Wejście do budynku sądu rejonowego, szklane drzwi i tablica z wykazem wydziałów, pochmurny dzień

Syn wyprowadził się do ojca. Po roku to matka płaciła alimenty

Ojciec chciał uchylenia swojego obowiązku alimentacyjnego i 1 200 zł miesięcznie od matki. Matka uznawała 400 zł. Spór dotyczył tego, gdzie kończą się usprawiedliwione potrzeby nastolatka, a zaczyna standard życia jednego z rodziców.

Prawo rodzinne Sąd Rejonowy w Toruniu wyrok z 22 kwietnia 2026 7 min czytania

Jak czytać tę historię. Opisujemy prawdziwy wyrok, ale imiona, wygląd bohaterów, dialogi i szczegóły tła wymyśliliśmy i celowo podkoloryzowaliśmy, żeby dało się to czytać jak opowieść. Bez zmian zostaje to, co najważniejsze: sąd, sygnatura, data, kwoty, podstawa prawna i rozstrzygnięcie: te pochodzą wprost z orzeczenia, które możesz sprawdzić pod linkiem na końcu.

To nie jest porada prawna. W swojej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym Nawet drobna różnica w faktach potrafi odwrócić wynik.

Sąd Rejonowy w Toruniu, III Wydział Rodzinny i Nieletnich. Dwa pozwy złożone tego samego dnia trafiły tu jako jedna sprawa.
Sąd Rejonowy w Toruniu, III Wydział Rodzinny i Nieletnich. Dwa pozwy złożone tego samego dnia trafiły tu jako jedna sprawa.

Kto jest kim

Imiona, twarze i szczegóły są wymyślone. Role w sprawie: prawdziwe.

  • Paweł, powód w sprawie o uchylenie alimentów, ojciec (postać fikcyjna)

    Paweł

    powód w sprawie o uchylenie alimentów, ojciec

    42 lata, prowadzi działalność gospodarczą. Od sierpnia 2024 roku syn mieszka u niego. Wcześniej płacił dobrowolnie znacznie więcej, niż zasądził sąd.

  • Anna, pozwana, matka (postać fikcyjna)

    Anna

    pozwana, matka

    42 lata, wykształcenie średnie, pracuje w pełnym wymiarze czasu w wyuczonym zawodzie. Przez szesnaście lat sprawowała codzienną opiekę nad synem.

  • Sąd Rejonowy w Toruniu

    sąd rodzinny

    Połączył dwie sprawy w jedną, uchylił jeden obowiązek alimentacyjny i ustanowił drugi, w przeciwnym kierunku, ale nie w żądanej wysokości.

W marcu 2010 roku sąd w Olsztynie ustalił ojcostwo i zasądził alimenty: 350 zł miesięcznie. Dziecko miało wtedy niespełna rok i mieszkało z matką.

Czternaście lat później ten sam chłopiec, już piętnastolatek, spakował się i przeniósł do ojca, do innego miasta. Powód nie był konfliktem: chciał zmienić klub sportowy i rozwijać karierę. Matka, po namowach syna, wyraziła zgodę na przeprowadzkę.

W styczniu 2025 roku sąd formalnie ustalił miejsce zamieszkania małoletniego przy ojcu. A 30 kwietnia 2025 roku ojciec złożył w sądzie dwa pozwy naraz.

Pierwszy: o uchylenie własnego obowiązku alimentacyjnego, tego z 2010 roku. Drugi, w imieniu syna: o zasądzenie od matki 1 200 zł miesięcznie. Oba z wnioskiem o połączenie spraw i oba z wnioskiem o zabezpieczenie.

Dwa kierunki jednego obowiązku

Sąd połączył sprawy 9 maja 2025 roku na podstawie art. 219 k.p.c. Tego samego dnia udzielił zabezpieczenia: zawiesił obowiązek alimentacyjny ojca i zobowiązał matkę do płacenia po 350 zł miesięcznie do rąk ojca na czas procesu. W pozostałym zakresie wniosek o zabezpieczenie oddalił.

Matka zaskarżyła to postanowienie. Sąd Okręgowy w Toruniu oddalił zażalenie 29 sierpnia 2025 roku.

W odpowiedzi na pozew o alimenty wniosła o oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o oddalenie ponad kwotę 200 zł miesięcznie. Na rozprawie 22 kwietnia 2026 roku podniosła to uznanie do 400 zł.

Żądanie 1 200 zł. Uznanie 400 zł. Sąd zasądził 750 zł, i uzasadnienie wyjaśnia dokładnie, skąd wzięła się ta różnica.

Lista, która nie przeszła

Pozew o alimenty opierał się na wyliczeniu kosztów utrzymania nastolatka na poziomie około 2 400 zł miesięcznie. Do tego doszły wydatki jednorazowe: wycieczki około 6 000 zł rocznie, kurs prawa jazdy 3 500 zł, samochód dla syna 10 000 zł, hulajnoga 2 500 zł, sprzęt narciarski 1 363 zł.

Sąd tę listę przeciął.

Za wydatki wykraczające poza usprawiedliwione potrzeby uznał zakup samochodu, koszty jego eksploatacji, hulajnogę elektryczną oraz sprzęt narciarski. Uzasadnił to dwuzdaniowo, ale precyzyjnie: są to wydatki, które powinny być między rodzicami uzgadniane i odpowiadać ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Ojciec decyzje w tym zakresie podejmował samodzielnie, w ramach własnych możliwości.

I dodał wniosek, który obrócił argument przeciwko temu, kto go podniósł: skoro ojciec był w stanie takie zakupy sfinansować sam, to potwierdza, że jego możliwości zarobkowe i majątkowe są istotnie wyższe niż matki.

Tym samym samochód, którym szesnastolatek dojeżdża do szkoły, i paliwo za około 780 zł miesięcznie nie stały się podstawą do wyższych alimentów. Podobnie potraktowane zostały korepetycje i dodatkowe wycieczki, które, jak zauważył sąd, ojciec może opłacać ze świadczenia wychowawczego, pobieranego przez niego od 1 października 2024 roku.

Warto odnotować drugą stronę tej samej myśli: sąd wyraźnie zaznaczył, że nie uwzględnił świadczenia wychowawczego jako dochodu ojca przy ustalaniu jego sytuacji majątkowej i możliwości zarobkowych. Świadczenie ma finansować dodatkowe potrzeby dziecka, nie zmniejszać obowiązku drugiego rodzica.

Co sąd zaliczył po stronie matki

Sytuację matki sąd opisał bez ozdobników. Ma 42 lata i wykształcenie średnie, pracuje w wyuczonym zawodzie w pełnym wymiarze czasu, zarabia około 3 500 zł netto miesięcznie. Mieszka sama w mieszkaniu stanowiącym jej własność, opłaty za nie wynoszą około 1 500 zł miesięcznie. Nie ma żadnych zobowiązań ani kredytów. Nie ma innych dzieci.

Choruje i pozostaje pod opieką specjalisty. Jedna wizyta kosztuje 250 zł, do tego raz w miesiącu wizyta domowa za 150 zł.

Utrzymuje kontakt z synem, widuje się z nim średnio dwa razy w miesiącu. Poza alimentami z zabezpieczenia przesyła mu drobne kwoty rzędu 80 zł tygodniowo. Przekazała 400 zł na gitarę i dwukrotnie po około 400 zł na inny sprzęt muzyczny. Raz na miesiąc lub dwa syn przyjeżdża do niej, a wtedy ponosi wszystkie koszty jego pobytu.

Ojciec ma 42 lata, prowadzi działalność gospodarczą, uzyskuje z umowy cywilnoprawnej około 5 000 zł netto miesięcznie, a z umowy o pracę 503,28 zł netto. Prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z partnerką, mieszkają razem z synem i synem partnerki. Nie ma kredytów ani pożyczek.

Sąd stwierdził wprost: ojciec ma większe możliwości zarobkowe niż matka.

I to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego 750 zł, a nie 1 200 zł. Obowiązek alimentacyjny obciąża oboje rodziców, ale nie po połowie w oderwaniu od okoliczności. Rozkłada się stosownie do możliwości każdego z nich.

Kiedy zmiana stosunków jest naprawdę zmianą

Podstawą uchylenia alimentów ojca jest art. 138 k.r.o. Sąd przypomniał, że zmiana stosunków może prowadzić nie tylko do podwyższenia albo obniżenia świadczenia, lecz również do uchylenia obowiązku alimentacyjnego.

Nie każda zmiana wystarcza. Sąd powtórzył za uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 23 października 1954 roku (I CO 41/54) test, który stosuje się do dziś. Trzeba zbadać, czy istniejące warunki i okoliczności mają charakter trwały, czy dotyczą okoliczności zasadniczych i ilościowo znacznych, i czy wyczerpują przesłanki wpływające w istotny sposób na istnienie albo zakres obowiązku. Do tego zmiana musi powstać po wydaniu zmienianego orzeczenia.

Tu wszystkie te warunki były spełnione i bezsporne. W 2010 roku dziecko miało niespełna rok i mieszkało z matką. Od sierpnia 2024 roku mieszka z ojcem, który sprawuje nad nim bieżącą pieczę i ponosi zasadniczy ciężar kosztów utrzymania: wyżywienia, mieszkania, środków higieny, odzieży, potrzeb edukacyjnych i zdrowotnych. Potwierdziło to orzeczenie sądu opiekuńczego z 15 stycznia 2025 roku.

Skoro tak, jak napisał sąd, ustały podstawy dalszego obciążania ojca obowiązkiem alimentacyjnym realizowanym uprzednio do rąk matki.

Symetria jest tu pełna i wynika z art. 133 § 1 k.r.o.: obowiązek alimentacyjny obciąża rodziców wobec dziecka, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie, niezależnie od tego, u którego z nich dziecko mieszka. Szesnastolatek chodzący do liceum takich możliwości nie ma i nie ma majątku przynoszącego dochód. Zmiana miejsca zamieszkania nie znosi obowiązku, tylko przekłada go na drugą stronę.

Wysokość wyznacza art. 135 § 1 k.r.o.: usprawiedliwione potrzeby uprawnionego oraz zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego. Sąd podkreślił, że zakres potrzeb szesnastolatka wyznaczony jest w głównej mierze jego wiekiem, a matka powinna ponosić odpowiednią część wydatków na wyżywienie, ubranie, zdrowie, część opłat eksploatacyjnych za mieszkanie, w którym syn przebywa, i inne niezbędne potrzeby.

Dwie daty w wyroku

W sentencji pojawiają się dwie różne daty początkowe i to nie jest przypadek.

Obowiązek ojca sąd uchylił od 1 września 2024 roku, czyli od momentu, w którym syn faktycznie zamieszkał u niego. Alimenty od matki zasądził od 30 kwietnia 2025 roku, czyli od dnia wniesienia pozwu.

Roszczenie alimentacyjne zasądza się co do zasady od chwili jego dochodzenia, a nie wstecz od zdarzenia. Uchylenie działa natomiast od momentu, w którym odpadła podstawa świadczenia.

Koszty procesu sąd zniósł wzajemnie na podstawie art. 100 k.p.c., mając na uwadze wynik postępowania i charakter sprawy alimentacyjnej. Punktowi II wyroku nadał rygor natychmiastowej wykonalności.

Co z tej historii wynika

Alimenty płaci rodzic, u którego dziecko nie mieszka. Kierunek świadczenia nie jest przypisany do płci ani do historii sprawy. Wynika z tego, kto sprawuje bieżącą pieczę i ponosi codzienne koszty. Zmiana miejsca zamieszkania dziecka przewraca ten układ w całości.

Wyrok alimentacyjny nie wygasa sam. Mimo że syn mieszkał u ojca od sierpnia 2024 roku, obowiązek z 2010 roku formalnie trwał i wymagał uchylenia przez sąd. Bez pozwu tytuł wykonawczy pozostaje w obrocie.

Nie każdy wydatek na dziecko jest usprawiedliwioną potrzebą. Samochód, hulajnoga elektryczna i sprzęt narciarski nie weszły do podstawy wyliczenia. Sąd nie zakwestionował prawa ojca do takich zakupów. Odmówił natomiast przerzucania ich kosztu na drugiego rodzica, który nie brał udziału w decyzji.

Wyższy standard finansowany przez jednego rodzica działa przeciwko niemu. Sąd wprost napisał, że skoro ojciec sfinansował te wydatki samodzielnie, to dowodzi jego większych możliwości zarobkowych. Lista drogich zakupów miała podnieść alimenty, a stała się argumentem za tym, że to on ma unieść ich większą część.

Świadczenie wychowawcze jest po stronie dziecka, nie rodzica. Sąd wskazał, że dodatkowe potrzeby można z niego finansować, a jednocześnie odmówił traktowania go jako dochodu rodzica przy ocenie jego możliwości zarobkowych. To rozróżnienie wraca w sprawach alimentacyjnych bardzo często.

Zabezpieczenie to nie zapowiedź wyroku. Na czas procesu sąd zobowiązał matkę do 350 zł miesięcznie. W wyroku zasądził ponad dwa razy tyle. Postanowienie o zabezpieczeniu rozstrzyga tylko o okresie przejściowym.

Jak to się potoczyło

  1. 1 marca 2010

    Ustalenie ojcostwa i alimenty

    Sąd Rejonowy w Olsztynie ustala ojcostwo i zasądza od ojca 350 zł miesięcznie. Dziecko ma wtedy niespełna rok i mieszka z matką.

  2. lata następne

    Dobrowolne podwyżki

    Ojciec z własnej woli płaci więcej, niż wynika z wyroku: najpierw 800 zł, potem 1 200 zł miesięcznie.

  3. sierpień 2024

    Przeprowadzka nastolatka

    Piętnastolatek przenosi się do ojca, do innego miasta. Powodem jest chęć rozwoju kariery sportowej i zmiana klubu.

  4. 15 stycznia 2025

    Sąd ustala miejsce zamieszkania przy ojcu

    Postanowienie Sądu Rejonowego w Toruniu w sprawie opiekuńczej potwierdza stan faktyczny.

  5. 30 kwietnia 2025

    Dwa pozwy tego samego dnia

    Ojciec żąda uchylenia swojego obowiązku alimentacyjnego, a w imieniu syna wnosi o zasądzenie od matki 1 200 zł miesięcznie.

  6. 9 maja 2025

    Połączenie spraw i zabezpieczenie

    Sąd łączy obie sprawy na podstawie art. 219 k.p.c., zawiesza obowiązek alimentacyjny ojca i zobowiązuje matkę do płacenia 350 zł miesięcznie na czas procesu.

  7. 29 sierpnia 2025

    Zażalenie oddalone

    Sąd Okręgowy w Toruniu oddala zażalenie matki na postanowienie o zabezpieczeniu.

  8. 22 kwietnia 2026

    Wyrok: 750 zł od matki

    Sąd uchyla obowiązek ojca od 1 września 2024 r. i zasądza od matki 750 zł miesięcznie od 30 kwietnia 2025 r. W pozostałej części powództwo oddala.

Jak orzekł sąd

Sąd Rejonowy w Toruniu uchylił obowiązek alimentacyjny ojca wynikający z wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z 1 marca 2010 r., począwszy od 1 września 2024 r., i zasądził od matki rentę alimentacyjną po 750 zł miesięcznie, płatną do rąk ojca, poczynając od 30 kwietnia 2025 r. W pozostałej części powództwo oddalił, koszty procesu zniósł wzajemnie i nadał punktowi II rygor natychmiastowej wykonalności. Sąd uznał, że doszło do trwałej zmiany stosunków, ale samochód, jego eksploatacja, hulajnoga elektryczna i sprzęt narciarski wykraczają poza usprawiedliwione potrzeby dziecka.

Podstawa prawna

  • art. 133 § 1 k.r.o.: rodzice są obowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie
  • art. 135 § 1 k.r.o.: zakres świadczeń zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego
  • art. 138 k.r.o.: zmiana stosunków może prowadzić do podwyższenia, obniżenia albo uchylenia obowiązku alimentacyjnego
  • uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 23 października 1954 r., I CO 41/54: zmiana orzeczenia dopuszczalna jest tylko w razie zmiany stosunków powstałych po jego wydaniu
  • art. 219 k.p.c.: połączenie kilku spraw do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia
  • art. 100 k.p.c.: wzajemne zniesienie kosztów procesu przy częściowym uwzględnieniu żądań
  • art. 333 § 1 pkt 1 k.p.c.: rygor natychmiastowej wykonalności przy zasądzeniu alimentów

Sąd Rejonowy w Toruniu

Sygnatura akt: III RC 357/25

Sprawdź pełną treść wyroku w bazie SAOS →

Czytaj dalej