Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.
To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Bartosz
powód, ślusarz
Zatrudniony w warsztacie od sierpnia 2021 roku. Po zamknięciu firmy wygrał sprawę o zaległe świadczenia, a potem musiał wywalczyć ich wypłatę od Funduszu.
-
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych
pozwany
Wypłacił dwie z trzech zasądzonych kwot. Trzeciej odmówił, powołując się na okresy referencyjne z art. 12 ust. 3 ustawy.
-
Sąd Rejonowy w Toruniu
sąd pracy
Zgodził się z Funduszem co do pierwszej daty niewypłacalności, po czym wskazał drugą, o której odmowa nie wspominała.
Ślusarz miał w ręku prawomocny wyrok sądu pracy. Trzy kwoty zasądzone przeciwko byłemu pracodawcy: 4 800 zł wynagrodzenia za październik 2025 roku, 9 600 zł odszkodowania za skrócony okres wypowiedzenia i 3 701,76 zł ekwiwalentu za niewykorzystany urlop.
Pracodawcy już nie było. Warsztat, w którym pracował od sierpnia 2021 roku, zakończył działalność 30 września 2025 roku, a 1 października wpis wykreślono z CEIDG. W piśmie do organu były pracodawca napisał wprost, że zakończenie działalności spowodowała sytuacja finansowa, która uniemożliwiła zapłatę należnych kwot.
Na takie sytuacje jest Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Pracownik złożył wniosek 16 stycznia 2026 roku, wskazując wszystkie trzy kwoty.
Fundusz wypłacił dwie. Trzeciej odmówił.
Odmowa oparta na jednej dacie
Pismo z 30 marca 2026 roku, doręczone 7 kwietnia, przyznawało odszkodowanie za skrócony okres wypowiedzenia i ekwiwalent za urlop. Co do wynagrodzenia za październik odmawiało wypłaty, powołując się na art. 12 ust. 3 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy.
Rozumowanie było proste i, jak się okaże, nie było błędne, tylko niepełne.
Fundusz ustalił, że pracodawca zaprzestał działalności 30 września 2025 roku, a 1 października został wykreślony z CEIDG. Tę ostatnią datę uznał za datę niewypłacalności. Stosunek pracy powoda ustał natomiast dopiero 31 października 2025 roku, czyli po dacie niewypłacalności. A art. 12 ust. 3 ustawy wymaga, żeby ustanie stosunku pracy przypadało w okresie poprzedzającym niewypłacalność.
Innymi słowy: pracownik przestał być pracownikiem miesiąc po tym, jak jego pracodawca formalnie przestał istnieć. Nie zmieścił się w okresie ochronnym.
Odmowę zaskarżył w ustawowym terminie i 13 kwietnia 2026 roku wniósł pozew przeciwko Funduszowi.
Dwie niewypłacalności, nie jedna
Sąd Rejonowy w Toruniu rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym, uznając na podstawie art. 148(1) § 1 k.p.c., że z pism i dokumentów wynika klarowny stan sprawy i rozprawa nie jest konieczna.
I zaczął od czegoś, co odmowa Funduszu pomijała: ustawa zna kilka zdarzeń powodujących niewypłacalność, a w tej sprawie zaszły dwa.
Pierwsze wynika z art. 8 ust. 1 pkt 7 u.o.r.p. Niewypłacalność pracodawcy będącego osobą fizyczną zachodzi wtedy, gdy w razie niezaspokojenia roszczeń pracowniczych z powodu braku środków finansowych organ ewidencyjny wykreśli go z CEIDG wskutek zawiadomienia o zaprzestaniu działalności albo stwierdzenia jej trwałego zaprzestania. Art. 8 ust. 2 wskazuje datę, i to rozróżnienie jest istotne: jeżeli wykreślenie nastąpiło wskutek zawiadomienia o zaprzestaniu działalności, datą niewypłacalności jest data zaprzestania jej wykonywania. Jeżeli natomiast wskutek stwierdzenia trwałego zaprzestania, datą jest data wykreślenia.
Tu wykreślenie nastąpiło wskutek zawiadomienia, więc pierwszą datą niewypłacalności był 30 września 2025 roku, a nie 1 października, jak przyjął Fundusz. Dla wyniku sprawy nie miało to znaczenia, ale pokazuje, jak precyzyjnie ustawa rozpisuje te momenty.
Drugie zdarzenie wynika z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.o.r.p.: niewypłacalność zachodzi także wtedy, gdy sąd upadłościowy ogłosi upadłość pracodawcy, a datą jest data wydania postanowienia. Postanowieniem z 9 lutego 2026 roku Sąd Rejonowy w Toruniu ogłosił upadłość byłego pracodawcy jako osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej. Syndyk zawiadomił o tym urząd pracy i wezwał wierzycieli do zgłoszeń.
Fundusz oceniał wniosek wyłącznie przez pryzmat pierwszej daty. Sąd ocenił go przez pryzmat obu.
Jak liczy się okresy referencyjne
Art. 12 ust. 3 u.o.r.p. daje dwa alternatywne okresy, w których musi mieścić się roszczenie:
- trzy miesiące bezpośrednio poprzedzające datę niewypłacalności pracodawcy, albo
- trzy miesiące bezpośrednio poprzedzające ustanie stosunku pracy, jeżeli ustanie przypada w okresie nie dłuższym niż 12 miesięcy poprzedzających datę niewypłacalności.
Przy pierwszej niewypłacalności, z 30 września 2025 roku, żadna z tych ścieżek nie działała. Wynagrodzenie dotyczyło października, czyli okresu po dacie niewypłacalności, a stosunek pracy ustał dopiero 31 października, więc też później. Sąd przyznał tu rację Funduszowi.
Przy drugiej niewypłacalności, z 9 lutego 2026 roku, rachunek wygląda zupełnie inaczej. Stosunek pracy ustał 31 października 2025 roku, czyli w okresie dwunastu miesięcy poprzedzających tę datę. A wynagrodzenie za październik 2025 roku mieści się w trzech miesiącach bezpośrednio poprzedzających ustanie stosunku pracy. Druga ścieżka spełniona.
Pozostała jedna przeszkoda: art. 13 u.o.r.p., który stanowi, że przy ponownej niewypłacalności tego samego pracodawcy przepisy o zaspokajaniu roszczeń nie mogą mieć powtórnie zastosowania do tych samych pracowników w zakresie takich samych roszczeń.
Sąd wyjaśnił, jak ten przepis działa, i to jest sedno całego wyroku. Celem art. 13 jest zapobieżenie powtórnemu objęciu ochroną tego samego roszczenia. Nie oznacza natomiast, że pierwsze zdarzenie powodujące niewypłacalność definitywnie zamyka drogę do ochrony przy zdarzeniu późniejszym. Przy każdym przypadku niewypłacalności trzeba odrębnie ustalić, czy roszczenie mieści się w okresach referencyjnych i czy nie zostało już objęte ochroną.
Wynagrodzenie za październik nigdy nie zostało wypłacone ani objęte ochroną przy pierwszej niewypłacalności. Uwzględnienie go przy drugiej nie było więc powtórnym zastosowaniem ustawy.
Sąd odnotował też, że sama należność nie budziła sporu. Mieściła się w katalogu z art. 12 ust. 2 pkt 2 lit. a u.o.r.p., czyli wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy, bo w październiku pracownik był zwolniony z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, co były pracodawca sam przyznał w piśmie z 17 lutego 2026 roku.
Odsetki, których Fundusz nie płaci
Powód domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie od 1 listopada 2025 roku, czyli od dnia, w którym wynagrodzenie stało się wymagalne wobec pracodawcy. Tu przegrał.
Sąd rozdzielił dwa pytania.
Po pierwsze, czy Fundusz płaci odsetki należne od pracodawcy. Nie płaci. Art. 12 ust. 2 u.o.r.p. wymienia należności główne, a zakres świadczenia gwarancyjnego nie obejmuje odsetek za opóźnienie pracodawcy. Sąd powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2012 r. (I PK 116/12): Fundusz jest gwarantem niezaspokojonych należności głównych jedynie w zakresie określonym ustawą, która limituje wypłaty i nie przewiduje zaspokajania odsetek. Wyłączenie odsetek stanowi cechę szczególną tej ochrony. Odsetki od 1 listopada 2025 roku obciążają pracodawcę, nie Fundusz.
Po drugie, czy Fundusz płaci odsetki za własne opóźnienie w wypłacie świadczenia gwarancyjnego. Tu orzecznictwo nie jest jednolite, i sąd otwarcie to napisał. Wcześniejsze wyroki Sądu Najwyższego (I PKN 53/00 oraz I PK 43/05) dopuszczały taką odpowiedzialność. Sąd rozpoznający tę sprawę ich stanowiska nie podzielił, opowiadając się za linią z wyroku z 2012 roku. Argument: dopuszczenie takich odsetek prowadziłoby do sytuacji, w której pracownik dochodziłby za częściowo pokrywający się okres odsetek zarówno od pracodawcy, jak i od Funduszu, uzyskując dwukrotnie należność odsetkową związaną z niezaspokojeniem tej samej wierzytelności.
Dlatego sąd odmówił zastosowania art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Przepisy ogólne o skutkach opóźnienia nie mogą rozszerzać szczególnego, ustawowo określonego zakresu gwarancji.
Powództwo o odsetki oddalono. Nieuiszczone koszty sądowe sąd przejął na rachunek Skarbu Państwa, nie znajdując podstaw do obciążenia nimi żadnej ze stron.
Co z tej historii wynika
Odmowa Funduszu nie jest ostatnim słowem. Decyzję odmowną można zaskarżyć w ustawowym terminie i skierować sprawę do sądu pracy. Tutaj Fundusz zastosował przepis poprawnie, ale tylko do jednego ze zdarzeń, które w tej sprawie zaszły.
Niewypłacalność może wystąpić kilka razy. Zamknięcie działalności i późniejsza upadłość tej samej osoby to dwa odrębne zdarzenia, każde z własną datą i własnymi okresami referencyjnymi. Roszczenie, które nie mieści się przy pierwszym, może zmieścić się przy drugim.
Art. 13 blokuje wyłącznie podwójną wypłatę. Nie zamyka drogi do ochrony przy kolejnej niewypłacalności, jeśli konkretne roszczenie nigdy wcześniej nie zostało zaspokojone. To rozróżnienie zadecydowało o wyniku sprawy.
Data niewypłacalności zależy od trybu wykreślenia z CEIDG. Przy zawiadomieniu o zaprzestaniu działalności liczy się dzień zaprzestania, przy stwierdzeniu trwałego zaprzestania dzień wykreślenia. Różnica jednego dnia potrafi przesądzić o okresie referencyjnym.
Fundusz płaci należności główne, nie odsetki. Ani odsetek należnych od pracodawcy, ani, w ocenie tego sądu, odsetek za własne opóźnienie. To ograniczenie warto uwzględnić już przy formułowaniu żądania pozwu, bo w tej części powództwo zostało oddalone.
Prawomocny wyrok przeciwko pracodawcy to dopiero pierwszy krok. Potwierdza istnienie roszczenia, ale nie przesądza, że Fundusz je wypłaci. To dwie odrębne sprawy, oparte na różnych przesłankach.
Jak to się potoczyło
-
12 sierpnia 2021
Początek zatrudnienia
Ślusarz podejmuje pracę w pełnym wymiarze czasu u przedsiębiorcy prowadzącego działalność od 2006 roku.
-
19 września 2025
Wypowiedzenie ze skróconym okresem
Pracodawca rozwiązuje umowę z zastosowaniem skróconego, miesięcznego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę wskazuje zaprzestanie działalności gospodarczej.
-
30 września 2025
Koniec działalności
Pracodawca zaprzestaje wykonywania działalności gospodarczej. To pierwsza data niewypłacalności w rozumieniu ustawy.
-
1 października 2025
Wykreślenie z CEIDG
Wpis zostaje wykreślony z ewidencji wskutek zawiadomienia o zaprzestaniu działalności.
-
31 października 2025
Ustanie stosunku pracy
Upływa skrócony okres wypowiedzenia. Pracownik przez cały październik był zwolniony z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.
-
10 grudnia 2025
Wyrok przeciwko pracodawcy
Sąd Rejonowy w Grudziądzu zasądza 4 800 zł wynagrodzenia za październik, 9 600 zł odszkodowania za skrócony okres wypowiedzenia i 3 701,76 zł ekwiwalentu za urlop. Wyrok uprawomocnia się 22 stycznia 2026 r.
-
9 lutego 2026
Ogłoszenie upadłości
Sąd Rejonowy w Toruniu ogłasza upadłość byłego pracodawcy jako osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej. To druga data niewypłacalności.
-
30 marca 2026
Częściowa odmowa Funduszu
Fundusz przyznaje 9 600 zł i 3 701,76 zł, ale odmawia wypłaty 4 800 zł za październik. Pismo doręczono 7 kwietnia 2026 r.
-
16 lipca 2026
Wyrok: 4 800 zł zasądzone
Sąd zasądza od Funduszu należność główną i oddala powództwo w zakresie odsetek.
Jak orzekł sąd
Sąd Rejonowy w Toruniu zasądził od Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na rzecz powoda 4 800 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w październiku 2025 roku niewypłaconego w związku z niewypłacalnością pracodawcy, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Kosztami sądowymi obciążył Skarb Państwa. Sąd ustalił, że w tej sprawie wystąpiły dwie daty niewypłacalności: 30 września 2025 r., czyli data zaprzestania działalności gospodarczej, oraz 9 lutego 2026 r., data postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Roszczenie nie mieściło się w okresie referencyjnym pierwszej daty, ale mieściło się w okresie referencyjnym drugiej. Odsetek sąd nie zasądził, bo ochrona Funduszu obejmuje wyłącznie należności główne.
Podstawa prawna
- art. 3 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy: niewypłacalność zachodzi m.in. z chwilą ogłoszenia upadłości pracodawcy, a datą niewypłacalności jest data wydania postanowienia sądu upadłościowego
- art. 8 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 u.o.r.p.: niewypłacalność pracodawcy będącego osobą fizyczną przy wykreśleniu z CEIDG; przy zawiadomieniu o zaprzestaniu działalności datą niewypłacalności jest data zaprzestania jej wykonywania
- art. 12 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 lit. a u.o.r.p.: ze środków Funduszu zaspokajane są należności główne, w tym wynagrodzenie za czas niewykonywania pracy
- art. 12 ust. 3 u.o.r.p.: okresy referencyjne, trzy miesiące przed datą niewypłacalności albo trzy miesiące przed ustaniem stosunku pracy, jeżeli ustanie przypada w okresie 12 miesięcy poprzedzających niewypłacalność
- art. 13 u.o.r.p.: przy ponownej niewypłacalności tego samego pracodawcy przepisy o zaspokajaniu roszczeń nie mogą mieć powtórnie zastosowania do tych samych pracowników w zakresie takich samych roszczeń
- art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.: odsetki za opóźnienie; sąd uznał, że nie rozszerzają zakresu gwarancji Funduszu
- art. 148(1) § 1 k.p.c.: rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, gdy przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne
Czytaj dalej
Historia z sądu Pracodawca udowodnił wszystkie zaniedbania głównej księgowej. I przegrał proces
Zwolnienie dyscyplinarne po jedenastu latach pracy i 40 950 zł żądania. Pytanie brzmiało: czy udowodniona lista zaniedbań wystarczy, żeby zwolnić bez wypowiedzenia.
Historia z sądu Wysłał jej zdjęcie z podpisem. Sąd nazwał to podręcznikowym mobbingiem
Doświadczona fryzjerka rozwiązała umowę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy i zażądała 10 000 zł zadośćuczynienia oraz 5 000 zł odszkodowania. Pracodawca twierdził, że to były żarty między znajomymi ludźmi, a jej problemy psychiczne wzięły się z pandemii.
Historia z sądu Nie odebrała listu i poszła do sądu, że pracodawca się spóźnił. Awizo zdecydowało o wszystkim
15 300 zł odszkodowania i dwa pytania: czy pracodawca zdążył w miesięcznym terminie, skoro pracownica listu nie odebrała, i czy wyzwiska wobec podwładnych to ciężkie naruszenie obowiązków.
L4 i zwolnienie lekarskie, twoje prawa na chorobowym i kontrola ZUS
Jakie masz prawa na zwolnieniu lekarskim, kto płaci za chorobowe, co wolno robić na L4 i jak wygląda kontrola ZUS. Wyjaśniamy prostym językiem.