Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.
To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Ewa
przedstawicielka ustawowa małoletniego powoda
Matka trzynastolatka, pracuje na stałe. Prowadzi codzienną obsługę leczenia i rehabilitacji syna, i to na tym oparła żądanie, żeby drugi rodzic płacił więcej.
-
Adam
pozwany, ojciec
Przez lata pracował fizycznie, także za granicą. W dniu wyrokowania bez zatrudnienia i bez prawa do zasiłku, po protezoplastyce stawu biodrowego. Alimenty w dotychczasowej wysokości płacił nadal.
-
Sąd Okręgowy w Olsztynie
sąd drugiej instancji
Zgodził się z pierwszą instancją co do faktu zmiany stosunków, a mimo to oddalił powództwo, bo sam dopuścił dowód, którego wcześniej nie było.
Sprawa wyglądała na taką, w której nie ma o co się spierać.
Alimenty ustalone w marcu 2021 roku wynosiły 1 000 zł miesięcznie. Od tamtego czasu chłopiec urósł, poszedł dalej w szkole i skończył trzynaście lat. Ma orzeczenie o niepełnosprawności w związku z obustronnym głębokim niedosłuchem. Nosi procesory mowy i słuchu, a te wymagają serwisowania i wymiany akcesoriów. Jeździ na turnusy rehabilitacyjne. Pozostaje pod opieką kilku lekarzy specjalistów.
Nawet ojciec tego nie kwestionował. W obu pismach procesowych powtórzył to samo zdanie: koszty utrzymania syna wzrosły i są znaczne.
A jednak Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo o podwyższenie alimentów w całości.
Co ustaliła pierwsza instancja
Sąd Rejonowy w Kętrzynie orzekł 9 grudnia 2025 roku. Podniósł alimenty do 1 500 zł miesięcznie, płatne od 1 lipca 2026 roku w miejsce dotychczasowych 1 000 zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. W pozostałym zakresie powództwo oddalił, kosztami sądowymi ojca nie obciążył, koszty procesu zniósł wzajemnie, a wyrokowi nadał rygor natychmiastowej wykonalności.
Uzasadnienie było ostrożne. Sąd stwierdził, że doszło do zmiany stosunków, a pierwszoplanową zmianą od poprzedniego orzeczenia jest spadek siły nabywczej pieniądza. Zauważył jednocześnie, że ojciec poza ratami alimentacyjnymi finansuje dodatkowe potrzeby syna. Odnotował, że matka ma stałe zatrudnienie, otrzymuje alimenty na dwoje dzieci i świadczenie wychowawcze. I zapisał rzecz, która później okazała się osią sporu: aktualna sytuacja zdrowotna ojca uniemożliwia mu podjęcie zatrudnienia, ale po operacji i rehabilitacji będzie mógł pracować i płacić więcej.
Właśnie dlatego podwyżka miała wejść w życie dopiero od lipca 2026 roku, kilka miesięcy po wyroku. Sąd zaplanował ją na moment, w którym ojciec teoretycznie wróci do pracy.
Żądania matki, żeby podnieść alimenty o 300 procent, sąd nie uwzględnił.
Dwie apelacje, dwie przeciwne strony
Wyrok nie zadowolił nikogo.
Matka zaskarżyła punkty I i II. Zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., czyli przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, przez przyjęcie, że ojciec dopiero od lipca 2026 roku może płacić więcej, skoro jest właścicielem mieszkania i samochodu, które mógłby spieniężyć. Drugi zarzut dotyczył świadczenia wychowawczego, które jej zdaniem nie powinno być zaliczane na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb syna. Trzeci dotyczył art. 135 § 1 i 2 k.r.o.: skoro to ona realizuje obowiązek alimentacyjny przez osobiste starania o wychowanie, ojciec powinien ponosić wyższe koszty pieniężne.
Osobno domagała się zasądzenia od niego 75 procent kosztów zakupu, naprawy i serwisu procesorów implantów oraz procesorów mowy i słuchu, płatnych w terminie trzech dni od otrzymania faktury.
Ojciec zaskarżył punkty I i V. Jego zarzut sprowadzał się do jednego: sąd oparł rozstrzygnięcie na prognozie, a nie na fakcie. Nie wiadomo, jak przebiegnie planowany zabieg, czy odzyska pełną sprawność, jak długo potrwa rekonwalescencja, jakie zatrudnienie będzie w stanie podjąć i ile będzie zarabiał. W dniu wyrokowania był osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku, niezdolną do pracy, oczekującą na endoprotezoplastykę biodra, a jedynym jego dochodem był zasiłek okresowy z powodu bezrobocia.
W odpowiedzi na jego apelację matka podniosła, że operację i rekonwalescencję przeszedł prawidłowo, nie ma orzeczenia o trwałej niezdolności do pracy, więc może pracować. Dodała, że koszty utrzymania syna wzrosły także z uwagi na diagnostykę w kierunku ADHD.
Dowód, którego wcześniej nie było
Sąd Okręgowy uznał, że pierwsza instancja niewystarczająco wyeksponowała sytuację zarobkową i majątkową ojca. Zamiast rozstrzygać na tym samym materiale, uzupełnił go: dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii.
Pytania były precyzyjne. Czy pozwany jest zdolny do pracy zgodnej z poziomem swoich kwalifikacji i doświadczeniem zawodowym. Jeżeli nie, to czy niezdolność jest trwała czy okresowa, a jeśli okresowa, na jaki czas. I czy rokuje odzyskanie zdolności do pracy dotychczas wykonywanej lub po przekwalifikowaniu.
Biegły odpowiedział, że pozwany jest całkowicie niezdolny do pracy z przyczyn ortopedycznych, i że ta niezdolność jest wynikiem leczenia operacyjnego w postaci protezoplastyki stawu biodrowego prawego. Rokowania są dwustopniowe: najpierw możliwe odzyskanie częściowej zdolności do pracy, a dopiero po kolejnych dwunastu miesiącach od operacji, przy niepowikłanym i prawidłowym usprawnianiu, odzyskanie pełnej zdolności.
To przesądziło o kierunku wyroku. Sąd Okręgowy uznał, że skoro biegły stwierdza niezdolność do pracy, to już w dacie orzekania przez Sąd Rejonowy ojciec miał znaczne problemy zdrowotne i był co najmniej ograniczony w możliwości znalezienia zatrudnienia. Podejmował próby, bezskutecznie, z uwagi na schorzenia. Nie można od niego oczekiwać, żeby podejmował zatrudnienie ze szkodą dla własnego zdrowia.
A skoro tak, obecnie nie ma możliwości majątkowych i zarobkowych pozwalających na płacenie wyższych alimentów. Prognoza pierwszej instancji zniknęła: nie jest możliwe uznanie, że pozwany faktycznie odzyska zdolności zarobkowe.
Mieszkanie i samochód: dlaczego sąd kazał je zostawić
Najciekawszy fragment uzasadnienia dotyczy majątku.
Matka argumentowała, że ojciec ma mieszkanie i samochód, więc może je sprzedać i z tego płacić. Sąd Okręgowy odrzucił ten tok rozumowania wprost. Pozwany jest osobą schorowaną, której należy zapewnić podstawowe warunki egzystencji, w tym możliwość zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych i zachowanie minimum socjalnego.
Sąd sięgnął po test, który w sprawach alimentacyjnych pojawia się rzadko, a jest przydatny: gdyby rodzice nadal prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, to przy takim stanie zdrowia ojca ciężar bieżącego utrzymania dziecka i tak w przeważającym zakresie spoczywałby na matce. Rozpad związku nie tworzy nowego źródła pieniędzy.
Padło też zdanie o skutkach praktycznych. Podwyższenie alimentów w tej sytuacji prowadziłoby do tego, że pozwany nie mógłby spełnić zobowiązania, a więc do dalszego zadłużania się, czego zaakceptować nie można.
I formuła, która oddaje całą logikę wyroku: rodzic zobowiązany do alimentów powinien podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszym dochodem, ale nie może dojść do sytuacji, w której dziecko ma do dyspozycji znacznie większą kwotę niż schorowany i całkowicie niezdolny do pracy ojciec.
Jak sąd liczy alimenty
Mechanizm jest prostszy, niż się wydaje, i właśnie ta sprawa pokazuje go w czystej postaci.
Art. 133 § 1 k.r.o. ustanawia sam obowiązek: rodzice mają łożyć na dziecko, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Art. 128 k.r.o. określa jego treść jako utrzymanie i wychowanie.
Wysokość wyznacza natomiast art. 135 § 1 k.r.o., i to dwiema przesłankami naraz. Pierwsza to usprawiedliwione potrzeby uprawnionego. Druga to możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego. Między nimi zachodzi współzależność: potrzeby dziecka mają być zaspokojone w takim zakresie, w jakim pozwalają na to możliwości rodzica.
To nie jest suma dwóch niezależnych liczb. To iloczyn dwóch warunków, z których każdy musi być spełniony.
Art. 138 k.r.o. pozwala żądać zmiany orzeczenia w razie zmiany stosunków, przez którą rozumie się wszelkie modyfikacje statusu ekonomicznego stron, działające zarówno w górę, jak i w dół. Zmiana stosunków otwiera drogę do procesu, ale sama niczego nie przesądza, bo po jej stwierdzeniu sąd i tak wraca do art. 135 § 1 k.r.o.
Tu zmiana stosunków wystąpiła podwójnie i w przeciwnych kierunkach: potrzeby dziecka wzrosły, a możliwości ojca spadły. Sąd stwierdził wprost, że dotychczasowa kwota jest nieadekwatna do faktycznych wydatków. I mimo to oddalił powództwo, bo, jak napisał, same zwiększone potrzeby nie wystarczają do uwzględnienia powództwa o podwyższenie alimentów. Górną granicą są nie tyle potrzeby, ile możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego.
Sąd odnotował jeszcze dwie okoliczności na korzyść ojca. Mimo trudnej sytuacji płacił alimenty w dotychczasowej wysokości. I zwracał matce połowę kosztów dojazdów do lekarzy oraz serwisu procesorów słuchu i mowy. Nie separował się od finansowania potrzeb syna.
Apelację ojca uwzględniono w całości na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., co doprowadziło do zmiany punktu I i oddalenia powództwa, a w konsekwencji do uchylenia punktu V, czyli rygoru natychmiastowej wykonalności. Apelację małoletniego oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. i małoletniego nimi nie obciążył.
Co z tej historii wynika
Udowodnienie potrzeb dziecka to dopiero połowa sprawy. W tym procesie potrzeby były bezsporne, przyznał je nawet pozwany, a powództwo i tak upadło. Art. 135 § 1 k.r.o. wymaga wykazania obu przesłanek, a pozew skupiony wyłącznie na kosztach utrzymania dziecka pomija tę, która wyznacza górny pułap.
Sąd orzeka według stanu z chwili wyrokowania, nie według rokowań. Pierwsza instancja odsunęła podwyżkę w czasie, zakładając, że po operacji ojciec wróci do pracy. Sąd odwoławczy nazwał to prognozą i zastąpił ją dowodem. Alimenty ustala się na podstawie sytuacji istniejącej, a nie spodziewanej.
Majątek zobowiązanego nie jest automatycznie do sprzedania. Mieszkanie i samochód realnie zwiększają możliwości majątkowe, ale sąd nie każe likwidować tego, co zapewnia zobowiązanemu podstawowe warunki egzystencji i minimum socjalne. Zwłaszcza gdy jest osobą chorą po operacji.
Osobiste starania mają znaczenie, ale nie tworzą pieniędzy. Art. 135 § 2 k.r.o. rzeczywiście pozwala wykonywać obowiązek alimentacyjny przez opiekę, i argument matki był co do zasady trafny. Nie pomaga jednak wtedy, gdy po drugiej stronie nie ma z czego zasądzić.
Apelacja może pogorszyć sytuację apelującego. Matka odwołała się, żeby dostać więcej niż 1 500 zł. Skończyło się orzeczeniem, w którym alimenty pozostały na poziomie ustalonym w 2021 roku, bo drugą apelację wniósł ojciec, a sąd rozpoznał obie naraz.
Jak to się potoczyło
-
18 marca 2021
Poprzedni wyrok alimentacyjny
Sąd Rejonowy w Mrągowie ustala alimenty na 1 000 zł miesięcznie.
-
lata następne
Rosnące koszty
Chłopiec ma orzeczenie o niepełnosprawności w związku z obustronnym głębokim niedosłuchem, nosi procesory mowy i słuchu, jeździ na turnusy rehabilitacyjne, pozostaje pod opieką wielu specjalistów.
-
przed wyrokiem pierwszej instancji
Ojciec traci możliwość pracy
Pozostaje bezrobotny bez prawa do zasiłku, oczekuje na endoprotezoplastykę biodra. Jedyny dochód to zasiłek okresowy.
-
9 grudnia 2025
Pierwsza instancja: 1 500 zł
Sąd Rejonowy w Kętrzynie podwyższa alimenty do 1 500 zł miesięcznie od 1 lipca 2026 r., oddala powództwo w pozostałym zakresie i nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności.
-
apelacje obu stron
Za mało i za dużo naraz
Matka żąda jeszcze wyższego świadczenia i udziału ojca w kosztach procesorów słuchu. Ojciec żąda oddalenia powództwa w całości.
-
postępowanie odwoławcze
Opinia biegłego ortopedy
Sąd Okręgowy uzupełnia materiał dowodowy. Biegły stwierdza całkowitą niezdolność pozwanego do pracy z przyczyn ortopedycznych po protezoplastyce stawu biodrowego prawego.
-
3 czerwca 2026
Powództwo oddalone
Sąd Okręgowy w Olsztynie zmienia punkt I wyroku i oddala powództwo, uchyla rygor natychmiastowej wykonalności, oddala apelację małoletniego i nie obciąża go kosztami.
Jak orzekł sąd
Sąd Okręgowy w Olsztynie zmienił punkt I zaskarżonego orzeczenia i oddalił powództwo, uchylił punkt V wyroku pierwszej instancji, oddalił w całości apelację małoletniego powoda i nie obciążył go kosztami procesu za instancję odwoławczą. Sąd potwierdził, że doszło do zmiany stosunków w rozumieniu art. 138 k.r.o., a potrzeby dziecka rzeczywiście wzrosły. Uznał jednak, że dopuszczony w drugiej instancji dowód z opinii biegłego ortopedy przesądza o całkowitej niezdolności pozwanego do pracy, a same zwiększone potrzeby nie wystarczają do podwyższenia alimentów, bo górną granicę wyznaczają możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego.
Podstawa prawna
- art. 133 § 1 k.r.o.: rodzice są obowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie
- art. 128 k.r.o.: obowiązek alimentacyjny rozumiany jako obowiązek utrzymania i wychowania dziecka
- art. 135 § 1 k.r.o.: zakres świadczeń wyznaczają dwie przesłanki naraz, usprawiedliwione potrzeby uprawnionego oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego
- art. 135 § 2 k.r.o.: obowiązek można wykonywać w całości lub w części przez osobiste starania o utrzymanie i wychowanie dziecka
- art. 138 k.r.o.: w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia dotyczącego obowiązku alimentacyjnego
- art. 386 § 1 k.p.c.: zmiana zaskarżonego wyroku wskutek uwzględnienia apelacji
- art. 385 k.p.c.: oddalenie bezzasadnej apelacji
- art. 102 k.p.c.: odstąpienie od obciążania strony kosztami procesu w wypadkach szczególnie uzasadnionych
Czytaj dalej
Alimenty na byłego małżonka: kiedy przysługują i jak długo trwają
Prosto tłumaczymy, kiedy po rozwodzie można żądać alimentów na byłego małżonka, jak wpływa na to wina i jak długo taki obowiązek może trwać.
Alimenty na dziecko: jak ustalić wysokość i jak ich dochodzić
Prosto tłumaczymy, od czego zależy wysokość alimentów na dziecko, jak złożyć pozew i co zrobić, gdy rodzic nie płaci ustalonej kwoty.
Historia z sądu Płacił byłej żonie alimenty od lat. Potem urodziła dziecko nowemu partnerowi
Siedemset złotych miesięcznie zasądzone w wyroku rozwodowym. Pytanie brzmiało: czy obowiązek alimentacyjny wobec byłej żony trwa dalej, gdy ona mieszka z nowym partnerem, prowadzi z nim wspólne gospodarstwo i ma z nim dziecko, ale ślubu nie bierze.
Historia z sądu Odwołała darowiznę synowi. O połowę domu przegrała przez dwa dni
Połowa udziału w zabudowanej nieruchomości albo 200 000 zł jego równowartości. Syn zwrócił swoją połowę bez sporu. Pytanie brzmiało, czy druga połowa, ta, która trafiła do byłej synowej, też musi wrócić.