Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.
To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.
Kto jest kim
Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.
-
Kazimierz Rembacz
powód, syn spadkodawczyni
W 2011 roku dostał od rodziców darowizną całe przedsiębiorstwo z pensjonatem nad jeziorem, wycenione na 1.527.019,00 zł. Po śmierci ojca opiekował się matką aż do jej śmierci. Trzy lata później, porządkując apartament rodziców, znalazł dwa pisma przeciwko siostrze.
-
Elżbieta Kaniewska
pozwana, córka spadkodawczyni
Mieszka w mieście, w domu, który w latach dziewięćdziesiątych pomogli jej wybudować rodzice. Przyjęła ich do siebie na około półtora roku, potem wrócili do pensjonatu. Zaprzeczyła wszystkim zarzutom i podniosła zarzut przekroczenia rocznego terminu.
-
Zofia Rembacz
spadkodawczyni
Matka obojga. W 2014 roku, po udarze mózgu, była wielokrotnie hospitalizowana. Zmarła 4 września 2021 roku, rok po mężu. Spadek po niej dzieci nabyły po połowie.
-
Sąd Okręgowy w Olsztynie
sąd pierwszej instancji
Nie kwestionował, że relacje w rodzinie były trudne i że obie strony miały do siebie pretensje. Uznał jednak, że przesłanki niegodności są wąskie, a dowody powoda ich nie wykazują.
W czerwcu 2024 roku Kazimierz Rembacz zaczął porządkować apartament, w którym mieszkali jego rodzice. Ojciec nie żył od czterech lat, matka od trzech. Pomagała mu znajoma i to ona natrafiła na dwa dokumenty.
Oba nosiły datę 15 czerwca 2017 roku i tytuł “oświadczenie woli”. Jedno podpisane nazwiskiem ojca, drugie matki. Oba upoważniały syna do reprezentowania ich przed sądami w sprawach cywilnych i karnych związanych z czynami i przekroczeniami córki.
Treść była mocna. Ojciec pisał, że dali się z żoną namówić na przeprowadzkę do córki, że został przez nią pozbawiony pieniędzy z dopłat unijnych, że z dewizowego konta żony zaczęły znikać pieniądze, ponad piętnaście tysięcy euro, i że stwierdził też ubytek ponad dwudziestu tysięcy złotych. Że łóżko rehabilitacyjne, które syn zawiózł do córki, stało zafoliowane dwa tygodnie przed domem, bo rzekomo nie mieściło się w drzwiach, a potem, po powrocie matki, zmieściło się w węższych. Że rower stacjonarny do ćwiczeń znalazł się na poddaszu i nigdy nie był używany, bo siodełko nie było ustawione pod wzrost żony. Że w czasie pobytu u córki żona trafiła do szpitala osiem razy, a po powrocie do domu ani razu.
I najcięższy fragment: że żona dała się skłonić do napisania przynajmniej dwóch testamentów, pod presją twierdzenia, że mąż związał się z jakąś kobietą i majątek jest zagrożony.
Pismo podpisane nazwiskiem matki mówiło to samo z jej perspektywy. Że wyszła ze szpitala o własnych siłach, a u córki tylko leżała. Że zaginął jej dowód osobisty, który córka oddała dopiero po roku. Że po powrocie do domu syn skonsultował ją ze specjalistą, dostała nowe leki, wróciły siły i logiczny kontakt.
Trzy miesiące po tym znalezisku syn złożył pozew o uznanie siostry za niegodną dziedziczenia po matce.
Czym niegodność jest, a czym nie
To instytucja, która potrafi wykreślić kogoś ze spadku niezależnie od testamentu i od kolejności dziedziczenia ustawowego. Sąd nazwał ją swoistą karą cywilną, piętnującą naganne postępowanie wobec spadkodawcy albo bezprawne wpływanie na porządek dziedziczenia.
Katalog jest wąski i, co w tej sprawie okazało się decydujące, bierze się go z dnia otwarcia spadku. Matka zmarła 4 września 2021 roku, więc obowiązywały trzy punkty:
- dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;
- nakłonienie podstępem lub groźbą do sporządzenia albo odwołania testamentu, albo przeszkodzenie w tym;
- umyślne ukrycie, zniszczenie, podrobienie lub przerobienie testamentu, albo świadome skorzystanie z podrobionego.
Punkty 4 i 5, uporczywe uchylanie się od zasądzonych alimentów oraz od obowiązku pieczy nad spadkodawcą, dodano ustawą z 28 lipca 2023 roku i weszły w życie 15 listopada 2023 roku. Przepisy przejściowe każą stosować je wyłącznie do zdarzeń zaistniałych po tej dacie.
Ta jedna data przekreśliła znaczną część pozwu. Sąd napisał wprost: nawet pełne wykazanie, że pozwana rzadko odwiedzała rodziców albo nie robiła tego wcale, nie przesądzałoby o istnieniu przesłanek wyłączenia od dziedziczenia. Dlatego pominął wnioski o przesłuchanie dwóch świadkiń, które miały zeznawać właśnie o braku kontaktów.
Dokument prywatny to nie dowód prawdy
Cała konstrukcja powoda opierała się na dwóch znalezionych pismach. Sąd rozłożył je na części.
Pod względem procesowym są to dokumenty prywatne. Taki dokument jest dowodem tego, że osoba, która go podpisała, złożyła zawarte w nim oświadczenie. Nie dowodzi natomiast prawdziwości opisanych w nim faktów. Można nimi wykazać, że ktoś coś napisał, nie zaś że tak było.
Do tego doszła obserwacja, która w uzasadnieniu wybrzmiewa najmocniej. Oba pisma były sporządzone na komputerze i wydrukowane, opatrzone jedynie odręcznymi podpisami. Tymczasem, jak ustalił sąd, rodzice stron nie posiadali komputera ani nie potrafili samodzielnie z niego korzystać.
Pozwana wiarygodnie zaprzeczyła, żeby dokumenty wyrażały wolę rodziców. Powód nie przeprowadził dowodu autentyczności podpisów ani nie wykazał, że treść odpowiada temu, co rodzice rzeczywiście myśleli. Bez pogłębionego badania autentyczności, orzekł sąd, pisma mogą stanowić tło sprawy, ale nie dają podstawy do pewnego ustalenia opisanych w nich okoliczności.
I argument ostatni, chyba najbardziej praktyczny. Dokumenty datowano na czerwiec 2017 roku, ponad trzy lata przed śmiercią ojca. Zapowiadały wytoczenie sprawy o odzyskanie wyłudzonych pieniędzy i publikację przeprosin w prasie lokalnej. Przez te trzy lata rodzice nie zawiadomili organów ścigania ani nie wystąpili do sądu. Nic z zapowiedzi się nie wydarzyło.
Odręczne notatki, których nie dało się ułożyć
W toku procesu powód przeszukał dokumenty ponownie i przedłożył kserokopie odręcznych notatek ojca. Wynikało z nich, że czuł się samotny i niezaopiekowany, że nikt poza żoną nie chciał go pożegnać przed wyjazdem do szpitala, że sam musiał palić w piecu. Że rodzina interesuje się nim tylko wtedy, gdy w tle pojawiają się pieniądze. Że córka zabrała pieniądze z konta żony. W jednej notatce pisał o przywiezieniu żony z miasta “potłuczonej z siniakami pod oczyma”.
Sąd ocenił ten materiał surowo. Kserokopie były fragmentaryczne, nieuporządkowane chronologicznie, bez dat i podpisów, a numeracja kartek się powielała. Powód przedłożył wybiórcze fragmenty, co rodziło wątpliwości co do kompletności i kontekstu.
Nawet przyjmując, że notatki pochodzą od ojca, ich wartość dowodowa polega na ujawnieniu jego odczuć i ocen, nie na udowodnieniu wydarzeń, tym bardziej wydarzeń przestępczych. Nie było czym ich potwierdzić: żadnych świadków, żadnej dokumentacji medycznej urazów odpowiadających opisowi siniaków, żadnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Co pozostało z faktów
Sąd ustalił natomiast rzeczy, których nikt nie kwestionował, i one budują tło całego sporu.
W kwietniu 2011 roku rodzice darowali synowi do majątku osobistego całe przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55(1) k.c.: pensjonat z trzema działkami, budynkiem mieszkalno-pensjonatowym, wyposażeniem i środkami trwałymi. Wartość określono w akcie na 1.527.019,00 zł. Zastrzegli sobie dożywotnią służebność mieszkania w apartamencie o powierzchni 38,80 m2 i, powołując się na art. 1039 § 1 k.c., zwolnili darowiznę z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową.
Z rachunku walutowego matki w marcu i kwietniu 2015 roku wyszły cztery operacje: dwa przelewy po trzy tysiące euro i 3200 euro na rachunek córki z mężem oraz wypłaty. Wnuczka otrzymywała od dziadków gotówkę: kilka tysięcy złotych i około dziesięciu tysięcy euro.
Po śmierci ojca w sierpniu 2020 roku opiekę nad matką przejął syn. Córka próbowała umieścić matkę w ośrodku opieki, na co syn się nie zgodził. Około roku po śmierci matki zaproponowała bratu uporządkowanie spraw spadkowych u notariusza; odmówił, więc złożyła wniosek do sądu. W styczniu 2023 roku stwierdzono dziedziczenie ustawowe: po ojcu żona i dwoje dzieci po jednej trzeciej, po matce dwoje dzieci po połowie.
Nikt nikogo nie pominął. Powód dostał dokładnie tyle, ile przewiduje ustawa, plus wcześniejszą darowiznę przedsiębiorstwa.
Zarzut terminu
Pozwana podniosła jeszcze jedną linię obrony, o której warto pamiętać przy tego rodzaju sprawach. Art. 929 k.c. daje na wytoczenie powództwa o niegodność rok od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o przyczynie niegodności, i nie później niż trzy lata od otwarcia spadku.
Pozwana twierdziła, że powód nie udowodnił zachowania rocznego terminu. Powód opierał go na dacie znalezienia oświadczeń w czerwcu 2024 roku, czyli niecałe trzy miesiące przed pozwem.
Sąd rozstrzygnął sprawę merytorycznie, uznając, że żadna przesłanka nie została wykazana, i zasądził od powoda 11.584,98 zł kosztów procesu.
Co z tej historii wynika
Katalog niegodności bierze się z dnia śmierci spadkodawcy, nie z dnia procesu. Przy spadkach otwartych przed 15 listopada 2023 roku dostępne są tylko trzy klasyczne przesłanki. Zaniedbywanie opieki, brak kontaktów i porzucenie rodzica nie są wśród nich, choćby dziś już były w kodeksie.
Pismo od zmarłego nie jest dowodem na to, co opisuje. Dokument prywatny dowodzi wyłącznie tego, że podpisujący złożył takie oświadczenie. Sąd nadal musi ustalić, czy opisane zdarzenia miały miejsce, i potrzebuje na to innych dowodów: wyciągów, dokumentacji medycznej, świadków, zawiadomień.
Zapowiedź procesu, po której nic nie nastąpiło, osłabia sama siebie. Rodzice napisali, że będą dochodzić zwrotu pieniędzy i żądać przeprosin w prasie, po czym przez trzy lata nie zrobili nic. Sąd potraktował tę bezczynność jako argument obniżający moc dowodową ich oświadczeń.
Forma dokumentu bywa ważniejsza niż jego treść. Wydrukowane oświadczenia osób, które nie miały komputera i nie umiały go obsługiwać, wzbudziły wątpliwość co do autorstwa, której powód nie rozwiał. Gdyby chciał na nich oprzeć sprawę, musiałby zawnioskować o badanie autentyczności podpisów.
Kserokopie bez dat, podpisów i kolejności to słaby dowód. Fragmentaryczne wybiórcze wyciągi z prywatnych notatek pokazują odczucia autora, a nie fakty. Sąd wprost napisał, że wybiórcza prezentacja rodzi wątpliwości co do kontekstu.
Wcześniejsza darowizna nie musi wracać do spadku. Rodzice, przekazując synowi całe przedsiębiorstwo, skorzystali z możliwości z art. 1039 § 1 k.c. i zwolnili darowiznę z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową. To krótkie zdanie w akcie notarialnym decyduje o tym, czy przy dziale spadku ktoś dostanie mniej z tego powodu, że dostał wcześniej.
Jak to się potoczyło
-
12 kwietnia 2011
Darowizna przedsiębiorstwa
Rodzice darują synowi do majątku osobistego całe przedsiębiorstwo z budynkiem mieszkalno-pensjonatowym, wyposażeniem i środkami trwałymi, o wartości określonej na 1.527.019,00 zł. Zastrzegają sobie dożywotnią służebność mieszkania w apartamencie numer 3 i zwalniają darowiznę z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową.
-
około 2015-2017
Przeprowadzka do córki i powrót
Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia rodzice przenoszą się do domu na działce córki. Po pewnym czasie wracają do apartamentu w pensjonacie.
-
2014
Udar i hospitalizacje
Matka trafia do szpitala po udarze mózgu, a kilka miesięcy później znów, z zaburzeniami świadomości. W latach 2012-2014 jest hospitalizowana kilkukrotnie.
-
marzec i kwiecień 2015
Wypłaty z konta walutowego
Z rachunku matki prowadzonego w euro wychodzą cztery transakcje: dwa przelewy na rachunek córki i jej męża oraz dwie wypłaty. To one staną się osią późniejszych zarzutów.
-
15 czerwca 2017
Data na oświadczeniach
Taką datę noszą dwa pisma zatytułowane oświadczenie woli, w których rodzice upoważniają syna do dochodzenia roszczeń wobec córki i opisują jej rzekome czyny. Rodzice nie występują potem do sądu ani na policję.
-
13 sierpnia 2020 i 4 września 2021
Dwie śmierci
Umiera ojciec, a rok później matka. Opiekę nad matką po śmierci ojca sprawuje syn. Propozycję umieszczenia jej w ośrodku opieki odrzuca.
-
24 stycznia 2023
Stwierdzenie nabycia spadku
Na wniosek córki Sąd Rejonowy stwierdza dziedziczenie ustawowe: po ojcu żona i dwoje dzieci po jednej trzeciej, po matce dwoje dzieci po połowie.
-
czerwiec 2024
Znalezisko w apartamencie
Porządkując mieszkanie rodziców, znajoma powoda znajduje oba oświadczenia. Trzy miesiące później syn składa pozew o uznanie siostry za niegodną dziedziczenia.
-
15 października 2025
Powództwo oddalone
Sąd uznaje, że żadna z przesłanek z art. 928 § 1 k.c. w brzmieniu z dnia śmierci matki nie została udowodniona. Zasądza od powoda 11.584,98 zł kosztów procesu.
Jak orzekł sąd
Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo o uznanie siostry za niegodną dziedziczenia. Uznał, że rozstrzyga katalog z art. 928 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dniu otwarcia spadku, czyli 4 września 2021 roku, a więc trzy punkty: ciężkie umyślne przestępstwo przeciwko spadkodawcy, nakłonienie podstępem lub groźbą do sporządzenia albo odwołania testamentu oraz ukrycie, zniszczenie lub podrobienie testamentu. Punktów 4 i 5, dodanych nowelizacją z 28 lipca 2023 roku i obowiązujących od 15 listopada 2023 roku, nie można było zastosować, bo obejmują tylko zdarzenia późniejsze. Kluczowe dowody powoda, dwa pisma zatytułowane oświadczenie woli, sąd ocenił jako dokumenty prywatne, które dowodzą jedynie tego, że ktoś złożył zawarte w nich oświadczenie, a nie prawdziwości opisanych faktów. Ich moc obniżał fakt, że były wydrukowane, podczas gdy rodzice nie mieli komputera i nie umieli go obsługiwać, a powód nie przeprowadził dowodu autentyczności podpisów. Sąd zasądził od powoda 11.584,98 zł kosztów procesu.
Podstawa prawna
- art. 928 § 1 k.c.: katalog przyczyn niegodności dziedziczenia; stosuje się brzmienie obowiązujące w dniu otwarcia spadku
- art. 928 § 1 pkt 4 i 5 k.c.: uchylanie się od alimentów i od obowiązku pieczy; dodane nowelizacją z 28 lipca 2023 roku, obowiązują od 15 listopada 2023 roku i tylko wobec zdarzeń późniejszych
- art. 929 k.c.: uznania za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes, w terminie roku od dnia dowiedzenia się o przyczynie niegodności, nie później niż przed upływem trzech lat od otwarcia spadku
- art. 245 k.p.c.: dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła zawarte w nim oświadczenie, a nie dowód prawdziwości opisanych w nim faktów
- art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c.: ciężar udowodnienia przesłanek niegodności spoczywa na powodzie
- art. 227 k.p.c.: przedmiotem dowodu są fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia
- art. 1039 § 1 k.c.: zaliczanie darowizn na schedę spadkową; darczyńca może z tego obowiązku zwolnić
- art. 55(1) k.c.: przedsiębiorstwo jako zorganizowany zespół składników, mogące być przedmiotem jednej czynności prawnej
Czytaj dalej
Historia z sądu Dziadek nie chciał poznać wnuków. O jego śmierci dowiedzieli się sami
Troje wnuków, wszyscy małoletni w chwili śmierci dziadka, domagało się zachowku, 97 188,20 zł i dwa razy po 48 594,10 zł, od jego wieloletniej partnerki, która odziedziczyła całość.
Dziedziczenie ustawowe, kto i w jakiej kolejności dziedziczy
Kto dziedziczy, gdy nie ma testamentu. Wyjaśniamy kolejność spadkobierców i udziały według Kodeksu cywilnego prostym językiem, po ludzku.
Jak napisać testament, rodzaje i wymogi ważności
Jak sporządzić ważny testament: forma odręczna i notarialna, wymogi ważności i najczęstsze błędy. Wyjaśniamy prostym językiem, po ludzku.
Historia z sądu Matka przepisała mieszkanie na córkę dwa tygodnie przed śmiercią. Syn poszedł do sądu
Mieszkanie warte dziś 965 700 zł, darowane jednej z dwójki dzieci na dwa tygodnie przed śmiercią matki. Pytanie brzmiało: czy syn, który przy umierającej matce prawie się nie pojawiał, może mimo to żądać ćwierci jego wartości.