Osobowy samochód zakopany po osie w rozmokniętym błocie na skraju podmokłej łąki, zimowy dzień, otwarte drzwi, na siedzeniu śmieci

Wypożyczalnia znalazła swoje auto zastępcze zakopane w bagnie. Rachunek: dziesięć pozycji

Wypożyczalnia policzyła 11 060,47 zł: holowanie, opłatę za obsługę nocną i osiem kar umownych, od palenia papierosów po wyjazd za granicę. Pytanie brzmiało, które z tych zarzutów da się udowodnić.

Nieruchomości Sąd Rejonowy w Człuchowie wyrok z 2 lipca 2026 7 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Samochód odnaleziono zakopany i porzucony. Wyciągnięcie go, odholowanie i parking w weekend kosztowały 3 049,17 zł.
Samochód odnaleziono zakopany i porzucony. Wyciągnięcie go, odholowanie i parking w weekend kosztowały 3 049,17 zł.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Cezary Ostrowski, pozwany, najemca (postać fikcyjna)

    Cezary Ostrowski

    pozwany, najemca

    Mężczyzna około trzydziestki, poszkodowany w kolizji, któremu przysługiwało auto zastępcze z OC sprawcy. Odebrał samochód o 00:41 i przestał odpowiadać na maile, gdy skończył się okres opłacony przez ubezpieczyciela.

  • Wypożyczalnia aut zastępczych, powódka, spółka z o.o. (postać fikcyjna)

    Wypożyczalnia aut zastępczych

    powódka, spółka z o.o.

    Firma działająca w modelu najmu z bezgotówkową rozliczeniem z ubezpieczycielem. Ma rozbudowane Ogólne Warunki Najmu z katalogiem kar umownych ponumerowanych do punktu 66.

  • Sędzia Sądu Rejonowego w Człuchowie, sąd pierwszej instancji (postać fikcyjna)

    Sędzia Sądu Rejonowego w Człuchowie

    sąd pierwszej instancji

    Przeszedł przez każdą z ośmiu kar umownych osobno i przy każdej zapytał o dowód.

Samochód znaleziono zakopany. Niesprawny, porzucony, brudny, z zarysowaniami na drzwiach i z boku przedniego fotela. Na siedzeniu leżało puste opakowanie po papierosach i drobne śmieci. Nie było kluczyków. Nie było dokumentów. Żeby go stamtąd wyciągnąć, trzeba było ściągnąć firmę holowniczą.

To był samochód zastępczy, auto klasy C, wydane poszkodowanemu w kolizji na koszt ubezpieczyciela sprawcy. Wydane dokładnie o godzinie 00:41 w sobotę 18 stycznia 2020 roku.

Czternaście dni z gwarancji

Mechanizm jest znany każdemu, kto miał stłuczkę nie ze swojej winy. Poszkodowany dostaje samochód zastępczy, a płaci za niego ubezpieczyciel sprawcy z polisy OC, bezgotówkowo, bezpośrednio wypożyczalni. Tylko że ubezpieczyciel nie płaci w nieskończoność.

Towarzystwo ubezpieczeń wydało wypożyczalni gwarancję płatności na 14 dni: od 18 stycznia do 1 lutego 2020 roku. W dokumencie była wyraźna adnotacja, najem zostanie zakończony tego dnia, samochód ma zostać podstawiony o godzinie 23. Maksimum czternaście dni.

Cezary Ostrowski podpisał z wypożyczalnią umowę najmu na 15 dni, z czynszem 86,10 zł brutto za dobę. Wydanie 18 stycznia o 00:41, planowany zwrot 1 lutego o 23:59, w innym mieście niż odbiór. Oświadczył przy tym, i to oświadczenie później bardzo mu zaszkodziło, że zapoznał się z Ogólnymi Warunkami Najmu Pojazdów, rozumie je i akceptuje.

Ogólne Warunki miały punkty ponumerowane co najmniej do 66. Punkt 66 zawierał katalog kar umownych oznaczonych literami.

Trzy maile bez odpowiedzi

1 lutego minęło. Auto nie wróciło.

3 lutego o 20:34 przedstawiciel wypożyczalni napisał do Cezarego maila. Treść była rzeczowa: najem autoryzowany przez ubezpieczalnię zakończył się 1 lutego, a wobec braku chęci oddania pojazdu najemca zostanie obciążony kosztami od 1 lutego, godz. 00:42. Firma proponowała przedłużenie najmu do 5 lutego, cztery doby po 86,10 zł, razem 344,40 zł, plus 2 000 zł kaucji. Płatność z góry, prosimy o przesłanie potwierdzenia przelewu.

Następnego ranka o 7:27 poszedł kolejny mail: 4 lutego kończy się najem, prosimy o informację, czy przedłużać. O 13:02 trzeci: prosimy o uregulowanie należności.

Potwierdzenie przelewu nigdy nie przyszło.

Samochód odnaleziono 8 lutego. Wyciągnięcie go, odholowanie i parkowanie w dni wolne od pracy, 8 i 9 lutego, kosztowało według faktury 3 049,17 zł brutto. Auto wróciło do wypożyczalni 10 lutego.

Rachunek na jedenaście tysięcy

Wypożyczalnia policzyła wszystko i wystawiła wezwanie do zapłaty na 13 363,67 zł. Do sądu poszła z żądaniem 11 060,47 zł, z odsetkami od 4 marca 2020 roku.

Rachunek składał się z dziesięciu pozycji, każda z podstawą w konkretnym punkcie Ogólnych Warunków:

  • holowanie i parkowanie: 3 049,17 zł;
  • opłata dodatkowa za wydanie pojazdu poza godzinami pracy, w porze nocnej (pkt 54b w zw. z pkt 25): 61,50 zł;
  • kara za brak zwrotu pojazdu, w podwójnej wysokości czynszu za każdą dobę (pkt 66i): 1 549,80 zł;
  • kara za wyjazd samochodem za granicę (pkt 66n): 1 000 zł;
  • kara za kierowanie pojazdem przez osobę nieupoważnioną (pkt 66h): 1 000 zł;
  • kara za palenie w pojeździe (pkt 66d): 500 zł;
  • kara za zagubienie dokumentów (pkt 66b): 700 zł;
  • kara za brak zwrotu kluczyków (pkt 66a): 1 200 zł;
  • kara za brak zgłoszenia szkód, przez co wypożyczalnia nie mogła uzyskać odszkodowania od swojego ubezpieczyciela (pkt 57-59 i 65): 2 000 zł.

Obrona: “przedłużałem telefonicznie”

Cezary Ostrowski odpowiedział pismem procesowym. Jego wersja była następująca.

Najem przedłużał telefonicznie, najpierw do 4 lutego, potem do 8 lutego. Do wydania pojazdu w godzinach nocnych nie doszło, bo samochód nie został przecież zwrócony, zmieniły się tylko warunki najmu. Za granicę nie wyjeżdżał. Autem nie kierowała osoba nieupoważniona. A 8 lutego informował wypożyczalnię o uszkodzeniach i o tym, gdzie samochód się znajduje, że auto się zakopało.

Cztery zarzuty. Sąd przyjął dwa i odrzucił dwa. Kryterium było jedno.

Punkt po punkcie

Sąd Rejonowy w Człuchowie zaczął od podstawy. Najem to umowa z art. 659 k.c., wynajmujący daje rzecz do używania, najemca płaci czynsz. Cezary umowę zawarł i jednoznacznie oświadczył, że akceptuje Ogólne Warunki, a punkt 62 tych warunków przewiduje pełną odpowiedzialność najemcy na określonych w nich zasadach. Postanowienia stały się więc wiążące dla obu stron.

Dalej sąd sprawdzał, co zostało udowodnione.

Twierdzenie o telefonicznym przedłużeniu najmu upadło. Wypożyczalnia postawiła warunek na piśmie: płatność z góry i przesłanie potwierdzenia przelewu. Pozwany nie wykazał, że zapłacił 344,40 zł czynszu ani 2 000 zł kaucji, ani że jakiekolwiek potwierdzenie przesłał. Nie udowodnił też, że informował wynajmującego o szkodzie w samochodzie.

Wniosek: od 2 lutego 2020 roku Cezary korzystał z auta bezumownie.

Stąd już wszystko szło konsekwentnie:

Punkt 66i pozwalał obciążyć dwukrotnością stawki dobowej za każdą rozpoczętą dobę bezumownego korzystania, 1 549,80 zł zasądzone.

Punkt 33 pozwalał odebrać pojazd na koszt najemcy za pośrednictwem podmiotu trzeciego. Faktura firmy holowniczej wykazywała koszt wyciągania samochodu, holowania i parkowania w dni wolne, 3 049,17 zł zasądzone.

Kluczyki i dokumenty nie wróciły; to było bezsporne. Punkt 66a, 1 200 zł. Punkt 66b, 700 zł.

Zawiadomienia o unieruchomieniu i szkodzie nie było, a to obowiązek z punktów 44c i 57. Kara z punktu 65 za uniemożliwienie likwidacji szkody przez ubezpieczyciela, 2 000 zł.

Palenie sąd uznał za wykazane dokumentacją fotograficzną: puste opakowanie po papierosach i nieczystości na siedzeniu. Punkt 45a zakazywał palenia, punkt 66d przewidywał za to 500 zł. Zasądzone.

Opłata nocna też się obroniła, i to argumentem z samej umowy. Godziny pracy oddziałów wypożyczalni to według punktu 25 dni robocze od 8 do 18. Umowa przewidywała wydanie o 00:41 i zwrot o 23:59, obie czynności poza tymi godzinami. 61,50 zł zasądzone.

Sąd dorzucił jeszcze uwagę na marginesie: pozwany miał obowiązek zwrócić pojazd czysty i zatankowany (pkt 41), i za to również mogła zostać naliczona kara umowna. Nie została.

Dwie kary, które upadły

Dwie pozycje wypożyczalnia przegrała, i przegrała je na tej samej zasadzie, którą wcześniej wygrała pozostałe.

Cezary zaprzeczył, że autem kierowała osoba nieupoważniona i że pojazd wyjeżdżał za granicę. W tym momencie, orzekł sąd, ciężar dowodu przeszedł na wypożyczalnię zgodnie z art. 6 k.c. To ona wywodziła z tych faktów skutki prawne w postaci dwóch kar po 1 000 zł.

I tu pada zdanie, które kosztowało spółkę dwa tysiące złotych: profesjonalny pełnomocnik powodowej spółki nie przedstawił sądowi żadnego dowodu potwierdzającego, że samochód prowadziła osoba nieupoważniona ani że wyjeżdżał za granicę kraju.

Żadnego. Nie było wydruku z GPS, danych z lokalizatora, zdjęcia, zeznania świadka. Były tylko twierdzenia w pozwie.

Sąd zasądził 9 060,47 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 4 marca 2020 roku i oddalił powództwo w zakresie obu tych kar.

Ile kosztuje przegranie 18 procent

Rozliczenie kosztów procesu pokazuje, jak działa proporcjonalne rozdzielenie. Celowe koszty powoda wyniosły 5 047,78 zł: 3 600 zł zastępstwa procesowego według stawki rozporządzeniowej, 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 750 zł opłaty od pozwu, 500 zł wynagrodzenia kuratora ustanowionego dla pozwanego i 180,78 zł za doręczenie pozwu przez komornika.

Wypożyczalnia przegrała proces w 18,08%. Sąd odjął ten procent i zasądził 4 135,14 zł, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.

Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół: w sprawie ustanowiono dla pozwanego kuratora. To rozwiązanie stosowane, gdy strony nie da się skutecznie zawiadomić o procesie. Sześć lat od porzucenia samochodu w bagnie sprawa nadal toczyła się bez jego udziału na rozprawie.

Co z tej historii wynika

Podpisanie oświadczenia o akceptacji regulaminu ma realne skutki. Cezary oświadczył, że zapoznał się z Ogólnymi Warunkami Najmu i akceptuje ich treść, dokumentem liczącym dziesiątki punktów, z osobnym katalogiem kar umownych. Sąd uznał, że postanowienia stały się wiążące, i zasądzał kolejne kwoty, powołując się na numery punktów. Warunki najmu auta zastępczego czyta się przed odbiorem kluczyków, nie po odholowaniu samochodu z bagna.

Gwarancja ubezpieczyciela ma datę końcową i to nie jest sugestia. Towarzystwo autoryzowało czternaście dni. Od piętnastego dnia płaci już najemca, i to według stawki podwójnej, jeśli auta nie oddał. W tej sprawie sześć dób bezumownego korzystania kosztowało 1 549,80 zł.

“Przedłużałem telefonicznie” nie jest argumentem, jeśli druga strona żądała przelewu. Wypożyczalnia postawiła sprawę jasno w mailu: płatność z góry i potwierdzenie zwrotne. Bez śladu takiej płatności twierdzenie o przedłużeniu umowy pozostało samym twierdzeniem, a ono nie wystarcza.

Ciężar dowodu działa w obie strony i nikogo nie oszczędza. Ta sama zasada z art. 6 k.c., która pogrążyła pozwanego przy przedłużeniu najmu i zgłoszeniu szkody, uratowała go przed dwiema karami po 1 000 zł. Wypożyczalnia napisała w pozwie, że auto jeździło za granicę i prowadziła je nieupoważniona osoba, i na tym poprzestała. Zarzut bez dowodu upada niezależnie od tego, jak wiarygodnie brzmi w kontekście reszty sprawy.

Fotografia bywa lepszym dowodem niż faktura. Karę za palenie sąd uznał wyłącznie na podstawie zdjęć wnętrza: opakowanie po papierosach i nieczystości na siedzeniu. Pięć minut z aparatem przy odbiorze pojazdu obroniło 500 zł, którego żadna faktura nie mogła wykazać.

Jak to się potoczyło

  1. 18 stycznia 2020, godz. 00:41

    Wydanie auta w środku nocy

    Wypożyczalnia wydaje samochód klasy C z czynszem 86,10 zł brutto za dobę. Gwarancja płatności ubezpieczyciela obejmuje 14 dni.

  2. 1 lutego 2020, godz. 23:59

    Umówiony termin zwrotu

    Kończy się okres autoryzowany przez towarzystwo ubezpieczeń. Samochód nie wraca.

  3. 3 lutego 2020, godz. 20:34

    Pierwszy mail

    Wypożyczalnia informuje, że najem z polisy się skończył, i proponuje przedłużenie do 5 lutego za 344,40 zł plus 2 000 zł kaucji, płatne z góry, z potwierdzeniem przelewu.

  4. 4 lutego 2020

    Dwa kolejne maile

    O 7:27 prośba o informację, czy najem ma być przedłużony. O 13:02 wezwanie do uregulowania należności.

  5. 8-9 lutego 2020

    Auto w bagnie

    Samochód zostaje odnaleziony zakopany i porzucony, bez kluczyków i dokumentów, ze śladami palenia i zarysowaniami. Konieczne wyciąganie, holowanie i parking w dni wolne.

  6. 10 lutego 2020

    Odzyskanie pojazdu

    Firma holownicza wystawia fakturę na 3 049,17 zł brutto.

  7. 20 kwietnia 2020

    Wezwanie do zapłaty na 13 363,67 zł

    Wypożyczalnia doręcza najemcy żądanie zapłaty w terminie 7 dni. Bez skutku.

  8. 6 grudnia 2024

    Linia obrony najemcy

    Pozwany twierdzi, że telefonicznie przedłużył najem do 4, a potem do 8 lutego, że nie wyjeżdżał za granicę i że zgłaszał uszkodzenia.

  9. 2 lipca 2026

    Wyrok: 9 060,47 zł

    Sąd uznaje sześć pozycji rachunku, oddala dwie kary umowne i zasądza 4 135,14 zł kosztów procesu.

Jak orzekł sąd

Sąd Rejonowy w Człuchowie zasądził 9 060,47 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 4 marca 2020 roku, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Uznał, że najemca zaakceptował Ogólne Warunki Najmu, więc jego postanowienia, w tym kary umowne, wiążą strony. Pozwany nie udowodnił, że przedłużył najem ani że zawiadomił wypożyczalnię o unieruchomieniu i uszkodzeniu auta, więc od 2 lutego 2020 roku korzystał z samochodu bezumownie. Sąd zasądził koszty holowania, karę za bezumowne korzystanie, za kluczyki, dokumenty, brak zgłoszenia szkody, palenie i opłatę nocną. Oddalił natomiast kary za wyjazd za granicę i kierowanie przez osobę nieupoważnioną: skoro pozwany temu zaprzeczył, ciężar dowodu z art. 6 k.c. spoczywał na wypożyczalni, a ta nie przedstawiła na te dwie okoliczności żadnego dowodu.

Podstawa prawna

  • art. 659 k.c.: umowa najmu, wynajmujący oddaje rzecz do używania, najemca płaci umówiony czynsz
  • art. 6 k.c.: ciężar dowodu spoczywa na tym, kto z faktu wywodzi skutki prawne; przesądził o oddaleniu dwóch kar umownych
  • art. 98 k.p.c.: zwrot kosztów procesu stronie wygrywającej, proporcjonalnie do wyniku
  • art. 98 § 1(1) k.p.c.: odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kosztów procesu

Sąd Rejonowy w Człuchowie

Sygnatura akt: I C 332/25

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej


Wnętrze małego warsztatu naprawy elektroniki samochodowej w starej hali przemysłowej, stół z lutownicą i sterownikami, przez okno widać rampę załadunkową
Historia z sądu
Nieruchomości

Osiem lat płacił czynsz. Potem odkrył, że wynajmujący nie był właścicielem

Osiem lat czynszu, 134 020,80 zł, plus 91 795,33 zł odsetek, 130 000 zł za utracone dochody i 35 000 zł zadośćuczynienia. Razem 390 816,13 zł. Pytanie brzmiało: czy czynsz zapłacony komuś, kto nie był właścicielem, jest świadczeniem nienależnym.

I C 2384/21 →
Zamknięte drzwi pustego mieszkania w starej kamienicy komunalnej, na klatce schodowej ślady wilgoci, na drzwiach kartka z zawiadomieniem
Historia z sądu
Nieruchomości

Gmina nie dała jej lokalu socjalnego przez dwanaście lat. Potem policzyła pełny czynsz i 330 metrów wody

Gmina domagała się 6 221,62 zł odszkodowania za bezumowne zajmowanie mieszkania, licząc czynsz jak za lokal zwykły, nie socjalny, i doliczając 330 m³ wody z niewyjaśnionego wycieku.

III Ca 636/25 →
Rząd samochodów zastępczych na placu wypożyczalni, na szybach kartki z numerami, zimowy poranek
Historia z sądu
Prawo drogowe

Ubezpieczyciel proponował auto zastępcze za darmo. Poszkodowany się rozmyślił

Wypożyczalnia naliczyła 7675,20 zł brutto za 24 dni najmu auta zastępczego. Ubezpieczyciel uznał cały okres, ale obciął stawkę dobową i wypłacił 3024 zł. Spór dotyczył tego, kto ponosi skutki odmowy skorzystania z tańszej oferty.

III Ca 904/25 →
Warsztat blacharsko-lakierniczy od środka, samochód na stanowisku naprawczym, w tle narzędzia i lampa robocza
Historia z sądu
Prawo drogowe

Warsztat policzył 248 zł za godzinę. Ubezpieczyciel obciął do 171 zł i przegrał proces o 1127 zł

Faktura za naprawę opiewała na 5675,59 zł. Ubezpieczyciel z autocasco wypłacił łącznie 4548,54 zł, obniżając stawkę za roboczogodzinę z 248 zł do 171 zł. Spór o różnicę, 1127,05 zł, kosztował go ostatecznie znacznie więcej.

I C 62/25 →