Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.
To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Leon
powód, starszy z braci
Student, wynajmuje mieszkanie razem z najstarszym bratem. Pracuje w niepełnym wymiarze godzin, zarabiając 4.500 zł miesięcznie. Studia kosztują go 800 zł miesięcznie.
-
Patryk
powód, młodszy z braci
Uczeń technikum. Pracuje weekendami i popołudniami jako kelner, zarabiając około 500 zł tygodniowo. Połowę kosztów jego najmu opłaca ojciec.
-
Ojciec powodów
inicjator pozwu
Wniósł pozew w imieniu synów, gdy młodszy był jeszcze małoletni. Od lat utrzymuje ich samodzielnie, opłacał także kosztowne leczenie obu.
-
Opiekun prawny pozwanej
reprezentant strony pozwanej
Brat pozwanej, ustanowiony jej opiekunem prawnym postanowieniem sądu z 18 grudnia 2023 roku. Sam nie ma z nią kontaktu od lat i nie zna jej adresu.
Sto złotych miesięcznie. Tyle wynosiły alimenty zasądzone od matki w wyroku rozwodowym z 22 kwietnia 2016 roku, na każde z trojga dzieci.
Wtedy najmłodszy chodził jeszcze do szkoły podstawowej. Wyrok uprawomocnił się miesiąc później i przez następne lata nikt go nie zmieniał.
9 kwietnia 2023 roku ojciec wniósł pozew w imieniu dwóch młodszych synów. Żądanie: podwyższenie alimentów ze 100 zł do 1.500 zł miesięcznie na każdego, płatnych do 15. dnia każdego miesiąca z góry, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
Uzasadnienie brzmiało tak, jak brzmi w tysiącach podobnych spraw: od czasu ustalenia alimentów minęły lata, potrzeby chłopców wzrosły, doszła inflacja i koszty edukacji.
Trzy lata później sąd przyznał, że wszystko to prawda. I oddalił oba powództwa.
Dwa warunki, nie jeden
Cała sprawa jest ilustracją przepisu, który w praktyce bywa czytany połowicznie.
Art. 138 k.r.o. stanowi, że w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia dotyczącego obowiązku alimentacyjnego. Sąd doprecyzował, co to znaczy: chodzi o istotną zmianę okoliczności istniejących po wydaniu poprzedniego orzeczenia, i to zarówno po stronie potrzeb uprawnionego, jak i możliwości zobowiązanego.
Żeby ocenić, czy taka zmiana nastąpiła, bierze się pod uwagę, czy warunki mają charakter trwały, czy dotyczą okoliczności zasadniczych i ilościowo znacznych. Zmiana orzeczenia jest przy tym dopuszczalna tylko wtedy, gdy zmiana stosunków powstała po jego wydaniu, co Sąd Najwyższy przesądził jeszcze w latach pięćdziesiątych.
Drugi przepis to art. 135 § 1 k.r.o., i to on rozstrzygnął tę sprawę. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od dwóch rzeczy naraz:
- usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego,
- zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Sąd ujął konsekwencję tego zestawienia jednym zdaniem: nawet wykazanie wzrostu kosztów utrzymania dzieci nie jest wystarczające do podwyższenia alimentów, jeżeli brak podstaw do przyjęcia, że zobowiązany ma realne możliwości ponoszenia wyższego ciężaru.
To jest właśnie ten drugi warunek, o którym łatwo zapomnieć, licząc paragony.
Co udało się wykazać
Wzrost potrzeb był w tej sprawie oczywisty i sąd go potwierdził.
Starszy z braci studiuje i wynajmuje mieszkanie razem z najstarszym rodzeństwem. Jego wyliczone koszty obejmują między innymi najem (1000 zł miesięcznie za mieszkanie dzielone z bratem), czynsz do spółdzielni (300 zł), dodatkowe opłaty (około 200 zł), wyżywienie (około 800 zł), bilety komunikacji miejskiej (około 150 zł), a także opłaty za studia w wysokości 800 zł miesięcznie i regularne wizyty lekarskie, w tym stomatologiczne po 500 zł każda.
Młodszy jest uczniem technikum. Po jego stronie wskazano połowę kosztów najmu opłacaną przez ojca, wyżywienie około 700 zł, środki czystości i higieny około 200 zł, internet z telewizją, bilety komunikacyjne około 200-230 zł oraz wizyty lekarskie po 300 zł odbywające się co pięć tygodni. Doszła też konieczność zabiegów stomatologicznych, których koszt wyniósł po 1.400 zł za każdy implant.
Sąd ustalił także, ile ojciec wyłożył wcześniej na leczenie synów. W samym 2023 roku było to 11.500 zł za leczenie starszego i 7.200 zł za leczenie młodszego, z prognozą wzrostu o kolejne 5.500 zł.
Ojciec utrzymuje synów samodzielnie. Jest właścicielem mieszkania, płaci czynsz do spółdzielni w wysokości około 1.000-1.100 zł miesięcznie, ubezpiecza nieruchomość składką 618 zł i wykupuje synom ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków ze składką 146,26 zł.
Wszystko to sąd uznał za wykazane. I to nie wystarczyło.
Czego nie udało się wykazać
Po drugiej stronie sprawy nie było czego podnosić.
Matka powodów została całkowicie ubezwłasnowolniona postanowieniem sądu okręgowego z 5 października 2023 roku. W grudniu tego samego roku ustanowiono dla niej opiekuna prawnego w osobie brata.
Opiekun w odpowiedzi na pozew wskazał, że pozwana nie ma stabilnego miejsca pobytu, nie ma pracy ani majątku, a jej niezdolność do funkcjonowania społecznego i zawodowego jest trwała i medycznie potwierdzona. Dołączył postanowienia sądów oraz trzy opinie sądowe wydane w kolejnych postępowaniach: z 2015, 2018 i 2023 roku.
Sam też nie ma z pozwaną kontaktu od lat i nie zna jej adresu. Adresu nie udało się ustalić także sądowi, przez co konieczne było ustanowienie dla niej kuratora dla strony nieznanej z miejsca pobytu.
Sąd stwierdził więc, że nie udało się ustalić, gdzie pozwana przebywa, czy korzysta ze świadczeń rentowych lub socjalnych, ani czy dysponuje jakimikolwiek środkami. Brak jest jakichkolwiek dowodów pozwalających przyjąć, że jej sytuacja majątkowa poprawiła się od poprzedniego orzeczenia. Przeciwnie: uległa dalszemu pogorszeniu.
Możliwości rzeczywiste, nie hipotetyczne
Tu pada zasada, którą warto znać niezależnie od tego, po której stronie sporu się stoi.
Przy ustalaniu zakresu obowiązku alimentacyjnego nie można opierać się na hipotetycznych, abstrakcyjnych możliwościach uzyskiwania dochodów, lecz wyłącznie na możliwościach rzeczywistych, istniejących i możliwych do wykorzystania przez zobowiązanego, przy uwzględnieniu jego wieku, stanu zdrowia, wykształcenia i sytuacji życiowej.
To ważne rozróżnienie działa w obie strony. Sądy regularnie doliczają rodzicowi dochody, których nie osiąga, ale mógłby osiągać, gdyby nie unikał pracy albo nie zaniżał zarobków. Tu mechanizm zadziałał odwrotnie: skoro możliwości zarobkowych obiektywnie nie ma, nie da się ich dopisać na papierze.
Sąd sformułował z tego regułę: obowiązek alimentacyjny nie może prowadzić do nałożenia na zobowiązanego świadczeń, których obiektywnie nie jest on w stanie spełnić. Orzeczenie podwyższające alimenty w takiej sytuacji miałoby charakter wyłącznie iluzoryczny i pozostawałoby w sprzeczności z art. 135 § 1 k.r.o.
Iluzoryczny to tu słowo kluczowe. Wyrok zasądzający 1.500 zł miesięcznie od osoby bez dochodów, majątku i znanego adresu byłby kartką papieru, a nie pieniędzmi na koncie.
Wątek, który dołożył się na koniec
Sąd uwzględnił jeszcze jedną okoliczność, która przy sprawach o alimenty na dorosłe dzieci pojawia się często.
Obaj powodowie są już pełnoletni. Obaj kontynuują naukę, ale obaj też wykonują pracę zarobkową: starszy pracuje w niepełnym wymiarze godzin, zarabiając 4.500 zł miesięcznie, młodszy pracuje weekendami i popołudniami, uzyskując około 500 zł tygodniowo. Częściowo utrzymuje ich ojciec.
Sąd wziął pod uwagę, że każdy z nich ma choćby częściowe możliwości własnego utrzymania. Nie to jednak przesądziło sprawę; przesądził brak drugiej z koniecznych przesłanek podwyższenia.
Oba powództwa oddalono na podstawie art. 138 k.r.o. stosowanego przeciwnie. Kosztami procesu sąd powodów nie obciążył, stosując art. 102 k.p.c. Kuratorowi przyznano 480 zł wynagrodzenia ze Skarbu Państwa, a kosztami sądowymi obciążono Skarb Państwa.
Co z tej historii wynika
Podwyższenie alimentów wymaga dwóch rzeczy naraz. Wzrost potrzeb dziecka to dopiero połowa. Druga połowa to możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego. Bez wykazania obu, nawet najlepiej udokumentowane rachunki nie wystarczą.
Sąd bada możliwości rzeczywiste, nie teoretyczne. Ta zasada częściej działa na niekorzyść rodzica unikającego pracy, któremu dolicza się dochody możliwe do osiągnięcia. Ale ma też drugą stronę: gdy niezdolność do pracy jest trwała i potwierdzona, nie da się przyjąć fikcji, że zobowiązany mógłby zarabiać.
Zmiana stosunków musi nastąpić po poprzednim orzeczeniu. Art. 138 k.r.o. porównuje dwa momenty: dzień wydania poprzedniego wyroku i dzień orzekania. Zmiana ma być istotna, trwała i dotyczyć okoliczności zasadniczych, a nie chwilowych wahnięć budżetu.
Wyrok, którego nie da się wykonać, sądowi nie służy. Sąd nazwał hipotetyczne podwyższenie iluzorycznym. To praktyczna wskazówka: zanim wystąpi się z pozwem, warto sprawdzić, czy po drugiej stronie w ogóle jest z czego egzekwować, bo tytuł wykonawczy na kwotę oderwaną od rzeczywistości nikomu nie pomoże.
Przegrana w sprawie rodzinnej nie musi oznaczać kosztów. Sąd zastosował art. 102 k.p.c. i nie obciążył powodów kosztami procesu na rzecz strony pozwanej, a koszty sądowe wziął na siebie Skarb Państwa. W sprawach alimentacyjnych to rozwiązanie stosowane stosunkowo często.
Alimenty można próbować zmienić ponownie. Oddalenie powództwa o podwyższenie nie zamyka drogi na zawsze. Jeżeli sytuacja zobowiązanego kiedykolwiek się zmieni, art. 138 k.r.o. otwiera się na nowo, bo bada się stan rzeczy z chwili orzekania.
Jak to się potoczyło
-
22 kwietnia 2016
Wyrok rozwodowy
Sąd Okręgowy w Toruniu rozwiązuje małżeństwo, powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej ojcu i zasądza od matki alimenty w kwocie po 100 zł miesięcznie na każde dziecko.
-
14 maja 2016
Wyrok się uprawomocnia
Od tej daty biegnie okres, w którym trzeba wykazać zmianę stosunków, żeby żądać podwyższenia alimentów.
-
9 kwietnia 2023
Pozew o podwyższenie do 1.500 zł
Ojciec wnosi w imieniu dwóch synów o podniesienie alimentów z 100 zł do 1.500 zł miesięcznie na każdego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
-
5 października 2023
Ubezwłasnowolnienie pozwanej
Sąd okręgowy orzeka o całkowitym ubezwłasnowolnieniu matki powodów.
-
18 grudnia 2023
Ustanowienie opieki prawnej
Sąd rejonowy ustanawia dla pozwanej opiekuna prawnego w osobie jej brata.
-
w toku sprawy
Kurator dla nieznanej z miejsca pobytu
Adresu pozwanej nie udaje się ustalić. Sąd ustanawia dla niej kuratora, którego wynagrodzenie wyniesie 480 zł ze środków Skarbu Państwa.
-
29 stycznia 2026
Odpowiedź na pozew
Opiekun prawny wnosi o oddalenie powództwa, przedkładając postanowienia sądów i trzy opinie sądowe z lat 2015, 2018 i 2023 na okoliczność braku możliwości zarobkowych pozwanej.
-
8 kwietnia 2026
Rozprawa
Obaj powodowie, już pełnoletni, zeznają osobiście. Zeznaje też opiekun prawny pozwanej.
-
9 kwietnia 2026
Oba powództwa oddalone
Sąd potwierdza wzrost potrzeb powodów i mimo to oddala żądania, bo po stronie zobowiązanej nie ma czego podwyższać.
Jak orzekł sąd
Sąd Rejonowy w Toruniu oddalił oba powództwa o podwyższenie alimentów. Uznał, że potrzeby powodów niewątpliwie wzrosły wraz z wiekiem i etapem edukacji, ale to nie wystarcza. Art. 135 § 1 k.r.o. uzależnia zakres świadczeń alimentacyjnych nie tylko od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, ale też od możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, a te po stronie pozwanej nie wzrosły, lecz całkowicie ustały. Sąd wskazał, że przy ustalaniu zakresu obowiązku nie można opierać się na hipotetycznych możliwościach zarobkowych, tylko na rzeczywistych. Orzeczenie podwyższające alimenty wobec osoby bez jakichkolwiek możliwości zarobkowych miałoby charakter wyłącznie iluzoryczny. Sąd nie obciążył powodów kosztami procesu, przyznał 480 zł wynagrodzenia kuratorowi ustanowionemu dla pozwanej nieznanej z miejsca pobytu i kosztami sądowymi obciążył Skarb Państwa.
Podstawa prawna
- art. 133 § 1 k.r.o.: rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie
- art. 135 § 1 k.r.o.: zakres świadczeń zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego ORAZ od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego
- art. 138 k.r.o.: w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia o obowiązku alimentacyjnym; zmiana musi nastąpić po wydaniu poprzedniego orzeczenia i mieć charakter trwały
- art. 244 i 245 k.p.c.: domniemania autentyczności dokumentów prywatnych i zgodności z prawdą dokumentów urzędowych
- art. 102 k.p.c.: odstąpienie od obciążania strony kosztami procesu w wypadkach szczególnie uzasadnionych
- art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych: obciążenie kosztami sądowymi Skarbu Państwa
Czytaj dalej
Historia z sądu Zażądała 2500 zł alimentów. Sąd rozłożył każdą pozycję z listy wydatków
Matka domagała się podwyższenia alimentów z 1000 zł do 2500 zł miesięcznie, wyliczając koszt utrzymania ośmiolatki na około 5000 zł. Ojciec zgodził się najwyżej na 1250 zł. Pytanie brzmiało, ile z tej listy wydatków to potrzeby usprawiedliwione, i kto ma je pokryć.
Historia z sądu Potrzeby dziecka wzrosły bezspornie. Sąd i tak oddalił powództwo o alimenty
Alimenty ustalone w 2021 roku na 1 000 zł miesięcznie przestały wystarczać. Pierwsza instancja podniosła je do 1 500 zł. Pytanie brzmiało, czy da się podnieść alimenty ojcu, który w dniu wyrokowania jest całkowicie niezdolny do pracy.
Historia z sądu Kupował córce ubrania i prezenty. Sąd policzył je inaczej, niż się spodziewał
Ugoda przed mediatorem z 2022 roku ustaliła alimenty na 700 zł. Po trzech i pół roku matka zażądała 1 700 zł, ojciec uznał 800 zł. Cała sprawa sprowadzała się do tego, co po drodze policzyć, a czego nie.
Historia z sądu Ojciec na rencie mówił, że go nie stać. Sąd policzył coś więcej niż jego przelewy
Alimenty ustalone trzy lata wcześniej wynosiły 550 zł miesięcznie. Matka żądała 1500 zł, wskazując na koszty matury i korepetycji. Ojciec, utrzymujący się z renty, chciał pozostawić kwotę bez zmian.