Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.
To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Olga Adamiec
pokrzywdzona, oskarżycielka posiłkowa
Po podziale majątku miała odebrać wyposażenie dwóch gabinetów. Weszła do pomieszczeń i była kompletnie zaskoczona tym, czego tam nie zastała. Wezwała policję.
-
Witold Wroński
oskarżony
Twierdził, że zatrzymał sprzęt tylko po to, by zabezpieczyć swoje roszczenia finansowe. W tych samych wyjaśnieniach mówił, że rzeczy nie miały żadnej realnej wartości i nadawały się do wyrzucenia.
-
Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej
autor drugiej apelacji
Podniósł pięć zarzutów. Wygrał dwa najważniejsze i po drodze wychwycił omyłkę rachunkową w opisie czynu, której nie dostrzegła pierwsza instancja.
-
Sąd Okręgowy w Siedlcach
sąd drugiej instancji
Rozpoznawał dwie apelacje idące w przeciwnych kierunkach. Jedną oddalił w całości, drugą uwzględnił w części, i przy okazji poprawił kwotę w opisie czynu.
Lista w opisie czynu ma dwadzieścia siedem pozycji i czyta się jak inwentarz.
Trzydzieści pakietów diagnostycznych. Sześć puszek do polimeryzacji. Autoklaw. Odlewnia do metalu. Piaskarka. Destylarka. Formierz próżniowy. Sprężarka. Taboret dentystyczny. Piec do porcelany. Obcinarka do modeli. Piec do odlewów. Wstrząsarka do gipsu. Rysownik do protez. Dziesięć artykulatorów. Elektropolerka. Mieszadło. Szlifierko-polerka. Klamograf. Dwa fotele. Urządzenie do protez elastycznych. Trzydzieści łyżek wyciskowych.
Wyposażenie dwóch gabinetów, stomatologicznego i protetycznego. Wszystko to, według ugody zawartej 8 listopada 2021 roku w sprawie o podział majątku, miało trafić do Olgi Adamiec.
Nie trafiło.
Kwota, którą strony wpisały same
Ugoda zawierała dwie rzeczy istotne dla późniejszej sprawy karnej: oświadczenie oskarżonego o wydaniu ruchomości oraz wartość, na jaką uczestnicy sami wycenili ten sprzęt: 20.000 zł.
Termin wydania upływał 1 lipca 2022 roku.
Tego dnia sprzęt nie został wydany. Zamiast tego pokrzywdzona otrzymała od byłego męża pismo z żądaniem zapłaty 30.000 zł tytułem odszkodowania za szkodę, którą miała mu rzekomo wyrządzić.
Kiedy weszła do pomieszczeń, była, jak ujął to później sąd, kompletnie zaskoczona tym, czego tam nie zastała. Wezwała policję.
Zabezpieczenie roszczeń czy przywłaszczenie
Linia obrony Witolda Wrońskiego przez całe postępowanie brzmiała: to nie było przywłaszczenie, tylko zabezpieczenie moich roszczeń wobec niej. Brak zamiaru przywłaszczenia, czyli brak znamienia strony podmiotowej. Bez zamiaru nie ma przestępstwa z art. 284 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy rozbił tę linię jednym zestawieniem dwóch fragmentów jego własnych wyjaśnień.
Bo w innym miejscu oskarżony mówił, że zatrzymane rzeczy nie przedstawiały żadnej realnej wartości rynkowej, tylko sentymentalną, że nie nadawały się do naprawy, lecz do wyrzucenia.
Sąd postawił pytanie, na które nie było dobrej odpowiedzi: jak bezwartościowe, zdaniem samego oskarżonego, rzeczy miały zabezpieczyć roszczenia, i to niemałe?
Odpowiedź podał sam oskarżony, jeszcze przed sądem pierwszej instancji: “Te rzeczy zatrzymane nie mogły faktycznie niczego zabezpieczać”.
Był jeszcze jeden argument, chronologiczny. W piśmie z 1 lipca 2022 roku, tym z żądaniem 30.000 zł, nie ma ani jednej wzmianki o zatrzymaniu ruchomości tytułem zabezpieczenia. Narracja o zabezpieczeniu pojawiła się dopiero na pewnym etapie postępowania. Sąd ocenił ją jako zbudowaną pod tezę o braku zamiaru.
Znaleziono część, przypisano całość
Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych ujawniono część przedmiotów z ugody. Oskarżony przyznał się do zatrzymania tylko tych znalezionych.
To postawiło sąd przed pytaniem, które w sprawach o przywłaszczenie wraca regularnie: czy można przypisać sprawstwo co do rzeczy, których nigdzie nie znaleziono?
Sąd Okręgowy odpowiedział twierdząco i wskazał, na czym oparł to rozumowanie. Poza pokrzywdzoną tylko oskarżony miał dostęp do pomieszczeń, w których sprzęt się znajdował, co pozwala wykluczyć udział osób trzecich. Część rzeczy ujawniono właśnie u niego. Trudno racjonalnie założyć, że przywłaszczył wyłącznie te, które przypadkiem znaleziono, a reszta zniknęła w inny sposób.
Sąd odrzucił też argument o braku protokołu przekazania. Dla przypisania sprawstwa nie miało znaczenia, czy strony taki protokół sporządziły, bo sama ugoda jednoznacznie wskazywała, które ruchomości stały się własnością pokrzywdzonej i w jakim terminie mają być wydane. Bezsporne było też, że ich nie otrzymała.
Dlaczego nie powołano kolejnego biegłego
Obrońca wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego i na rozprawie 20 listopada 2025 roku złożył dokumentację, która, w jego ocenie, podważała wycenę.
Sąd Rejonowy wniosek oddalił. Sąd Okręgowy uznał tę decyzję za prawidłową i przy okazji przypomniał regułę, o którą potyka się wiele apelacji.
Samo niezadowolenie strony z treści opinii nie jest podstawą do powołania kolejnego biegłego. Nie jest nią również przedstawienie własnej, odmiennej oceny jej wniosków. Art. 201 k.p.k. otwiera drogę do nowej opinii tylko wtedy, gdy dotychczasowa jest niepełna, niejasna, wewnętrznie sprzeczna albo zawiera istotne braki uniemożliwiające poczynienie ustaleń.
Żadna z tych przesłanek tu nie wystąpiła. Biegły szczegółowo opisał metodologię: rodzaj urządzeń, stopień zużycia, rok produkcji, stan techniczny, realia rynku wtórnego. Dokumenty złożone przez obrońcę stanowiły, jak ocenił sąd, wyłącznie polemikę z przyjętą metodą wyceny. Wniosek zmierzał więc do uzyskania kolejnej opinii odpowiadającej oczekiwaniom strony, a to jest niedopuszczalne.
Kwota z ugody kontra rzeczywisty uszczerbek
I tutaj sprawa się odwraca, bo drugą apelację złożył pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej.
Sąd Rejonowy oparł ustalenia o wartości poszczególnych przedmiotów na opinii biegłego, ale obowiązek naprawienia szkody ograniczył do 20.000 zł, czyli kwoty z ugody z listopada 2021 roku.
Sąd Okręgowy uznał to za obrazę prawa materialnego i wyjaśnił, dlaczego te dwie liczby mierzą co innego.
Ugoda określała wartość ruchomości na potrzeby wzajemnych rozliczeń cywilnoprawnych. Nie może wiązać sądu karnego, bo środek z art. 46 § 1 k.k. służy czemu innemu: wyrównaniu rzeczywistego uszczerbku majątkowego istniejącego w chwili popełnienia czynu, a nie odtwarzaniu ustaleń stron poczynionych kilka lat wcześniej dla odmiennych celów.
Sąd dodał argument, który dotyczy natury każdej ugody. Postępowanie ugodowe opiera się na kompromisach i wzajemnych ustępstwach, które z pewnością nie musiały odpowiadać rzeczywistej wartości mienia. Ktoś rezygnuje z części roszczenia, żeby zamknąć spór. Ta rezygnacja nie jest wyceną.
Test, który sąd zastosował, jest praktyczny: ile pokrzywdzona musiałaby wydać, żeby odtworzyć wyposażenie gabinetów. Skoro wartość na datę czynu wynosiła 59.310 zł, to takiej kwoty potrzebowała. Za 20.000 zł tego nie kupi.
Sto złotych, które przesunęło całą sumę
Przy okazji kontrola instancyjna wychwyciła omyłkę w opisie czynu.
W punkcie I.19 wyroku pierwszej instancji dziesięć artykulatorów wyceniono łącznie na 200 zł, podczas gdy z opinii biegłego wynikało, że każdy oszacowano na 30 zł. Sąd Okręgowy skorygował tę pozycję na 300 zł, co przesunęło łączną wartość przywłaszczonego mienia z 59.210 zł na 59.310 zł.
Drobiazg, ale pokazuje, jak wygląda kontrola odwoławcza w sprawie z dwudziestosiedmiopozycyjnym opisem czynu: sąd sprawdza każdą linijkę wobec opinii.
Odsetki, o których kodeks karny milczy
Drugi zarzut pełnomocnika dotyczył braku odsetek.
Kodeks karny rzeczywiście nie reguluje wprost odsetek od obowiązku naprawienia szkody. Sąd wyjaśnił jednak, że skoro art. 46 § 1 k.k. odsyła do zasad prawa cywilnego, to odesłanie obejmuje również art. 481 § 1 k.c., czyli odsetki ustawowe za opóźnienie, jeżeli zobowiązany pozostaje w zwłoce.
Datę początkową sąd wyznaczył precyzyjnie: szkoda powstała najpóźniej 1 lipca 2022 roku, gdy oskarżony definitywnie potraktował powierzone mu ruchomości jak własne i nie wykonał obowiązku ich wydania. Od tej chwili pokrzywdzona była pozbawiona i mienia, i jego równowartości pieniężnej.
Odsetki zasądzono od 1 lipca 2022 roku do dnia zapłaty. To ponad cztery lata narosłych odsetek do kwoty głównej.
Dlaczego kara została taka sama
Pełnomocnik żądał też zaostrzenia kary. Grzywnę 250 stawek dziennych po 20 zł nazwał symboliczną.
Sąd Okręgowy odmówił i podał dwa powody.
Pierwszy dotyczy standardu z art. 438 pkt 4 k.p.k. Rażąca niewspółmierność to nie każda różnica w ocenie między sądem odwoławczym a skarżącym, lecz dysproporcja o charakterze zasadniczym, taka, której nie da się zaakceptować w świetle społecznego poczucia sprawiedliwości. Ta grzywna stanowi realną dolegliwość finansową.
Drugi jest ciekawszy i dotyczy relacji między karą a kompensacją. Sąd zauważył, że podstawową funkcję kompensacyjną w tym postępowaniu pełni środek z art. 46 § 1 k.k., którego wysokość właśnie znacząco zwiększono. Osiągnięcie celu naprawienia szkody w pełnym rozmiarze wpływa na ocenę całokształtu reakcji prawnokarnej. Sama zmiana wysokości obowiązku naprawienia szkody nie uzasadnia automatycznie zaostrzenia kary.
Oskarżony zapłacił dodatkowo 500 zł opłaty za drugą instancję i 20 zł wydatków postępowania odwoławczego.
Co z tej historii wynika
Kwota z ugody nie wiąże sądu karnego. Wartość wpisana do ugody powstaje w wyniku kompromisu i wzajemnych ustępstw, nie w wyniku wyceny. Art. 46 § 1 k.k. wyrównuje rzeczywisty uszczerbek, więc sąd karny sięga po opinię biegłego, a nie po liczbę, na którą strony kiedyś przystały.
Do obowiązku naprawienia szkody należą się odsetki. Kodeks karny o nich milczy, ale odesłanie z art. 46 § 1 k.k. do zasad prawa cywilnego obejmuje art. 481 § 1 k.c. Warto o to wnosić, bo między datą czynu a wyrokiem mijają zwykle lata.
Niezadowolenie z opinii to nie powód do powołania kolejnego biegłego. Art. 201 k.p.k. wymaga wykazania, że opinia jest niepełna, niejasna albo wewnętrznie sprzeczna. Dokumenty polemizujące z metodą wyceny to za mało; trzeba wskazać wadę dyskwalifikującą, nie inny pogląd.
Sprzeczność we własnych wyjaśnieniach potrafi rozstrzygnąć sprawę. Nie da się jednocześnie twierdzić, że rzeczy zatrzymano dla zabezpieczenia roszczeń i że były bezwartościowe. Sąd nie musiał wybierać, która wersja jest prawdziwa; wystarczyło pokazać, że obie razem nie tworzą spójnej obrony.
Podwyższenie kompensacji nie musi pociągać za sobą zaostrzenia kary. Sąd potraktował grzywnę i obowiązek naprawienia szkody jako elementy jednej reakcji prawnokarnej. Skoro kompensacja objęła pełną szkodę, kara mogła zostać bez zmian.
Jak to się potoczyło
-
8 listopada 2021
Ugoda sądowa w sprawie o podział majątku
Oskarżony oświadcza, że wyda ruchomości. Uczestnicy postępowania ustalają ich wartość na 20.000 zł, na potrzeby wzajemnych rozliczeń.
-
1 lipca 2022
Termin wydania mija
Sprzęt nie zostaje wydany. Tego samego dnia oskarżony wysyła pokrzywdzonej pismo z żądaniem zapłaty 30.000 zł tytułem odszkodowania. O zatrzymanych ruchomościach nie ma w nim ani słowa.
-
wejście do gabinetów
Puste pomieszczenia
Pokrzywdzona zastaje pomieszczenia bez sprzętu. Zawiadamia policję.
-
przeszukanie
Część rzeczy znajduje się u oskarżonego
Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych ujawniono część przedmiotów opisanych w ugodzie. Oskarżony przyznaje się do zatrzymania jedynie tych znalezionych.
-
20 listopada 2025
Wniosek o kolejnego biegłego
Obrońca składa dokumentację mającą podważać wycenę i wnosi o opinię innego biegłego. Sąd Rejonowy wniosek oddala.
-
4 grudnia 2025
Sąd Rejonowy w Siedlcach: grzywna i 20.000 zł
Skazanie, kara 250 stawek dziennych grzywny po 20 zł, obowiązek naprawienia szkody ograniczony do kwoty z ugody.
-
15 lipca 2026
Sąd Okręgowy podwyższa naprawienie szkody
Wartość mienia ustalona na 59.310 zł, taka sama kwota obowiązku naprawienia szkody, plus odsetki od 1 lipca 2022 roku. Kara bez zmian.
Jak orzekł sąd
Sąd Okręgowy w Siedlcach oddalił apelację obrońcy i częściowo uwzględnił apelację pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. Skorygował wartość artykulatorów w ilości 10 sztuk na 300 zł, a łączną wartość rynkową mienia na 59.310 zł. Podwyższył obowiązek naprawienia szkody do 59.310 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 lipca 2022 roku do dnia zapłaty. Uznał, że ugoda określała wartość ruchomości na potrzeby rozliczeń cywilnoprawnych i nie może wiązać sądu karnego, bo art. 46 § 1 k.k. służy wyrównaniu rzeczywistego uszczerbku. Odrzucił natomiast zarzut rażącej łagodności kary: grzywna 250 stawek po 20 zł pozostaje realną dolegliwością, a funkcję kompensacyjną pełni tu podwyższony środek z art. 46 § 1 k.k. Zasądził od oskarżonego 500 zł opłaty za drugą instancję i 20 zł wydatków.
Podstawa prawna
- art. 284 § 1 k.k.: przywłaszczenie cudzej rzeczy ruchomej
- art. 46 § 1 k.k.: obowiązek naprawienia szkody, orzekany z odesłaniem do zasad prawa cywilnego
- art. 363 § 2 k.c.: odszkodowanie w pieniądzu ustala się według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności każą przyjąć inną datę
- art. 481 § 1 k.c.: odsetki ustawowe za opóźnienie; sądy zasądzają je także od obowiązku naprawienia szkody z art. 46 § 1 k.k.
- art. 201 k.p.k.: nową opinię powołuje się tylko, gdy dotychczasowa jest niepełna, niejasna lub wewnętrznie sprzeczna
- art. 170 § 1 k.p.k.: podstawy oddalenia wniosku dowodowego
- art. 410 k.p.k.: podstawą wyroku jest całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie, co nie oznacza równej mocy wszystkich dowodów
- art. 53 k.k.: dyrektywy wymiaru kary; rażąca niewspółmierność to dysproporcja o charakterze zasadniczym, nie każda różnica ocen
Czytaj dalej
Historia z sądu Kazał mu produkować stelaże, choć nie miał czym zapłacić. Sąd nazwał to oszustwem
Podwykonawca wydał towar w niemal trzydziestu partiach, wystawił pięć faktur i dostał zapłatę za jedną. Domagał się obowiązku naprawienia szkody w kwocie 113 356,80 zł. Oskarżony chciał uniewinnienia, twierdząc, że to spór wyłącznie cywilny.
Historia z sądu Krzyczał, że go pobije, kiedy już bił. Sąd uznał, że to nie była groźba
Prokurator chciał podwyższenia kary do ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Obrońca chciała uniewinnienia. Sąd nie dał racji żadnemu z nich w całości.
Historia z sądu Jechał samochodem za żoną. Nie zauważył, że kieruje się prosto pod komendę
Trzy miesiące pozbawienia wolności i sześć lat zakazu prowadzenia pojazdów. Obrońca chciał uniewinnienia, a gdyby to nie przeszło: grzywny zamiast więzienia i skrócenia zakazu do trzech lat.
Historia z sądu Dwaj biegli, dwa przeciwne wnioski o jednym podpisie. Sąd wybrał jeden i wyjaśnił dlaczego
Dziesięć miesięcy pozbawienia wolności za pomocnictwo w oszustwie na 50 tysięcy złotych. Wszystko zależało od jednego pytania: czy podpis pod umową rachunku bankowego nakreślił oskarżony.