Umowa pożyczki rozłożona na biurku, obok kalkulator i zakreślone paragrafy o prowizji i oprocentowaniu

Odkupiła roszczenie od pożyczkobiorcy. Wygrała spór o termin, przegrała resztę

Spółka skupująca roszczenia konsumenckie żądała od banku 11 049,32 zł, powołując się na sankcję kredytu darmowego. Pierwsza instancja uznała, że spóźniła się o ponad rok.

Prawo cywilne Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrok z 29 czerwca 2026 8 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Sąd Okręgowy w Białymstoku, II Wydział Cywilny Odwoławczy. Spór o pożyczkę zawartą w styczniu 2021 roku.
Sąd Okręgowy w Białymstoku, II Wydział Cywilny Odwoławczy. Spór o pożyczkę zawartą w styczniu 2021 roku.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Spółka skupująca roszczenia, powód (postać fikcyjna)

    Spółka skupująca roszczenia

    powód

    Kupiła od pożyczkobiorcy wszystkie wierzytelności z umowy pożyczki i sama złożyła bankowi oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

  • Bank, pozwany (postać fikcyjna)

    Bank

    pozwany

    Udzielił pożyczki gotówkowej z kredytowaną prowizją. Od początku wnosił o oddalenie powództwa i podnosił, że uprawnienie do sankcji dawno wygasło.

  • Ksawery Wroński, pożyczkobiorca, cedent (postać fikcyjna)

    Ksawery Wroński

    pożyczkobiorca, cedent

    Zawarł umowę pożyczki na 60 rat. Dwa lata później sprzedał spółce wszystkie roszczenia z tej umowy i udzielił jej pełnomocnictwa, podpisując oba dokumenty elektronicznie.

  • Sąd Okręgowy w Białymstoku

    sąd drugiej instancji

    Przyznał rację skarżącemu w najważniejszym sporze doktrynalnym o liczenie terminu, a mimo to utrzymał wyrok oddalający powództwo.

Sankcja kredytu darmowego to jedno z najmocniejszych narzędzi w prawie konsumenckim: jeśli kredytodawca naruszył określone obowiązki informacyjne, konsument zwraca sam kapitał, bez odsetek i bez innych kosztów.

W tej sprawie z tego narzędzia próbowała skorzystać nie osoba, która zaciągnęła pożyczkę, tylko spółka, która odkupiła od niej roszczenia.

Przegrała, ale przy okazji wygrała spór, który dla setek podobnych spraw znaczy więcej niż jeden wyrok.

Pożyczka z kredytowaną prowizją

12 stycznia 2021 roku Ksawery Wroński zawarł z bankiem umowę pożyczki gotówkowej.

Konstrukcja była typowa i to właśnie ona stała się przedmiotem sporu. Bank udzielił pożyczki w kwocie 51 020,78 zł, na którą składały się dwie części: całkowita kwota pożyczki, czyli pieniądze faktycznie trafiające do pożyczkobiorcy, w wysokości 44 903,39 zł, oraz prowizja 6 117,39 zł, która zgodnie z wolą pożyczkobiorcy podlegała kredytowaniu.

Całkowity koszt pożyczki: 15 993,46 zł, na który złożyła się prowizja i odsetki w kwocie 9 876,07 zł. Całkowita kwota do zapłaty: 60 896,85 zł. RRSO: 13,49 procent. Oprocentowanie zmienne, w dniu zawarcia umowy 7,2 procent w skali roku. Sześćdziesiąt równych rat kapitałowo-odsetkowych.

Do 12 maja 2023 roku pożyczkobiorca spłacił 22 387,12 zł kapitału i 8 357,66 zł odsetek. Umowa nadal trwała.

12 kwietnia 2023 roku Wroński zawarł ze spółką umowę przelewu wszystkich wierzytelności z tej pożyczki i udzielił jej pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Oba dokumenty podpisał podpisem elektronicznym za pośrednictwem platformy internetowej.

6 lipca 2023 roku spółka wysłała bankowi reklamację, oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego i wezwanie do zapłaty 14 475,05 zł. Bank odpowiedział, że nie może ustosunkować się do zgłoszenia, bo załączone dokumenty nie spełniają wymogów formalnych.

Sprawa trafiła do sądu z żądaniem 11 049,32 zł.

Czy konsument może sprzedać takie roszczenie

Sąd Rejonowy w Białymstoku najpierw rozstrzygnął, czy powodowa spółka w ogóle może występować w tej sprawie. Odpowiedział twierdząco, i to na trzech poziomach.

Po pierwsze, przelew wierzytelności przyszłych jest prawnie dopuszczalny, a to, że w chwili cesji roszczenie z sankcji jeszcze nie istniało i nie było określone kwotowo, nie miało znaczenia, skoro w umowie było wystarczająco sprecyzowane.

Po drugie, sprzedaż wierzytelności przez konsumenta przedsiębiorcy mieści się w granicach swobody umów, a możliwości takiej nie kwestionował TSUE. Wierzytelność z sankcji kredytu darmowego nie jest ściśle związana z osobą uprawnionego, więc może być przeniesiona na inną osobę (art. 509 § 1 k.c.).

Po trzecie, forma. Cesja i pełnomocnictwo zostały podpisane zwykłym podpisem elektronicznym, nie kwalifikowanym. Sąd wyjaśnił, że przepisy o przelewie wierzytelności nie wymagają formy pisemnej, a więc i kwalifikowanego podpisu. Tożsamość pożyczkobiorcy dawała się zweryfikować przez adres mailowy i adres IP.

Legitymacja była więc w porządku. Powództwo i tak upadło.

Rok od czego

Pierwsza instancja oddaliła powództwo przede wszystkim z powodu terminu.

Art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim mówi, że uprawnienie do sankcji wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Sąd Rejonowy uznał, że chodzi o wykonanie umowy przez pożyczkodawcę, czyli o wypłatę środków.

Argumentował celowościowo. Roczny termin ma dać konsumentowi czas na przeanalizowanie umowy. Gdyby liczyć go od wykonania umowy przez obie strony, czyli od pełnej spłaty, kredytodawca pozostawałby w stanie zawieszenia przez wiele lat, a przy umowie niewykonanej termin w ogóle by nie ruszył, dając konsumentowi uprawnienie nieograniczone w czasie.

Pożyczkę wypłacono 21 stycznia 2021 roku. Uprawnienie, według sądu rejonowego, wygasło najpóźniej 21 lutego 2022 roku. Oświadczenie złożono w lipcu 2023 roku, czyli półtora roku za późno.

Sąd Okręgowy tego poglądu nie podzielił, i to jest najciekawsza część wyroku.

Sąd odwoławczy przeszedł przez trzy stanowiska doktryny. Odrzucił pogląd, że termin biegnie od dnia zawarcia umowy, jako nieznajdujący oparcia ani w treści przepisu, ani w celu regulacji. Przyjął natomiast stanowisko, według którego wykonanie umowy to stan, w którym wypełniono wszystkie obowiązki obu stron, dotyczące świadczenia głównego i świadczeń ubocznych, wykonane dobrowolnie albo przymusowo.

Argument językowy: przepis mówi o “wykonaniu umowy”, a nie o jej zawarciu ani o wypłacie środków.

Argument celowościowy: naruszenie obowiązków informacyjnych może wyjść na jaw dopiero w toku wykonywania umowy, zwłaszcza gdy chodzi o przekroczenie limitów kosztów pozaodsetkowych. Uzasadnione jest więc zapewnienie konsumentowi możliwości skorzystania z sankcji dopóty, dopóki umowa nie zostanie w pełni wykonana, plus rok po jej wykonaniu.

Interes kredytodawcy chroni sam termin prekluzyjny: po roku od wykonania umowy uprawnienie gaśnie z mocy prawa i bank uzyskuje pewność prawną.

Skoro więc pożyczkobiorca wciąż spłacał raty, umowa nie była wykonana, a oświadczenie z lipca 2023 roku było złożone w ustawowym terminie.

Skarżący wygrał ten punkt. I na tym jego sukcesy się skończyły.

Odsetki od prowizji: TSUE mówi nie, ale to nie ta sankcja

Główny zarzut merytoryczny brzmiał: bank naliczał odsetki nie tylko od pieniędzy wypłaconych pożyczkobiorcy, ale też od kredytowanej prowizji. Skoro takie odsetki są nienależne, to podana w umowie RRSO i całkowita kwota do zapłaty są zawyżone, a więc obowiązek informacyjny został naruszony.

W trakcie postępowania odwoławczego argument ten zyskał potężne wsparcie. 23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-744/24, w którym uznał za niedopuszczalne włączanie do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem.

Sąd Okręgowy przyjął ten wyrok do wiadomości i wyjaśnił, dlaczego mimo to powództwo upada.

Rozstrzygające jest rozróżnienie dwóch różnych instytucji. Niedopuszczalność pobierania odsetek od kredytowanych kosztów może świadczyć co najwyżej o abuzywnym charakterze takiego postanowienia, ze skutkiem jego wyeliminowania z umowy na podstawie art. 385(1) § 1 k.c. Nie uzasadnia natomiast powołania się na art. 45 ust. 1 ustawy, który sankcjonuje naruszenie obowiązków informacyjnych.

Sankcja kredytu darmowego wchodziłaby w grę, gdyby bank ukrył oprocentowanie pozaodsetkowych kosztów: gdyby z jego informacji wynikało, że prowizja nie jest oprocentowana, a faktycznie odsetki by od niej pobierał.

Tu było odwrotnie. Niemal na samym wstępie umowy wskazano sumę całkowitej kwoty pożyczki i kredytowanej prowizji, czyli 51 020,78 zł, jako kwotę podlegającą oprocentowaniu. Konsument mógł to odczytać ze zwykłej lektury pierwszych paragrafów.

Sąd sięgnął jeszcze po drugi wyrok TSUE, z 13 lutego 2025 roku w sprawie C-472/23, który mówi dokładnie o tej sytuacji: okoliczność, że wskazana w umowie RRSO okazuje się zawyżona ze względu na warunki uznane później za nieuczciwe, sama w sobie nie stanowi naruszenia obowiązku informacyjnego.

Obowiązek informacyjny jest spełniony, gdy RRSO obliczono zgodnie ze wzorem, na podstawie parametrów wskazanych w umowie. Jeśli później okaże się, że jeden z tych parametrów nie wiąże konsumenta, to jest to problem dla innego postępowania, opartego na innej podstawie prawnej.

Cztery pozostałe zarzuty

Reszta apelacji poszła podobną drogą.

Zmiana opłat i prowizji (art. 30 ust. 1 pkt 10). Skarżący zarzucał, że umowa pozwala bankowi na dowolną zmianę kosztów. Sąd wskazał, że w § 3 umowy wymieniono koszty, opłaty i prowizje oraz szczegółowo opisano przesłanki zmiany taryfy, sposób zmiany i sposób obliczenia nowych stawek, a także prawo pożyczkobiorcy do wypowiedzenia umowy w razie braku akceptacji. I powtórzył tę samą myśl co przy odsetkach: gdyby konkretne postanowienie było nieprecyzyjne, właściwą drogą jest zarzut abuzywności, a nie sankcja kredytu darmowego. Postanowienie w umowie jest, a przesłanką naruszenia art. 30 jest to, że umowa go nie zawiera.

Sąd zauważył też, że opłaty z taryfy dotyczyły czynności takich jak prolongata, zawieszenie spłaty czy zmiana zabezpieczenia, i że żadna z nich w tej umowie dotąd nie wystąpiła ani nie musi wystąpić.

Odstąpienie od umowy (art. 30 ust. 1 pkt 15). Skarżący twierdził, że bank powinien poinformować także o wydłużonym terminie odstąpienia przysługującym wtedy, gdy umowa nie zawiera wszystkich wymaganych elementów. Sąd odpowiedział z rozbrajającą prostotą: trudno oczekiwać, by ustawodawca nakładał na bank obowiązek zamieszczenia w umowie informacji o prawie odstąpienia od umowy, która nie zawiera wszystkich wymaganych elementów. Umowa zawierała pouczenie o czternastodniowym terminie, trybie, skutkach i kwocie odsetek dziennych, więc obowiązek został spełniony.

Wcześniejsza spłata (art. 30 ust. 1 pkt 16). Umowa w § 7 informowała o prawie do przedterminowej spłaty całości lub części pożyczki, o jej wpływie na wysokość rat i okres kredytowania oraz o sposobie zarachowania. Sąd stwierdził, że umowa posługuje się sformułowaniami ustawy i że żadne dodatkowe koszty z tego tytułu nie występują.

Zarzuty procesowe. Zarzut z art. 233 § 1 k.p.c. upadł, bo samo przekonanie strony o innej wadze dowodów nie wystarczy: trzeba wykazać błędy logicznego rozumowania albo sprzeczność z doświadczeniem życiowym. Zarzut z art. 232 k.p.c. sąd odrzucił z przyczyny formalnej, przypominając, że adresatem tego przepisu są strony, a nie sąd, więc nie może on zostać przez sąd naruszony ani stanowić podstawy zarzutu apelacyjnego.

Apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Spółka zapłaciła bankowi 1800 zł kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.

Co z tej historii wynika

Wygranie kluczowego sporu prawnego nie znaczy wygrania sprawy. Sąd odwoławczy przyznał skarżącemu rację w kwestii, o którą toczy się w Polsce największy spór wokół sankcji kredytu darmowego, i mimo to oddalił apelację. Termin był zachowany, tylko nie było czego dochodzić.

Roczny termin z art. 45 ust. 5 biegnie od wykonania umowy przez obie strony. Dopóki kredyt jest spłacany, umowa nie jest wykonana, a uprawnienie do sankcji nie gaśnie. Sąd oparł to na wykładni językowej, bo przepis mówi o wykonaniu umowy, a nie o jej zawarciu ani o wypłacie środków.

Nieuczciwa klauzula i naruszenie obowiązku informacyjnego to dwie różne sprawy. Wyrok TSUE zakazujący oprocentowania kredytowanych kosztów daje podstawę do kwestionowania takiego postanowienia jako abuzywnego. Nie zamienia się automatycznie w sankcję kredytu darmowego, bo ta karze za brak informacji, a nie za nieuczciwą treść.

RRSO liczone poprawnie z parametrów umowy jest poprawne, nawet jeśli parametr później upadnie. Sąd powołał wyrok TSUE C-472/23: zawyżenie RRSO wynikające z warunków uznanych później za nieuczciwe nie jest samo w sobie naruszeniem obowiązku informacyjnego.

Konsument może sprzedać roszczenie z sankcji kredytu darmowego. Wierzytelność ta nie jest ściśle związana z osobą uprawnionego, a cesja i pełnomocnictwo nie wymagają kwalifikowanego podpisu elektronicznego. To dlatego w sądach po stronie powodowej coraz częściej stoją spółki, a nie kredytobiorcy.

Zarzut z art. 232 k.p.c. jest zawsze chybiony. Ten przepis adresowany jest do stron, nie do sądu. Sąd nie może go naruszyć, więc nie da się na nim zbudować zarzutu apelacyjnego.

Jak to się potoczyło

  1. 12 stycznia 2021

    Umowa pożyczki

    Pożyczka 51 020,78 zł, w tym całkowita kwota pożyczki 44 903,39 zł i prowizja 6 117,39 zł podlegająca kredytowaniu. RRSO 13,49 procent, 60 rat.

  2. 21 stycznia 2021

    Wypłata pożyczki

    Ta data posłuży pierwszej instancji do wyliczenia, że uprawnienie do sankcji wygasło rok później.

  3. 12 kwietnia 2023

    Cesja i pełnomocnictwo

    Pożyczkobiorca przelewa na spółkę wszystkie wierzytelności z umowy i udziela pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia z art. 45 ustawy. Oba dokumenty podpisane elektronicznie na platformie.

  4. 12 maja 2023

    Stan spłat

    Do tego dnia pożyczkobiorca spłacił 22 387,12 zł kapitału i 8 357,66 zł odsetek. Umowa wciąż trwa.

  5. 6 lipca 2023

    Oświadczenie o sankcji kredytu darmowego

    Spółka wysyła bankowi reklamację, oświadczenie w trybie art. 45 ustawy i wezwanie do zapłaty 14 475,05 zł.

  6. odpowiedź banku

    Braki formalne

    Bank informuje, że nie może ustosunkować się do zgłoszenia, bo załączone dokumenty nie spełniają wymogów formalnych.

  7. 19 czerwca 2024

    Sąd Rejonowy w Białymstoku: powództwo oddalone

    Sąd uznaje, że roczny termin biegnie od wykonania umowy przez pożyczkodawcę, więc uprawnienie wygasło w lutym 2022 roku. Dodatkowo nie widzi żadnych naruszeń.

  8. 23 kwietnia 2026

    Wyrok TSUE C-744/24

    Trybunał uznaje za niedopuszczalne stosowanie oprocentowania także do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu. Orzeczenie zapada w trakcie postępowania odwoławczego.

  9. 29 czerwca 2026

    Sąd Okręgowy: apelacja oddalona

    Sąd zmienia wykładnię terminu na korzystną dla skarżącego, ale nie znajduje ani jednego naruszenia obowiązku informacyjnego. Do zapłaty 1800 zł kosztów.

Jak orzekł sąd

Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił apelację powodowej spółki i zasądził od niej na rzecz banku 1800 zł kosztów postępowania odwoławczego. Nie zgodził się z pierwszą instancją co do terminu: uznał, że roczny termin z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim biegnie od wykonania umowy przez obie strony, a nie od wypłaty środków, więc oświadczenie o skorzystaniu z sankcji było złożone w terminie, skoro pożyczka wciąż była spłacana. Mimo to apelacja upadła, bo sąd nie stwierdził naruszenia żadnego z obowiązków informacyjnych z art. 30 ust. 1 pkt 7, 10, 15 i 16 ustawy. Kluczowy był argument, że wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 roku w sprawie C-744/24, zakazujący naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, może co najwyżej świadczyć o abuzywności takiego postanowienia, a nie o naruszeniu obowiązku informacyjnego uzasadniającego sankcję kredytu darmowego.

Podstawa prawna

  • art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim: sankcja kredytu darmowego; przysługuje przy naruszeniu wyliczonych w ustawie obowiązków informacyjnych
  • art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim: uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy
  • art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim: obowiązek podania RRSO i całkowitej kwoty do zapłaty wraz z założeniami przyjętymi do obliczenia
  • art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim: obowiązek wskazania kosztów i opłat oraz warunków, na jakich mogą ulec zmianie
  • art. 30 ust. 1 pkt 15 i art. 53 ustawy o kredycie konsumenckim: pouczenie o prawie odstąpienia w terminie 14 dni
  • art. 30 ust. 1 pkt 16 i art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim: informacja o prawie do wcześniejszej spłaty i obniżeniu całkowitego kosztu kredytu
  • art. 509 § 1 k.c.: przelew wierzytelności; wierzytelność z sankcji kredytu darmowego nie jest ściśle związana z osobą uprawnionego, więc można ją zbyć
  • art. 385(1) § 1 k.c.: klauzula abuzywna; właściwa droga kwestionowania nieuczciwego postanowienia, odrębna od sankcji kredytu darmowego
  • art. 232 k.p.c.: zasada kontradyktoryjności; adresatem tego przepisu są strony, a nie sąd, więc nie może on być podstawą zarzutu apelacyjnego

Sąd Okręgowy w Białymstoku

Sygnatura akt: II Ca 1043/24

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej