Biurko z plikiem pism komorniczych i kalkulatorem, obok koperta z awizo

Pozwała ubezpieczyciela o jedną złotówkę. Przegrał, choć sąd przyznał mu rację

Komornik wyegzekwował od sprawczyni wypadku 72 890 zł należności głównej, a do tego opłaty i koszty. Spór szedł o to, czy za koszty egzekucji odpowiada ubezpieczyciel, który przez ponad rok odmawiał wypłaty. Wartość przedmiotu sporu: jedna złotówka.

Prawo drogowe Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrok z 28 maja 2026 7 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Podlasie. Wypadek z grudnia 2018 roku uruchomił łańcuch postępowań: karne, egzekucyjne i dwa cywilne.
Podlasie. Wypadek z grudnia 2018 roku uruchomił łańcuch postępowań: karne, egzekucyjne i dwa cywilne.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Paulina, powódka, sprawczyni wypadku (postać fikcyjna)

    Paulina

    powódka, sprawczyni wypadku

    Skazana za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Sąd karny nałożył na nią obowiązek zapłaty zadośćuczynienia. Egzekucję komorniczą uruchomiła pokrzywdzona po tym, jak obowiązek nie został wykonany.

  • Poszkodowana piesza

    wierzycielka w postępowaniu egzekucyjnym

    W wypadku doznała ciężkich obrażeń ciała, które doprowadziły do amputacji kończyny dolnej. Po prawomocnym wyroku karnym skierowała sprawę do komornika.

  • Towarzystwo ubezpieczeń, pozwany (postać fikcyjna)

    Towarzystwo ubezpieczeń

    pozwany

    Odmówiło wypłaty zadośćuczynienia bezpośrednio poszkodowanej, powołując się na brak podstaw do pokrywania z polisy OC niezapłaconych zobowiązań z wyroku karnego. Refundowało kwoty dopiero po ich wyegzekwowaniu.

  • Sąd Okręgowy w Białymstoku

    sąd drugiej instancji

    Oddalił apelację, ale przepisał uzasadnienie wyroku pierwszej instancji, zawężając odpowiedzialność ubezpieczyciela do jednej z dwóch kategorii kosztów komorniczych.

Pozew opiewał na jeden złoty. Nie jest to pomyłka ani przenośnia: powódka zażądała od zakładu ubezpieczeń dokładnie jednej złotówki wraz z odsetkami.

Tak wygląda powództwo częściowe, jedna z najstarszych taktyk procesowych. Zamiast od razu ryzykować opłatą i kosztami przy dużej kwocie, dochodzi się symbolicznego wycinka roszczenia, żeby sąd przesądził zasadę. Jeśli wyjdzie, resztę można dochodzić później, na przetartej ścieżce.

Za tą złotówką stała suma znacznie większa: 6468,74 złotych opłat egzekucyjnych i 53,12 złotych kosztów, jakie komornik ściągnął od powódki w okresie od 18 listopada 2022 roku do 29 stycznia 2024 roku.

Skąd wziął się komornik

Historia zaczyna się 18 grudnia 2018 roku. Kierująca samochodem nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i potrąciła pieszą. Skutki były bardzo poważne: pokrzywdzona doznała ciężkich obrażeń ciała, które doprowadziły do amputacji kończyny dolnej.

Wyrokiem z 16 grudnia 2019 roku Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim skazał kierującą, a na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł wobec niej obowiązek zapłaty zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej w kwocie 70.000 złotych. Wyrok utrzymano w mocy 28 maja 2021 roku.

I tu tkwi problem, o który rozbija się cała ta sprawa. Środek karny z art. 46 § 1 k.k. ciąży osobiście na skazanym. To jego obowiązek, nałożony przez sąd karny, a nie roszczenie skierowane do ubezpieczyciela. Jednocześnie sprawczyni miała ważne OC, którego istotą jest przecież to, żeby ostateczny ciężar ekonomiczny naprawienia szkody poniósł zakład ubezpieczeń.

Skazana nie zapłaciła. 22 marca 2022 roku poszkodowana złożyła wniosek do komornika.

Dopiero 30 października 2022 roku, czyli ponad pół roku po wszczęciu egzekucji, sprawczyni przesłała ubezpieczycielowi prawomocny wyrok karny z wnioskiem, żeby ten wypłacił zadośćuczynienie bezpośrednio poszkodowanej. Ubezpieczyciel odmówił 7 listopada 2022 roku, tłumacząc, że z polisy OC nie pokrywa się niezapłaconych zobowiązań sprawcy wynikających z wyroku karnego.

Egzekucja toczyła się dalej. Do 29 stycznia 2024 roku komornik wyegzekwował 72 890 złotych należności głównej oraz 6601,70 złotych opłat egzekucyjnych.

Zasada przesądzona w innym procesie

Zanim doszło do tej sprawy, między tymi samymi stronami toczył się inny proces, również o jedną złotówkę, tyle że o zwrot samego zadośćuczynienia. Wyrokiem z 25 sierpnia 2023 roku sąd uwzględnił tamto powództwo, przesądzając dwie rzeczy.

Po pierwsze: sprawca może żądać od ubezpieczyciela zwrotu świadczenia zapłaconego pokrzywdzonemu w wykonaniu środka karnego z art. 46 § 1 k.k. Tryb, w którym sprawcę zobowiązano do naprawienia szkody, nie wyłącza odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.

Po drugie: ubezpieczyciel nie musi płacić z góry tej części, której skazany jeszcze nie uiścił, bo roszczenie zwrotne powstaje dopiero z chwilą faktycznego spełnienia świadczenia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby ubezpieczyciel zapłacił bezpośrednio poszkodowanemu.

W drugim procesie sąd odwoławczy powołał się na art. 365 § 1 k.p.c.: prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, ale i inne sądy. Ubezpieczyciel brał udział w tamtym postępowaniu, więc nie może już podważać samej zasady. Jego apelacyjne odwołanie do orzeczenia mówiącego, że obowiązek z art. 46 § 1 k.k. jako osobisty nie przechodzi na ubezpieczyciela, sąd uznał za chybione właśnie z tego powodu.

Sąd przypomniał też uchwałę Sądu Najwyższego z 13 lipca 2011 roku: sens obowiązkowego ubezpieczenia OC polega na tym, aby ostateczny ciężar ekonomiczny naprawienia szkody pokrył ubezpieczyciel w zamian za składkę zapłaconą przez ubezpieczonego sprawcę.

Dwie kategorie kosztów komorniczych

I tu zaczyna się część, dla której warto tę sprawę czytać.

Sąd Okręgowy sięgnął po ustawę z 28 lutego 2018 roku o kosztach komorniczych i przypomniał jej art. 2 ust. 1: kosztami komorniczymi są opłaty egzekucyjne oraz wydatki. Dla dłużnika to jedno obciążenie, bo i jedno, i drugie zmniejsza mu majątek. Ale, jak napisał sąd, ich charakter prawny, cel i mechanizm powstawania są całkowicie odmienne. I właśnie ta odmienność decyduje o odpowiedzialności ubezpieczyciela.

Opłata egzekucyjna to przymusowa należność publicznoprawna: wynagrodzenie organu egzekucyjnego za czynności, a zarazem sankcja obciążająca dłużnika za to, że dopuścił do przymusowego ściągania długu zamiast zapłacić dobrowolnie. Jej wysokość zależy od zachowania dłużnika. Kto spłaci egzekwowane świadczenie komornikowi w ciągu miesiąca od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, może obniżyć opłatę do 3% wartości świadczenia. Po tym terminie stawka wynosi co do zasady 10%.

Kluczowa obserwacja sądu: po upływie tego miesiąca opłaty już nie da się cofnąć. Nawet gdyby ubezpieczyciel zaspokoił poszkodowaną w toku egzekucji i spłacił całą wierzytelność, nie miałoby to wpływu ani na obowiązek uiszczenia opłaty egzekucyjnej, ani na jej wysokość. Także spełnienie świadczenia do rąk wierzyciela po upływie miesiąca skutkuje obciążeniem dłużnika opłatą w wysokości 10% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania.

Skoro zachowanie ubezpieczyciela nie mogło już wpłynąć na wysokość opłat, to nie ma między nimi adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Odpowiedzialność za opłaty egzekucyjne upadła w całości.

Sąd dodał, co powódka mogła zrobić, a czego nie zrobiła. Mogła sama spłacić poszkodowaną i żądać zwrotu od ubezpieczyciela. Mogła niezwłocznie po uprawomocnieniu się wyroku karnego powiadomić ubezpieczyciela i wnioskować o przelanie całej kwoty bezpośrednio pokrzywdzonej, zanim sprawa trafi do komornika. Mogła też porozumieć się z poszkodowaną co do dobrowolnej, stopniowej spłaty. Zgłoszenie sprawy dopiero po pół roku od wszczęcia egzekucji było spóźnione niezależnie od tego, jak ubezpieczyciel na nie zareagował.

Wydatek egzekucyjny to zupełnie inna kategoria: koszt operacyjny, który komornik faktycznie poniósł na prowadzenie sprawy. Doręczenia korespondencji, zapytania służące ustaleniu majątku dłużnika, opłaty za przelewy. Te koszty narastają tak długo, jak długo trwa egzekucja.

I tu wynik jest odwrotny. Ubezpieczyciel dowiedział się o wyroku karnym 30 października 2022 roku. Od tego momentu, jako profesjonalny podmiot zobowiązany do podwyższonej staranności z art. 355 k.c., mógł niezwłocznie przejąć ciężar ekonomiczny długu i doprowadzić do zakończenia postępowania egzekucyjnego. Zamiast tego odmówił. Każdy wydatek komorniczy powstały po 18 listopada 2022 roku jest więc następstwem jego bierności i podlega naprawieniu na podstawie art. 471 k.c.

W analizowanym okresie wydatki te wyniosły 53,12 złotych.

Dlaczego złotówka wystarczyła

Rachunek jest prosty. Sąd oddalił odpowiedzialność ubezpieczyciela za opłaty egzekucyjne, ale utrzymał ją co do wydatków w kwocie 53,12 złotych. Powódka dochodziła jednego złotego. Jeden złoty mieści się w tej kwocie.

Dlatego apelację oddalono, choć w jej głównym argumencie ubezpieczyciel miał rację. Sąd napisał to wprost: wyrok pierwszej instancji “w ostatecznym rozrachunku w pełni odpowiada prawu”, a korekcie podlega jedynie argumentacja sądu rejonowego, który niezasadnie rozszerzył odpowiedzialność pozwanego także na opłaty egzekucyjne.

To niuans o dużym znaczeniu praktycznym. Gdyby powódka pozwała o pełne 6468,74 złotych, przegrałaby prawie wszystko. Pozywając o złotówkę, wygrała formalnie, ale dostała uzasadnienie, które przy dalszych pozwach będzie działać przeciwko niej. Powództwo częściowe testuje zasadę, a zasada okazała się węższa, niż zakładała.

Sąd zwrócił jeszcze uwagę na osobny wątek: wierzycielka egzekwowała nie tylko zadośćuczynienie, ale i zasądzone od skazanej koszty postępowania karnego. Za koszty egzekucji tej należności ubezpieczyciel nie odpowiada w żadnym zakresie. Wydatki związane z obroną w procesie karnym to osobiste, publicznoprawne następstwa czynu zabronionego, służące wyłącznie ochronie interesów oskarżonego, i nie mieszczą się w katalogu szkód pokrywanych z polisy OC.

Apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Ubezpieczyciel zapłacił powódce 120 złotych kosztów postępowania odwoławczego.

Co z tej historii wynika

Zadośćuczynienie z wyroku karnego można odzyskać od ubezpieczyciela. Środek karny z art. 46 § 1 k.k. ciąży osobiście na skazanym, ale po jego faktycznym spełnieniu sprawcy przysługuje wobec zakładu ubezpieczeń roszczenie o zwrot. Tryb, w jakim nałożono obowiązek, nie wyłącza odpowiedzialności gwarancyjnej z OC.

Zgłoś sprawę ubezpieczycielowi natychmiast po prawomocnym wyroku karnym. Nie po wszczęciu egzekucji i nie pół roku później. Po upływie miesiąca od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji opłata egzekucyjna rośnie z 3% do 10% i żadne późniejsze działanie ubezpieczyciela już jej nie zmniejszy.

Opłata egzekucyjna to sankcja za bierność dłużnika, nie zwykły koszt. Dlatego sąd nie przypisał jej ubezpieczycielowi: skoro po pewnym momencie nikt nie mógł już na nią wpłynąć, brakuje adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem zakładu a szkodą.

Wydatki egzekucyjne to inna historia. Doręczenia, zapytania, przelewy narastają dopóty, dopóki egzekucja się toczy. Za te, które powstały po tym, jak ubezpieczyciel bezpodstawnie odmówił działania, odpowiada on na podstawie art. 471 k.c., jako za szkodę z nienależytego wykonania zobowiązania.

Wygrana na papierze bywa przegraną w treści. Powódka wygrała złotówkę, a jednocześnie dostała uzasadnienie odbierające jej podstawę do dochodzenia głównej części roszczenia. Przy powództwie częściowym liczy się nie tylko wynik, ale i to, jaką zasadę sąd przy okazji ustali.

Jak to się potoczyło

  1. 18 grudnia 2018

    Wypadek

    Kierująca nieumyślnie narusza zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i potrąca pieszą. Poszkodowana doznaje ciężkich obrażeń ciała.

  2. 16 grudnia 2019

    Wyrok karny i środek karny

    Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim skazuje kierującą i na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzeka obowiązek zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 70.000 zł.

  3. 28 maja 2021

    Wyrok utrzymany w mocy

    Sąd Okręgowy w Białymstoku oddala apelację w sprawie karnej. Obowiązek staje się prawomocny.

  4. 22 marca 2022

    Wniosek egzekucyjny

    Wobec niewykonania obowiązku poszkodowana wszczyna postępowanie egzekucyjne przeciwko sprawczyni.

  5. 30 października 2022

    Zgłoszenie do ubezpieczyciela

    Sprawczyni przesyła ubezpieczycielowi prawomocny wyrok karny i wnosi o wypłatę zadośćuczynienia bezpośrednio poszkodowanej. To ponad pół roku po wszczęciu egzekucji.

  6. 7 listopada 2022

    Odmowa

    Ubezpieczyciel odmawia, powołując się na brak podstaw do pokrywania z polisy OC niezapłaconych zobowiązań z wyroku sądu karnego.

  7. 25 sierpnia 2023

    Pierwszy proces: zasada przesądzona

    W sprawie I C 239/23 sąd stwierdza, że sprawca może żądać od ubezpieczyciela zwrotu świadczenia zapłaconego w wykonaniu środka karnego, ale dopiero po jego faktycznym spełnieniu.

  8. 29 stycznia 2024

    Koniec egzekucji

    Za cały okres komornik wyegzekwował 72 890 złotych należności głównej oraz 6601,70 złotych opłat egzekucyjnych.

  9. 3 czerwca 2024

    Sąd Rejonowy: 1 zł dla powódki

    Sprawa I C 233/24. Sąd uznaje, że ubezpieczyciel odpowiada za koszty egzekucji na podstawie art. 471 k.c.

  10. 28 maja 2026

    Sąd Okręgowy: apelacja oddalona, uzasadnienie zmienione

    Wyrok zostaje w mocy, ale odpowiedzialność ubezpieczyciela zostaje zawężona do wydatków egzekucyjnych.

Jak orzekł sąd

Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił apelację ubezpieczyciela i utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim zasądzający 1 zł, ale zmienił jego uzasadnienie. Uznał, że sąd pierwszej instancji niezasadnie rozszerzył odpowiedzialność ubezpieczyciela także na opłaty egzekucyjne. Za opłaty ubezpieczyciel nie odpowiada, bo ich powstanie i wysokość wynikały z bierności samej powódki, a późniejsza zapłata przez ubezpieczyciela nic by w nich nie zmieniła: brak adekwatnego związku przyczynowego. Odpowiada natomiast za wydatki egzekucyjne poniesione po 18 listopada 2022 r., wynoszące 53,12 złotych, bo od uzyskania wiedzy o wyroku karnym mógł doprowadzić do zakończenia egzekucji, a tego nie zrobił. Skoro dochodzona 1 zł mieści się w granicach tej szkody, wyrok pozostał w mocy. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki 120 zł kosztów postępowania odwoławczego.

Podstawa prawna

  • art. 46 § 1 k.k.: obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia orzekany jako środek karny; ciąży osobiście na skazanym
  • art. 822 § 1 k.c. oraz art. 23 ust. 1, art. 34 i art. 35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela OC posiadaczy pojazdów
  • art. 471 k.c.: odpowiedzialność za szkodę wynikłą z nienależytego wykonania zobowiązania, podstawa roszczenia o koszty egzekucji
  • art. 361 § 1 k.c.: adekwatny związek przyczynowy, kryterium, które rozdzieliło opłaty egzekucyjne od wydatków
  • art. 355 k.c.: podwyższony miernik staranności zawodowej wymagany od ubezpieczyciela
  • art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: termin na wypłatę świadczenia przez zakład ubezpieczeń
  • art. 365 § 1 k.p.c.: związanie prawomocnym orzeczeniem; wcześniejszy wyrok przesądził zasadę odpowiedzialności między tymi samymi stronami
  • art. 2 ust. 1, art. 6 i art. 27 ustawy z 28 lutego 2018 r. o kosztach komorniczych: podział kosztów komorniczych na opłaty egzekucyjne i wydatki oraz zasady ich naliczania
  • art. 385 k.p.c.: oddalenie bezzasadnej apelacji

Sąd Okręgowy w Białymstoku

Sygnatura akt: II Ca 1023/24

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej