potoczyło

  1. przed 1988

    System zezwoleń

    Prywatna działalność gospodarcza jest dopuszczalna wyjątkowo i wymaga indywidualnego zezwolenia. Organ bada między innymi kwalifikacje wnioskodawcy i zapotrzebowanie terenu.

  2. 23 grudnia 1988

    Sejm uchwala ustawę o działalności gospodarczej

    Dz.U. 1988 nr 41 poz. 324. Projekt przygotowany przez ministra przemysłu Mieczysława Wilczka w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

  3. 1 stycznia 1989

    Ustawa wchodzi w życie

    Od tego dnia podjęcie działalności wymaga zgłoszenia do ewidencji, a nie zezwolenia. Reglamentacja zostaje tylko w wyliczonych dziedzinach koncesjonowanych.

  4. 1989-1990

    Eksplozja drobnej przedsiębiorczości

    Powstają dziesiątki tysięcy jednoosobowych firm: handel, usługi, transport, drobna produkcja. Charakterystycznym obrazem epoki są uliczne stragany i łóżka polowe z towarem.

  5. lata 90.

    Rozrost katalogu koncesji

    Kolejne nowelizacje poszerzają listę dziedzin wymagających koncesji. Zasada wolności zostaje, ale wyjątków od niej systematycznie przybywa.

  6. 19 listopada 1999

    Prawo działalności gospodarczej

    Dz.U. 1999 nr 101 poz. 1178. Nowa ustawa zastępuje akt z 1988 roku z dniem 1 stycznia 2001 r. i wprowadza rozbudowany system zezwoleń obok koncesji.

  7. 2004 i 2018

    Kolejne ustawy o tej samej zasadzie

    Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, a potem Prawo przedsiębiorców z 6 marca 2018 r., powtarzają regułę z art. 4 ustawy z 1988 roku w art. 8.

  8. dziś

    CEIDG zamiast wizyty w urzędzie

    Wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej składa się elektronicznie i bez opłaty. Rejestracja jest formalnością, nie zgodą.

Jak to rozstrzygnięto

Ustawa z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej odwróciła konstrukcję dotychczasowej reglamentacji. Art. 1 przyznał każdemu prawo do podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej na równych prawach, a art. 4 dodał, że podmioty gospodarcze mogą w ramach tej działalności dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione. Zamiast pytać urząd o zezwolenie na konkretną aktywność, przedsiębiorca zgłaszał ją do ewidencji, a państwo zachowało reglamentację tylko dla wyliczonych w ustawie dziedzin objętych koncesją. Ustawa obowiązywała od 1 stycznia 1989 r. do 31 grudnia 2000 r., gdy zastąpiło ją Prawo działalności gospodarczej.

Podstawa prawna

  • art. 1 ustawy z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej, Dz.U. 1988 nr 41 poz. 324: podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa
  • art. 4 tej ustawy: podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione; to sformułowanie odwraca domyślną zasadę reglamentacji
  • przepisy o ewidencji działalności gospodarczej: podjęcie działalności następuje po zgłoszeniu do ewidencji prowadzonej przez organ gminy; ewidencja jest czynnością rejestrową, a nie decyzją uznaniową
  • przepisy o koncesjach: ustawa wyliczała zamknięty katalog dziedzin wymagających koncesji, początkowo jedenaście pozycji, rozszerzany kolejnymi nowelizacjami; poza tym katalogiem obowiązywała zasada wolności
  • ustawa z 19 listopada 1999 r., Prawo działalności gospodarczej, Dz.U. 1999 nr 101 poz. 1178: zastąpiła ustawę z 1988 r. z dniem 1 stycznia 2001 r.

urząd gminy prowadzący ewidencję działalności gospodarczej

Źródło: Ustawa z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej, Dz.U. 1988 nr 41 poz. 324; ustawa z 19 listopada 1999 r., Prawo działalności gospodarczej, Dz.U. 1999 nr 101 poz. 1178

Dzisiaj

A jak to wygląda we współczesnym prawie

Zasada z ustawy Wilczka żyje dalej, tylko w innym akcie. Dziś obowiązuje ustawa z 6 marca 2018 r., Prawo przedsiębiorców, Dz.U. 2018 poz. 646, której art. 8 stanowi, że przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, o ile nie zakazują tego przepisy prawa. Ewidencję zastąpił CEIDG, rejestr prowadzony elektronicznie, a wpisu dokonuje się przez internet bez opłaty. Reglamentacja nie zniknęła: obowiązują koncesje, zezwolenia i wpisy do rejestrów działalności regulowanej, tyle że ich zakres musi wynikać z ustawy.

Czytaj dalej