Murowana altana na działce w rodzinnym ogrodzie działkowym, wyraźnie przechylona, na elewacji widoczne pęknięcia tynku, chodnik przed wejściem pofalowany

Kopalnia przechyliła im altanę. Broniła się, że sąsiednia kopalnia szkodziła w tych samych latach

Murowana altana o powierzchni 21 m2 przechyliła się od pionu, popękały tynki, zdeformowało się ogrodzenie i nawierzchnie. Spór dotyczył tego, kto ma zapłacić i czy poza kosztem remontu należy się też odszkodowanie za utratę wartości obiektu.

Nieruchomości Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrok z 6 maja 2026 7 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Rodzinny ogród działkowy na Górnym Śląsku. Teren był pod wpływami jednej kopalni do 2016 roku, drugiej do końca 2021, dziś jest górniczo uspokojony.
Rodzinny ogród działkowy na Górnym Śląsku. Teren był pod wpływami jednej kopalni do 2016 roku, drugiej do końca 2021, dziś jest górniczo uspokojony.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Teresa i Ireneusz Olszowscy, powodowie, działkowcy (postać fikcyjna)

    Teresa i Ireneusz Olszowscy

    powodowie, działkowcy

    Prawo do działki nabyli w 2001 roku, altana stała na niej już wtedy. Uszkodzenia zaczęli obserwować w 2020 i 2021 roku: przechył budynku, pęknięcia tynków, wybrzuszenia na trawniku, powyginane słupki ogrodzenia.

  • Spółka górnicza, pozwana (postać fikcyjna)

    Spółka górnicza

    pozwana

    Odpowiadając na wniosek o naprawienie szkód przyznała, że działka leży w obszarze eksploatacji górniczej, ale twierdziła, że eksploatacja nie miała wpływu na wychylenie altany. W apelacji chciała obniżyć odszkodowanie o 8063,25 zł, powołując się na udział drugiej kopalni.

  • Biegli sądowi, biegli (postać fikcyjna)

    Biegli sądowi

    biegli

    Ustalili górnicze pochodzenie uszkodzeń, koszt przywrócenia altany oraz ogrodzenia i nawierzchni do stanu poprzedniego, a także udział procentowy wpływów obu zakładów górniczych: około 75 do 25.

  • Sąd Okręgowy w Gliwicach

    sąd drugiej instancji

    Rozpoznawał apelacje obu stron. Jedną oddalił w całości, drugą uwzględnił w całości.

Najpierw popękał chodnik. Potem pofalował się trawnik, jakby coś pod nim oddychało. Słupki ogrodzenia przestały stać równo, a na elewacji altany pojawiły się zarysowania, które z każdym sezonem szły wyżej.

Wreszcie okazało się, że sam budynek się przechylił.

Teresa i Ireneusz Olszowscy mieli tę działkę w rodzinnym ogrodzie działkowym od 2001 roku. Altana, dwa pomieszczenia o łącznej powierzchni dwudziestu jeden metrów kwadratowych, stała na niej już wtedy. Murowana, utrzymana w dobrym stanie, z podestem przed wejściem głównym.

Ten podest pękł.

Odpowiedź, która przyznaje wszystko poza jednym

Uszkodzenia zaczęli obserwować w 2020 i 2021 roku. Złożyli do spółki górniczej wniosek o naprawienie szkód.

Odpowiedź była w tej branży typowa. Spółka potwierdziła, że nieruchomość znajduje się w obszarze eksploatacji górniczej, ale zaraz dodała, że eksploatacja ta nie miała wpływu na powstanie ponadnormatywnego wychylenia altany ani na pozostałe uszkodzenia objęte wnioskiem.

Czyli: kopiemy pod wami, ale to nie od nas.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej, do wydziału, który zajmuje się wyłącznie sprawami o naprawienie szkód górniczych.

Co ustalili biegli

Opinie biegłych rozstrzygnęły spór o pochodzenie uszkodzeń.

Altana jest wychylona, a uciążliwość użytkowania obiektu w związku z tym wychyleniem jest duża. Budynek ma uszkodzenia i wady pochodzenia górniczego: samo wychylenie, zarysowania i spękania tynków ścian, facet i pachwiny w pokoju dziennym, zarysowania elewacyjne oraz pęknięty podest wejścia. Na działce występują lokalne deformacje nawierzchni brukowych wraz z obrzeżami oraz deformacja i uszkodzenie ogrodzenia, i wszystko to jest związane z działalnością pozwanej.

Biegli wycenili też naprawę. Przywrócenie altany do stanu poprzedniego: 14 621,14 zł netto. Nawierzchnie utwardzone i ogrodzenie: 10 788,37 zł. Łącznie 34 465,45 zł netto, czyli 42 392,51 zł brutto.

I jeszcze jedna liczba, ta, która wywoła później osobny spór: utrata wartości altany wskutek wychylenia wyniosła 9 055,94 zł netto, to jest 11 138,80 zł brutto.

Ostatnie ustalenie dotyczyło geologii. Nieruchomość była pod wpływami eksploatacji jednej kopalni do początku 2016 roku, a drugiej, należącej do innej grupy kapitałowej, do czwartego kwartału 2021 roku. Dziś jest górniczo uspokojona. Udziały procentowe obu zakładów biegły określił na około 75 procent dla pierwszego i około 25 procent dla drugiego.

Pierwsza instancja: naprawa tak, wartość nie

Sąd Rejonowy oparł odpowiedzialność spółki na art. 145 i art. 144 ust. 1 i 2 Prawa geologicznego i górniczego oraz na art. 435 § 1 k.c., czyli na odpowiedzialności na zasadzie ryzyka za przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody. Zasądził 31 253,03 zł: koszty zmniejszenia uciążliwości użytkowania altany, prac remontowych altany oraz naprawy ogrodzenia i nawierzchni.

Odmówił natomiast odszkodowania za utratę wartości.

Uzasadnienie było ciekawe. Sąd sięgnął do definicji z ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych: altana ogrodowa to wolnostojący budynek rekreacyjno-wypoczynkowy o powierzchni zabudowy do 35 m2 i wysokości do 5 m przy dachach stromych. Ta altana ma 21 m2, jest w dobrym stanie, spełnia funkcję rekreacyjną, chroni przed słońcem i deszczem.

I dalej: altana nie może stanowić samodzielnie przedmiotu obrotu, a jej wartość materialna przekłada się jedynie na nakład na działkę.

Skoro nie da się jej sprzedać osobno, rozumował sąd, to nie ma czego tracić na wartości.

Apelację złożyły obie strony, w przeciwnych kierunkach.

Spółka: to nie tylko my kopaliśmy

Spółka zaskarżyła wyrok co do 8063,25 zł. Argument oparła na tej samej opinii biegłego, na której oparł się sąd: skoro udział wpływów pozwanej wynosi około 75 procent, a drugie 25 procent to ruch kopalni innej grupy kapitałowej, to zasądzenie od niej stu procent szkody narusza art. 363 § 1 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c. oraz przepisy Prawa geologicznego i górniczego. Zarzuciła też przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów.

Sąd Okręgowy tego zarzutu nie podzielił, i wyjaśnił dlaczego w kilku zdaniach, które warto zapamiętać.

Odpowiedzialność za szkody wywołane ruchem zakładu górniczego jest odpowiedzialnością z tytułu czynów niedozwolonych. A jeżeli za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym odpowiada kilka osób, to zgodnie z art. 441 § 1 k.c. ich odpowiedzialność jest solidarna.

Solidarność oznacza, że poszkodowany może żądać całości od któregokolwiek z dłużników. To wierzyciel ma prawo wyboru, czy pozwie wszystkie odpowiedzialne podmioty, czy tylko jeden. Nie musi biegać po dwóch procesach, dzielić roszczenia ani dowodzić, ile centymetrów osiadania przypada której kopalni.

Rozliczenie między sprawcami też jest przewidziane, tylko na innym etapie. Art. 441 § 2 k.c. mówi, że ten, kto szkodę naprawił, może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części, zależnie od okoliczności, zwłaszcza od winy i od stopnia przyczynienia się do powstania szkody.

Innymi słowy: spółka zapłaci sto procent działkowcom, a potem, jeśli zechce, pójdzie po swoje dwadzieścia pięć procent do drugiej kopalni. Ryzyko takiego procesu, i szukania dowodów po latach, przenosi się z poszkodowanego na sprawcę.

Działkowcy: remont nie prostuje budynku

Druga apelacja dotyczyła 11 138,80 zł.

Argument działkowców był prosty i trudny do zbicia: prace remontowe, które sąd im zasądził, jedynie zmniejszają uciążliwość korzystania z altany. Po ich wykonaniu budynek i tak pozostanie wychylony. Naprawia się tynki, wyrównuje podłogi, poprawia to, co da się poprawić, ale przechyłu fundamentów się nie cofnie.

Skoro tak, kompensata nie jest pełna, a art. 361 § 1 i art. 363 § 1 k.c. wymagają pełnej.

Sąd Okręgowy przyznał im rację i zdemontował argument pierwszej instancji o tym, że altana nie jest przedmiotem obrotu.

Sięgnął do art. 30 ust. 1 i 2 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych: działkowiec ma prawo zagospodarować działkę i wyposażyć ją w obiekty, a nasadzenia, urządzenia i obiekty znajdujące się na działce, wykonane lub nabyte ze środków finansowych działkowca, stanowią jego własność. Do tego art. 42 ust. 1 tej samej ustawy: w razie wygaśnięcia prawa do działki działkowcowi przysługuje wynagrodzenie za te nasadzenia, urządzenia i obiekty.

Wniosek sądu: działkowcom przysługuje prawo własności altany, a zatem przysługują im wszelkie uprawnienia i roszczenia związane z wykonywaniem prawa własności, w tym żądanie pełnego odszkodowania za szkody.

Argument o niemożności sprzedaży altany osobno stracił znaczenie. Ustawa sama przewiduje moment, w którym ta wartość zamienia się w pieniądze: wygaśnięcie prawa do działki i wynagrodzenie za pozostawione obiekty. Przechylona altana da wtedy mniej niż prosta.

Rachunek końcowy

Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację spółki, a na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił wyrok z apelacji działkowców.

Do zasądzonej wcześniej kwoty doszło 11.138,80 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 24 kwietnia 2024 roku, oraz 3617 zł kosztów procesu za pierwszą instancję. Za postępowanie odwoławcze spółka zapłaciła jeszcze 1800 zł i 900 zł, osobno za każdą z dwóch apelacji. Nieuiszczone koszty sądowe sąd nakazał rozliczyć referendarzowi, ustalając, że pozwana ponosi je w 100 procentach.

Spółka poszła do sądu po obniżkę o osiem tysięcy. Wyszła z rachunkiem wyższym o kilkanaście.

Co z tej historii wynika

Przy kilku sprawcach szkody to poszkodowany wybiera, kogo pozwie. Art. 441 § 1 k.c. czyni ich odpowiedzialność solidarną, więc każdy odpowiada za całość. Argument “za dwadzieścia pięć procent odpowiada kto inny” jest prawdziwy, ale kierowany do złego adresata: należy go zgłosić w procesie regresowym przeciwko drugiemu sprawcy, nie w sprawie z poszkodowanym.

Ciężar dochodzenia od pozostałych sprawców spada na tego, kto zapłacił. Art. 441 § 2 k.c. daje spółce roszczenie zwrotne wobec drugiej kopalni. To ona będzie musiała udowodnić proporcje i wytoczyć proces. Konstrukcja solidarności służy właśnie temu, żeby poszkodowany nie płacił za trudność w rozdzieleniu winy między przedsiębiorstwami.

Naprawa nie zawsze wyczerpuje szkodę. Remont, który tylko zmniejsza uciążliwość, nie przywraca stanu poprzedniego. Jeżeli obiekt po naprawie nadal jest wychylony i wart mniej, poszkodowanemu należy się dodatkowo odszkodowanie za utratę wartości. Zasądzenie kosztów remontu nie zamyka drogi do tego roszczenia, trzeba je tylko sformułować i wykazać opinią biegłego.

Altana na działce jest własnością działkowca. Mimo że nie da się jej sprzedać w oderwaniu od działki, ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych przyznaje działkowcowi własność obiektów wykonanych lub nabytych z jego środków oraz wynagrodzenie za nie przy wygaśnięciu prawa do działki. Z własności wynikają wszystkie roszczenia właścicielskie, w tym o pełne odszkodowanie.

Odpowiedź “teren jest w obszarze eksploatacji, ale to nie od nas” nie kończy sprawy. Kopalnia odpowiada na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c. Jeżeli opinia biegłego wskaże górnicze pochodzenie uszkodzeń, samo zaprzeczenie w piśmie przedsądowym niczego nie zmienia. Warto zbierać dokumentację uszkodzeń od chwili ich zauważenia.

Jak to się potoczyło

  1. 2001

    Objęcie działki

    Małżonkowie nabywają prawo do działki w rodzinnym ogrodzie działkowym. Na terenie stoi już murowana altana o dwóch pomieszczeniach i łącznej powierzchni 21 m2.

  2. do początku 2016

    Wpływy pierwszej kopalni

    Nieruchomość pozostaje pod wpływami eksploatacji jednego zakładu górniczego. Jego udział w oddziaływaniu biegły określi później na około 75 procent.

  3. do IV kwartału 2021

    Wpływy drugiej kopalni

    Na ten sam teren oddziałuje ruch drugiego zakładu, należącego do innej grupy kapitałowej. Udział około 25 procent. Potem działka jest już górniczo uspokojona.

  4. 2020 i 2021

    Pierwsze uszkodzenia

    Działkowcy obserwują wychylenie altany, zarysowania i spękania tynków, szczeliny, deformacje słupków ogrodzenia, obrzeży i chodników oraz wybrzuszenia na trawniku.

  5. wniosek o naprawienie szkód

    Odmowa spółki

    Spółka potwierdza, że nieruchomość leży w obszarze eksploatacji górniczej, ale twierdzi, że eksploatacja nie miała wpływu na ponadnormatywne wychylenie altany ani na pozostałe uszkodzenia.

  6. 12 września 2025

    Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej: 31 253,03 zł

    Sąd zasądza koszty naprawy altany, ogrodzenia i nawierzchni, ale odmawia odszkodowania za utratę wartości altany, uznając, że jest to obiekt rekreacyjny, który nie może być samodzielnym przedmiotem obrotu.

  7. apelacje obu stron

    Dwa przeciwne kierunki

    Spółka chce obniżenia zasądzonej kwoty o 8063,25 zł, wskazując na 25-procentowy udział drugiej kopalni. Działkowcy chcą dołożenia 11 138,80 zł za utratę wartości przechylonej altany.

  8. 6 maja 2026

    Sąd Okręgowy: dopłata i pełne koszty

    Apelacja spółki oddalona, apelacja działkowców uwzględniona. Do wyroku dochodzi 11.138,80 zł z odsetkami od 24 kwietnia 2024 roku, 3617 zł kosztów pierwszej instancji oraz 1800 zł i 900 zł kosztów odwoławczych. Nieuiszczone koszty sądowe w 100 procentach obciążają spółkę.

Jak orzekł sąd

Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił apelację spółki górniczej i uwzględnił apelację działkowców. Odrzucił argument, że spółka odpowiada tylko za około 75 procent szkody, bo za drugie 25 procent odpowiadała kopalnia innej grupy: odpowiedzialność za szkody wywołane ruchem zakładu górniczego jest odpowiedzialnością deliktową, a przy wielu sprawcach jest solidarna, więc to poszkodowany decyduje, kogo pozwie, a ten, kto zapłaci, rozlicza się potem z pozostałymi. Jednocześnie sąd przyznał działkowcom dodatkowe 11.138,80 zł tytułem utraty wartości altany. Uznał, że prace remontowe tylko zmniejszają uciążliwość korzystania z przechylonego budynku, a sam obiekt pozostanie wychylony, oraz że na podstawie ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych altana stanowi własność działkowca, któremu przysługują wszelkie roszczenia właścicielskie, w tym o pełne odszkodowanie.

Podstawa prawna

  • art. 144 ust. 1 i 2 oraz art. 145 ustawy Prawo geologiczne i górnicze: obowiązek naprawienia szkody wywołanej ruchem zakładu górniczego, z odesłaniem do Kodeksu cywilnego
  • art. 435 § 1 k.c.: odpowiedzialność na zasadzie ryzyka prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody
  • art. 441 § 1 k.c.: gdy za szkodę z czynu niedozwolonego odpowiada kilka osób, ich odpowiedzialność jest solidarna
  • art. 441 § 2 k.c.: ten, kto szkodę naprawił, może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części, zależnie od winy i stopnia przyczynienia
  • art. 361 § 1 i art. 363 § 1 k.c.: zakres odszkodowania i sposób jego ustalenia; naprawienie szkody obejmuje pełną kompensatę
  • art. 30 ust. 1 i 2 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych: obiekty wykonane lub nabyte ze środków działkowca stanowią jego własność
  • art. 42 ust. 1 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych: przy wygaśnięciu prawa do działki działkowcowi przysługuje wynagrodzenie za nasadzenia, urządzenia i obiekty
  • art. 385 i art. 386 § 1 k.p.c.: oddalenie apelacji bezzasadnej i zmiana wyroku na skutek apelacji zasadnej

Sąd Okręgowy w Gliwicach

Sygnatura akt: III Ca 1088/25

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej


Stary dom z zabudowaniami gospodarczymi i studnią na podwórku, o zmierzchu
Historia z sądu
Nieruchomości

Wpłacił 80 tysięcy zaliczki. Właściciel wysłał jedno pismo i kazał się wyprowadzić

Osiemdziesiąt tysięcy złotych wpłacone w ratach przez sześć lat. Pytanie brzmiało: czy człowiek, który mieszka w domu i płaci 250 zł miesięcznie, jest lokatorem, czy tylko gościem.

I ACa 362/12
Osobowy samochód zakopany po osie w rozmokniętym błocie na skraju podmokłej łąki, zimowy dzień, otwarte drzwi, na siedzeniu śmieci
Historia z sądu
Nieruchomości

Wypożyczalnia znalazła swoje auto zastępcze zakopane w bagnie. Rachunek: dziesięć pozycji

Wypożyczalnia policzyła 11 060,47 zł: holowanie, opłatę za obsługę nocną i osiem kar umownych, od palenia papierosów po wyjazd za granicę. Pytanie brzmiało, które z tych zarzutów da się udowodnić.

I C 332/25
Klatka schodowa przedwojennej kamienicy w latach pięćdziesiątych: kobieta z tekturową walizką i dzieckiem stoi przed drzwiami mieszkania, w ręku trzyma urzędowe pismo z pieczęcią, obok starszy mężczyzna w kamizelce patrzy z progu, odrapane ściany, żarówka bez klosza
1945-1994
Nieruchomości

Właściciel kamienicy dostał pismo z urzędu. Dowiedział się z niego, kto będzie mieszkał w jego mieszkaniu

W PRL o tym, kto zajmie lokal, decydowała nie umowa najmu, lecz decyzja administracyjna o przydziale. Kwaterunek działał od 1945 do 1994 roku, a prawa wywodzone z tych decyzji funkcjonują w polskich sądach do dziś.

Wydział Kwaterunkowy Prezydium Miejskiej Rady Narodowej
Dziedziniec dworu w Polsce jesienią 1945 roku: urzędnik w płaszczu z teczką i grupa chłopów przy stole wyniesionym na zewnątrz, na blacie rozłożona mapa gruntów i akta, w tle klasycystyczny dwór z kolumnami i wóz konny, mglisty poranek
1944-1945
Nieruchomości

Dekret miał osiem stron i podzielił majątki w kilka tygodni. Spory o niego toczą się osiemdziesiąt lat

Dekret PKWN z 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej przejął majątki powyżej ustalonej wielkości bez odszkodowania. Do dziś jego wykładnia decyduje o sprawach przed sądami administracyjnymi, bo cały spór sprowadza się do tego, co dokładnie dekret obejmował.

Powiatowy Urząd Ziemski / Wojewódzki Urząd Ziemski