Uszkodzony lewy przód samochodu osobowego, wgnieciony błotnik i rozbity reflektor, grudniowy poranek na parkingu

Wygrała wyrok zaoczny, a potem sąd go uchylił. Pozwała nie ten zakład

Ubezpieczyciel wypłacił 1.787,29 zł. Biegły wyliczył rzeczywisty koszt naprawy na 10.830,54 zł. Zanim doszło do rozliczenia różnicy, trzeba było ustalić, kto właściwie ma płacić.

Prawo drogowe Sąd Rejonowy w Kaliszu wyrok z 15 maja 2026 6 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Sąd Rejonowy w Kaliszu, I Wydział Cywilny. Sprawa zaczęła się od wyroku zaocznego, a skończyła po dopozwaniu drugiego zakładu ubezpieczeń.
Sąd Rejonowy w Kaliszu, I Wydział Cywilny. Sprawa zaczęła się od wyroku zaocznego, a skończyła po dopozwaniu drugiego zakładu ubezpieczeń.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Natalia Ostrowska, powódka, poszkodowana (postać fikcyjna)

    Natalia Ostrowska

    powódka, poszkodowana

    Jej samochód uszkodzono w kolizji w grudniu 2024 roku. Zgłosiła szkodę tam, gdzie było najprościej, u własnego ubezpieczyciela, i tam też skierowała pozew.

  • Zakład prowadzący bezpośrednią likwidację, pierwotny pozwany (postać fikcyjna)

    Zakład prowadzący bezpośrednią likwidację

    pierwotny pozwany

    Nie stawił się, więc zapadł przeciw niemu wyrok zaoczny. W sprzeciwie podniósł jeden zarzut: brak legitymacji procesowej biernej.

  • Ubezpieczyciel sprawcy kolizji, pozwany dopozwany (postać fikcyjna)

    Ubezpieczyciel sprawcy kolizji

    pozwany dopozwany

    Dołączony do sprawy postanowieniem z 27 sierpnia 2025 roku. Kwestionował wysokość roszczenia i zwrot kosztów prywatnej kalkulacji, przegrał w obu punktach.

  • Sąd Rejonowy w Kaliszu

    sąd pierwszej instancji

    Uchylił własny wyrok zaoczny, rozdzielił odpowiedzialność między dwa zakłady i rozliczył koszty osobno wobec każdego z nich.

Wyrok zaoczny to jedno z najprzyjemniejszych pism, jakie może dostać powód. Pozwany się nie stawił, nie odpowiedział, sąd uwzględnił żądanie w całości i jeszcze nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności.

Natalia Ostrowska dostała taki wyrok 30 czerwca 2025 roku. Sąd Rejonowy w Kaliszu zasądził na jej rzecz całe 14.714,46 zł dochodzone pozwem.

Niecały rok później ten sam sąd uchylił ten wyrok w całości i oddalił jej powództwo wobec tego pozwanego.

Nie dlatego, że nie miała racji. Dlatego, że pozwała nie ten zakład.

Wygodna droga, która okazała się pułapką

Kolizja wydarzyła się 12 grudnia 2024 roku. Kierujący innym pojazdem wytworzył sytuację kolizyjną, uszkodzeniu uległ lewy przód samochodu powódki: reflektor, ściana boczna, zderzak z kratkami ozdobnymi, osłona progu.

Szkodę zgłosiła swojemu ubezpieczycielowi, korzystając z mechanizmu bezpośredniej likwidacji szkody.

To wygodne rozwiązanie i wiele osób z niego korzysta. Zamiast szukać kontaktu z zakładem, w którym ubezpieczony jest sprawca, poszkodowany idzie tam, gdzie ma swoją polisę. Własny ubezpieczyciel przeprowadza oględziny, robi kosztorys, wypłaca odszkodowanie, a potem rozlicza się z ubezpieczycielem sprawcy.

Decyzją z 7 stycznia 2025 roku przyznano jej 1.787,29 zł, a w pozostałej części odmówiono wypłaty.

Powódka uznała, że to za mało. Zamówiła prywatną kalkulację naprawy za 680,00 zł i 5 czerwca 2025 roku złożyła pozew. Przeciwko temu zakładowi, z którym miała do czynienia przez cały czas.

Zdanie ze sprzeciwu

Pozwany złożył sprzeciw od wyroku zaocznego i podniósł jeden zarzut: brak legitymacji procesowej biernej.

Wyjaśnił, na czym polega bezpośrednia likwidacja szkody. To mechanizm organizacyjno-rozliczeniowy funkcjonujący między zakładami ubezpieczeń. Poszkodowany zgłasza szkodę do swojego ubezpieczyciela, ten przeprowadza postępowanie likwidacyjne, ustala wysokość świadczenia, ewentualnie wypłaca odszkodowanie, a następnie rozlicza szkodę z zakładem udzielającym ochrony z tytułu OC sprawcy.

Kluczowe zdanie brzmiało: sam fakt prowadzenia postępowania likwidacyjnego w tym trybie nie skutkuje przejęciem materialnoprawnej odpowiedzialności gwarancyjnej za skutki zdarzenia.

Innymi słowy: obsługiwaliśmy tę szkodę, ale nie odpowiadamy za nią. Odpowiada ubezpieczyciel sprawcy, na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i art. 822 § 1 k.c. My tylko wykonywaliśmy czynności.

Sąd ten zarzut podzielił.

Ratunek, który kosztował

Sytuacja procesowa powódki wyglądała źle, ale nie beznadziejnie. Procedura cywilna przewiduje dla takich przypadków instytucję dopozwania.

Powódka wniosła na podstawie art. 194 § 1 k.p.c. o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego ubezpieczyciela sprawcy. Postanowieniem z 27 sierpnia 2025 roku sąd to zrobił, a jednocześnie zawiesił rygor natychmiastowej wykonalności nadany wyrokowi zaocznemu.

Sprawa toczyła się dalej, tyle że przeciwko dwóm pozwanym: jednemu, który nie odpowiadał, i drugiemu, który odpowiadał.

Ta korekta miała dwie ceny, obie policzalne.

Pierwsza to odsetki. Sąd zasądził je nie od 18 marca 2025 roku, jak żądała powódka, lecz od 17 września 2025 roku, czyli od dnia następującego po doręczeniu dopozwanemu odpisu pozwu.

Wyjaśnienie jest czysto proceduralne. Samo wytoczenie powództwa przeciwko pierwotnie oznaczonemu pozwanemu nie wywołuje żadnego skutku wobec osoby później wezwanej do udziału w sprawie. Podmiotowe przekształcenie procesu nie ma mocy wstecznej. Skutek wobec dopozwanego powstaje dopiero z chwilą doręczenia mu odpisu pozwu, zgodnie z art. 198 § 1 k.p.c.

Druga cena to koszty. Wobec pierwszego pozwanego powództwo oddalono w całości, więc to on wygrał. Sąd zasądził od powódki na jego rzecz 4.117,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 3.600,00 zł kosztów zastępstwa procesowego.

Od drugiego pozwanego powódka odzyskała z kolei 1.883,94 zł kosztów.

Co pokazała opinia biegłego

Gdy kwestia właściwego pozwanego została rozstrzygnięta, spór wrócił do tego, o co chodziło od początku: ile naprawdę kosztuje naprawa.

Ubezpieczyciel sprawcy twierdził, że wypłacona kwota odpowiada rzeczywistemu rozmiarowi szkody przy uwzględnieniu wieku pojazdu i jego wcześniejszego stanu technicznego, a żądanie opiera się na zawyżonych kosztach naprawy.

Biegły z zakresu techniki samochodowej ustalił co innego.

Rzeczywisty koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji: 10.830,54 zł. Na tę kwotę składały się materiały o wartości 7.036,18 zł netto oraz koszt naprawy mechanicznej i lakierniczej z dodatkowymi wydatkami w wysokości 1.769,14 zł, przy stawce 110,00 zł netto za roboczogodzinę. Razem 8.805,32 zł netto, czyli 10.830,54 zł z podatkiem.

Biegły odpowiedział też na pytanie o części. Naprawa z użyciem wyłącznie oryginalnych części jakości O, sygnowanych logo producenta pojazdu, kosztowałaby 15.039,25 zł brutto. Ale ze względu na rodzaj uszkodzeń, wiek pojazdu i jego stan techniczny uzasadnione jest użycie części jakości O i Q, w nieautoryzowanym warsztacie zawodowo zajmującym się naprawami. Taka naprawa przywróci pojazd do stanu sprzed szkody i nie zmieni jego wartości rynkowej.

Biegły postawił przy tym granicę: do naprawy nie powinny być użyte części o porównywalnej jakości ani zamienniki, bo te nie pozwoliłyby na przywrócenie stanu poprzedniego.

Sprawdził jeszcze, czy szkoda nie jest całkowita. Wartość pojazdu przed szkodą: 49.700,00 zł brutto. W stanie uszkodzonym: 45.700,00 zł brutto. Skoro wartość sprzed szkody przewyższa uzasadniony koszt naprawy, szkodę rozlicza się jako częściową.

Ciekawy szczegół: biegły ustalił, że jeszcze przed kolizją pojazd przeszedł naprawę blacharsko-lakierniczą wykonaną niezgodnie z technologią producenta, z użyciem znacznej ilości masy szpachlowej. Ta okoliczność, choć niekorzystna dla powódki, została uwzględniona w wycenie i nie przekreśliła roszczenia.

Dlaczego kolejnej opinii nie było

Wnioski biegłego nie odpowiadały stanowisku pozwanego, więc pojawiły się zastrzeżenia.

Sąd przypomniał regułę, którą warto znać przed składaniem takich wniosków. Dopuszczenie kolejnej opinii uzupełniającej pozostaje w sferze uznania sądu. Sąd nie ma obowiązku dopuszczać takiego dowodu za każdym razem, gdy opinia jest niekorzystna dla jednej ze stron.

Ciężar wykazania, że dalsze uzupełnienie jest potrzebne, spoczywa na stronie, która z tego wywodzi skutki. Musi ona wskazać konkretne błędy, sprzeczności, niejasności albo inne wady dyskwalifikujące opinię. Sama niezgoda z wnioskami nie wystarcza.

Tu biegły odniósł się szczegółowo do każdego zastrzeżenia, odwołując się i do dokumentów, i do metodyki opiniowania. Sąd uznał opinię za pełną, jasną, wewnętrznie spójną i przydatną.

680 złotych za własny kosztorys

Ostatnim spornym punktem był zwrot kosztu prywatnej kalkulacji naprawy.

Ubezpieczyciel argumentował, że to nie jest normalne następstwo zdarzenia, tylko wydatek poniesiony na potrzeby procesu, więc nie powinien obciążać zakładu w ramach odpowiedzialności odszkodowawczej.

Sąd zasądził te 680,00 zł i wyjaśnił dlaczego.

W granicach normalnego związku przyczynowego mieszczą się nie tylko bezpośrednie skutki zdarzenia, ale także pośrednie wydatki poniesione w celu ustalenia rozmiaru szkody, weryfikacji stanowiska ubezpieczyciela i dochodzenia kompensaty. Test jest jeden: czy wydatek był obiektywnie celowy i ekonomicznie uzasadniony.

Tu był. Powódka nie dysponowała wiadomościami specjalnymi z zakresu techniki samochodowej, a przebieg postępowania likwidacyjnego i wysokość przyznanego świadczenia dawały jej podstawy, by zasięgnąć fachowej pomocy.

Łączna zasądzona kwota wyniosła 9.723,25 zł: dopłata do odszkodowania w wysokości 9.043,25 zł oraz 680,00 zł za prywatną ekspertyzę.

Postępowanie co do 4.991,21 zł umorzono, bo powódka w tej części cofnęła powództwo po zapoznaniu się z opinią biegłego.

Co z tej historii wynika

Bezpośrednia likwidacja szkody nie zmienia tego, kto odpowiada. Własny ubezpieczyciel może obsłużyć szkodę, obejrzeć auto i wypłacić pieniądze, ale odpowiedzialność gwarancyjną ponosi zakład, który ubezpiecza sprawcę. Przed złożeniem pozwu trzeba ustalić, kto jest kim, bo wygodna droga zgłoszenia szkody nie wyznacza właściwego pozwanego.

Wyrok zaoczny nie jest gwarancją niczego. Zapada, gdy pozwany się nie odzywa, i upada, gdy okaże się, że pozwany nie miał legitymacji biernej. Rygor natychmiastowej wykonalności też można zawiesić.

Dopozwanie ratuje sprawę, ale nie działa wstecz. Odsetki od dopozwanego biegną dopiero od doręczenia mu odpisu pozwu. W tej sprawie różnica wyniosła pół roku odsetek, a do tego doszły koszty procesu przegranego wobec pierwszego pozwanego.

Prywatny kosztorys mieści się w szkodzie. Jeśli był obiektywnie celowy, na przykład po zaniżonej wypłacie, ubezpieczyciel zwraca jego koszt jako pośredni wydatek pozostający w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem.

Nie każda naprawa musi być na częściach O. Biegły policzył obie wersje i wskazał, że przy tym wieku i stanie pojazdu części jakości O i Q wystarczą do przywrócenia stanu sprzed szkody, nie obniżając jego wartości. Granicą były zamienniki, bo te już by nie wystarczyły.

Jak to się potoczyło

  1. 12 grudnia 2024

    Kolizja

    Kierujący innym pojazdem wytwarza sytuację kolizyjną. Uszkodzeniu ulega lewy przód samochodu powódki: reflektor, ściana boczna, zderzak.

  2. zgłoszenie szkody

    Bezpośrednia likwidacja

    Powódka zgłasza szkodę własnemu ubezpieczycielowi w trybie bezpośredniej likwidacji, a nie ubezpieczycielowi sprawcy.

  3. 7 stycznia 2025

    Decyzja: 1.787,29 zł

    Zakład prowadzący likwidację przyznaje tę kwotę i odmawia wypłaty w pozostałej części.

  4. 5 czerwca 2025

    Pozew na 14.714,46 zł

    Powódka pozywa zakład, który likwidował szkodę. W kwocie mieści się 680,00 zł za prywatną kalkulację naprawy.

  5. 30 czerwca 2025

    Wyrok zaoczny w całości na jej korzyść

    Pozwany się nie stawia. Sąd uwzględnia powództwo i nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności.

  6. sprzeciw

    Jedno zdanie: brak legitymacji biernej

    Pozwany wyjaśnia, że działał tylko jako zakład obsługujący szkodę w trybie bezpośredniej likwidacji, a nie jako ubezpieczyciel sprawcy.

  7. 27 sierpnia 2025

    Dopozwanie i zawieszenie rygoru

    Sąd zawiesza rygor natychmiastowej wykonalności wyroku zaocznego i wzywa do udziału w sprawie ubezpieczyciela sprawcy.

  8. 15 maja 2026

    Wyrok końcowy

    Wyrok zaoczny uchylony, powództwo wobec pierwszego pozwanego oddalone, od drugiego zasądzone 9.723,25 zł z odsetkami od 17 września 2025 roku.

Jak orzekł sąd

Sąd Rejonowy w Kaliszu uchylił w całości własny wyrok zaoczny z 30 czerwca 2025 roku i oddalił powództwo wobec zakładu, który likwidował szkodę w trybie bezpośredniej likwidacji. Uznał, że prowadzenie postępowania likwidacyjnego w tym trybie nie oznacza przejęcia materialnoprawnej odpowiedzialności gwarancyjnej. Od dopozwanego ubezpieczyciela sprawcy zasądził 9.723,25 zł z odsetkami od 17 września 2025 roku, czyli od dnia po doręczeniu mu odpisu pozwu, bo dopozwanie nie działa wstecz. Umorzył postępowanie co do 4.991,21 zł wobec cofnięcia pozwu w tej części. Powódka musiała zwrócić pierwszemu pozwanemu 4.117,00 zł kosztów procesu, w tym 3.600,00 zł zastępstwa procesowego.

Podstawa prawna

  • art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c.: odpowiedzialność samoistnego posiadacza pojazdu mechanicznego
  • art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: odszkodowanie z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie mienia
  • art. 822 § 1 k.c.: ubezpieczyciel odpowiada za szkodę wyrządzoną przez ubezpieczonego osobie trzeciej
  • art. 361 § 1 i 2 k.c. oraz art. 363 k.c.: granice normalnego związku przyczynowego i sposób naprawienia szkody
  • art. 194 § 1 k.p.c. i art. 198 § 1 k.p.c.: dopozwanie właściwego pozwanego; skutek wobec dopozwanego powstaje z chwilą doręczenia mu odpisu pozwu
  • art. 355 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 k.p.c.: umorzenie postępowania po cofnięciu pozwu
  • art. 98 § 1 k.p.c. i art. 100 k.p.c.: koszty procesu przy częściowym wygraniu sprawy i przy oddaleniu powództwa wobec jednego z pozwanych

Sąd Rejonowy w Kaliszu

Sygnatura akt: I C 775/25

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej